faraonki
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
Scytal pisze:kartonówki Ci uciekły a na Monomorium się porywasz?
Ile tych kartonówek miałeś?
Królową z 10 zaadoptowanymi robo, oraz 3 robotnice z pierwszego pokolenia.
Przypomniała mi się sytuacja, jak na wczasach byłem w Bieszczadach, a dokładnie na górze "Jezuitów", czy jakoś tak.
Widziałem tak gigantyczną kolonie mrówek podobnych do kartonówki, zajmowały 4 drzewa
.
Różniły się tylko tym, że były bardziej okrągłe i błyszczące, dosłownie trzy identyczne kuleczki, aż chciało się je przytulić
.
Przypomniała mi się sytuacja, jak na wczasach byłem w Bieszczadach, a dokładnie na górze "Jezuitów", czy jakoś tak.
Widziałem tak gigantyczną kolonie mrówek podobnych do kartonówki, zajmowały 4 drzewa
Różniły się tylko tym, że były bardziej okrągłe i błyszczące, dosłownie trzy identyczne kuleczki, aż chciało się je przytulić
[b]Moje mrówki to:[/b]
Lasius niger,
Myrmica rubra,
Formica cinerea,
Tetramorium caespitum.
Lasius niger,
Myrmica rubra,
Formica cinerea,
Tetramorium caespitum.
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
No to pewnie była kartonówka 
Nie wiem czy to możliwe, ale szlaki między drzewami miały średnicę ~10cm
.
I teraz się nie śmiejcie ale gdyby zatrzymać czas i policzyć wszystkie robo które w danej chwili znajdują się na powierzchni to..., no właśnie to było by ich z 200tyś. szt., na poważnie dwieście tysięcy sztuk.
Nie pomyliłem się 200000szt., w gnieździe może znajdować się 3x więcej osobników, ale to tylko hipoteza.
Mówię od razu, że to była jedna kolonia, w ziemi znajdowała się dziura średnicy 3cm która "wypluwała" setki osobników na raz.
Od tej "dziury" prowadziły cztery szlaki, na cztery pobliskie drzewa.
Co ciekawe, nie znalazłem osobników które przemieszczały by się od drzewa do drzewa, zawsze dochodziły do wejścia/dziury skręcały i wędrowały na inne drzewo.
Zadziwiająca rzecz.
Oraz nie zaobserwowałem, aby mrówki niosły poczwarki, co może być winą chłodniejszej temperatury, ale niektóre mrówki były cysternami (doświadczeni hodowcy wiedzą co to oznacza) i poruszały się w oby dwie strony.
Gatunek ten był dość łagodny, nie płoszył się i nie atakował , nawet jak zastawiłem ręką wejście do gniazda.
Spowodowane to mogło być tym, że w okolicy nie znalazłem zagrożenia.
I teraz się nie śmiejcie ale gdyby zatrzymać czas i policzyć wszystkie robo które w danej chwili znajdują się na powierzchni to..., no właśnie to było by ich z 200tyś. szt., na poważnie dwieście tysięcy sztuk.
Nie pomyliłem się 200000szt., w gnieździe może znajdować się 3x więcej osobników, ale to tylko hipoteza.
Mówię od razu, że to była jedna kolonia, w ziemi znajdowała się dziura średnicy 3cm która "wypluwała" setki osobników na raz.
Od tej "dziury" prowadziły cztery szlaki, na cztery pobliskie drzewa.
Co ciekawe, nie znalazłem osobników które przemieszczały by się od drzewa do drzewa, zawsze dochodziły do wejścia/dziury skręcały i wędrowały na inne drzewo.
Zadziwiająca rzecz.
Oraz nie zaobserwowałem, aby mrówki niosły poczwarki, co może być winą chłodniejszej temperatury, ale niektóre mrówki były cysternami (doświadczeni hodowcy wiedzą co to oznacza) i poruszały się w oby dwie strony.
Gatunek ten był dość łagodny, nie płoszył się i nie atakował , nawet jak zastawiłem ręką wejście do gniazda.
Spowodowane to mogło być tym, że w okolicy nie znalazłem zagrożenia.
Ostatnio zmieniony pn 14 wrz, 2009 przez JakubN, łącznie zmieniany 1 raz.
[b]Moje mrówki to:[/b]
Lasius niger,
Myrmica rubra,
Formica cinerea,
Tetramorium caespitum.
Lasius niger,
Myrmica rubra,
Formica cinerea,
Tetramorium caespitum.
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
Kartonówki dorastają do milionowych kolooni
Więc ta kolonia to było coś w ten deseń :P
Gdzie i kiedy to widziałeś?
Masz możliwość tam wrócić

Gdzie i kiedy to widziałeś?
Masz możliwość tam wrócić
Ekhm trochę tu burdel zrobiliście ale to nie moja działka.
A co do twojego posta qń to nie chodzi mi tutaj o superkolonię jakiegoś znanego i popularnego gatunku. Tak się składa, że mam miejscówkę gdzie żyje kartonówka a pallidula średnio mnie interesują. Pisałem o tym mrówkach że są moim marzeniem głownie dlatego iż są tak mało znane i unikatowe w środowisku hodowców.
A co do twojego posta qń to nie chodzi mi tutaj o superkolonię jakiegoś znanego i popularnego gatunku. Tak się składa, że mam miejscówkę gdzie żyje kartonówka a pallidula średnio mnie interesują. Pisałem o tym mrówkach że są moim marzeniem głownie dlatego iż są tak mało znane i unikatowe w środowisku hodowców.


MAĆKO
To na pewno była kartonówka, poznałem po królowej.Orn pisze:Rodzi się teraz pytanie :" Co takiego miałeś w probówce myśląc, że to kartonówka i w jaki sposób wróciło na swoją planetę?"
[b]Moje mrówki to:[/b]
Lasius niger,
Myrmica rubra,
Formica cinerea,
Tetramorium caespitum.
Lasius niger,
Myrmica rubra,
Formica cinerea,
Tetramorium caespitum.
Dobra wracamy na temat.
Otóż, jeżeli ktoś chciałby hodować faraonki, a mieszka w bloku, to zabezpieczenia powinny nie tylko powstrzymywać mrówkę, ale ją zabijać, aby zmniejszyć ryzyko ucieczki.
Otóż, jeżeli ktoś chciałby hodować faraonki, a mieszka w bloku, to zabezpieczenia powinny nie tylko powstrzymywać mrówkę, ale ją zabijać, aby zmniejszyć ryzyko ucieczki.
[b]Moje mrówki to:[/b]
Lasius niger,
Myrmica rubra,
Formica cinerea,
Tetramorium caespitum.
Lasius niger,
Myrmica rubra,
Formica cinerea,
Tetramorium caespitum.
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
Tak to całą kolonie można stracić 
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
Hehe, macie pomysły ;p Ale szkoda jednak tych mrówek, każda która by podeszła skazana byłaby na śmierć 
[Dzisiaj 7:04] qń: http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article ... /807112329 . Jak widzicie, to nie jest zabawa. Naprawdę, jeśli macie mrówki, to módlcie się, by w waszym bloku nie wybuchła plaga faraonek. Oczywiście będziecie pierwszymi podejrzanymi i tak już wam zostanie. Tym bardziej jeśli chcecie hodować ten gatunek, zastanówcie się 10razy. Zwłaszcza jeśli nie mieszkacie w domku jednorodzinnym...
Ostatnio zmieniony pt 20 lis, 2009 przez Orn, łącznie zmieniany 1 raz.
faraonki są małe i trudne do wytępienia
to nie są mrówki do zabawy
Jeśli trafi się wam taka sytuacja można włączyć się w akcję tępienia mrówek metodami mechanicznymi. Trzeba wyszukiwać szlaki wspomagając się niewielkim dokarmianiem, zakładaniem gniazd. Np. w okolicy rur z ciepłą wodą (lub innych ciepłych i wilgotnych miejsc) ustawić zwinięte rulony mokrego kartonu, z pokarmem w środku i obserwować czy mrówki będą próbowały to osiedlać. Gdy uda się można zebrać gniazda i do grila... znów przygotować łapki na mrówki i do grila... drastyczne ale myśliwi też kochają zwierzęta i dokonują odstrzałów, wędkarze kochają ryby i jedzą je, hodowcy zwierząt karmią je, a potem dają do rzeźni...
to nie są mrówki do zabawy
Jeśli trafi się wam taka sytuacja można włączyć się w akcję tępienia mrówek metodami mechanicznymi. Trzeba wyszukiwać szlaki wspomagając się niewielkim dokarmianiem, zakładaniem gniazd. Np. w okolicy rur z ciepłą wodą (lub innych ciepłych i wilgotnych miejsc) ustawić zwinięte rulony mokrego kartonu, z pokarmem w środku i obserwować czy mrówki będą próbowały to osiedlać. Gdy uda się można zebrać gniazda i do grila... znów przygotować łapki na mrówki i do grila... drastyczne ale myśliwi też kochają zwierzęta i dokonują odstrzałów, wędkarze kochają ryby i jedzą je, hodowcy zwierząt karmią je, a potem dają do rzeźni...
[size=150]ൡ ళ ఊ [/size] q ń = g n
a jest przyprawa do grillowanych faraonków? lekka nuta dymu i kwasu mrówkowego 
...chrupkie na zewnątrz, płynne w środku, taki formicopedyjski popcorn
a tak na powaznie juz wiem, czemu na BMW jest taki podpis pod opisem tych mrówek
dobrze, ze mieszkam w jednorodzinnym, dotąd nie był u mnie faraonek
...chrupkie na zewnątrz, płynne w środku, taki formicopedyjski popcorn
Ostatnio zmieniony sob 21 lis, 2009 przez lazz22, łącznie zmieniany 1 raz.
http://uonath.mybrute.com
.png)