Dziś gdy słońce było w zenicie, na chodniku dostrzegłem Camponotus herculeanus, znalazłem jedynie jedną.
Nie miałem gdzie ją wsadzić więc pomyślałem "do łapy z nią", był to jednak bolesny pomysł, mimo, że mam strasznie zeschniętą skórę przegryzła ją dwa razy.
Potem poleciałem do apteki i zapytałem ile kosztuje pojemnik na mocz, dostałem odpowiedź, że 40gr, akurat tyle miałem w kieszeni
Mrówka aktualnie jest w próbówce i cały czas się myję.
.png)