temperatura a szybkośc rozwoju

Miejsce dla początkujących. Masz podstawowe pytania? - śmiało je zadawaj, każdy kiedyś zaczynał :)

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy, mod

Awatar użytkownika
cupi
Posty: 333
Rejestracja: sob 02 lut, 2008
Lokalizacja: Warszawa

pn 21 wrz, 2009

Nie. Stwierdzam, że podłoże jakim jest szkło nie chłonie wilgoci i jest suche. By zapewnić wilgoć larwom, robotnice obkładają je kłaczkami waty, które trzymają wilgoć.

(chyba za dużo razy użyłem wyrazu "wilgoć") :P
Znajdź piękno w otaczającym Cię Świecie! :)
Awatar użytkownika
socolovsky
Posty: 390
Rejestracja: sob 21 kwie, 2007
Lokalizacja: Łódź

pn 21 wrz, 2009

Moim zdaniem, celem przykrywania jest zapewnienie odpowiedniej wilgotności.
To czemu w takim razie obkładanie larw śmieciami ma miejsce zawsze tuż przed ich przemianą w poczwarkę? Gdyby chodziło o wilgotność, to mrówki obklejałyby larwy tymi duperelami od samego początku... (mam na myśli mrówki w ogólnym tego słowa znaczeniu, a nie konkretnie kolonię Mentosa)
Dla mnie mitem jest potrzeba dostarczania białka i węglowodorów w pokarmie i jeszcze do tego witamin. :-)
Sorry , ale mógłbyś wyjaśnić? Bo nie wiem czy piszesałeś to serio czy przez żart :wink:. Jeśli konieczność dostarczania białek, węglowodanów i witamin jest mitem, to pozostają nam chyba tylko tłuszcze :wink: .
Ostatnio zmieniony pn 21 wrz, 2009 przez socolovsky, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
BartTP
Posty: 410
Rejestracja: pt 03 mar, 2006
Lokalizacja: Szczecin

pn 21 wrz, 2009

Może po to, by szybciej wyschnęła.
Awatar użytkownika
Posty: 655
Rejestracja: pn 24 lis, 2008
Lokalizacja: Dobrogoszcz

pn 21 wrz, 2009

socolovsky pisze: To czemu w takim razie obkładanie larw śmieciami ma miejsce zawsze tuż przed ich przemianą w poczwarkę?
Też mam wiele pytań. :-)

Larwy są mobilne, poczwarka nie. Dlaczego poczwarka potrzebuje kokonu? Poczwarka potrzebuje stabilnych warunków - to jest produkt gotowy do przemiany poprzez "dojrzewanie w kokonie". Dodatek "paprochów" w zamkniętej przestrzeni komór gniazda pełni rolę stabilizatorów wilgotności. Paprochy mogą wchłaniać jak i oddawać wilgoć i tym sposobem zabezpieczać powłokę kokonu przed pleśniami i grzybami. Paprochy można przenosić, przekładać transportując w ten sposób wilgoć. Może to są nawyki "genetyczne" z prawdziwych gniazd? Z pewnością słyszeliście o wędrujących po całym gnieździe igłach w mrowiskach. :-)

Poobserwujcie jeszcze jak te paprochy są przekładane z miejsca na miejsce, to może wiele innych ciekawych teorii da się z tego wysnuć.

Czy mrówki jedzą mrówki? :-)
Jakie podstawowe procesy przemiany pokarmu pełnią rolę budulca ciała mrówek?
Jakie znaczenie ma wymiana pokarmu między mrówkami?

Jedne mrówki specjalizują się w nasionkach, inne w spadzi, inne są predatorami. Nie słyszałem o mrówkach w jabłkach, śliwkach, dyniach, ogórkach, pomidorach czy wysokocukrowych burakach - więc dlaczego dawać mrówkom cukier skoro one lubią spadź? Co jest w spadzi czego nie ma w "burakach". Spadź zawiera niewielkie ilości białek, tłuszczów i enzymów z organizmów wydzielających spadź. Spadź jest "przysmakiem" dla mrówek. Zamiennikiem spadzi jest miód i powszechnie stosujemy go jako uniwersalny pokarm. Jeśli dodamy do tego wymianę pokarmów i trwałość pożywienia przechowywanego w żołądkach mrówek to jaki powinniśmy dawać mrówkom pokarm? psujące się kurze białko z żółtka? Mrówki są w stanie ten pokarm konserwować w swoich żołądkach?

Uważam, że nie należy mrówkom podawać żadnych witamin! Miód spadziowy z pewnością jest ok. Co jeszcze innego dawać poszczególnym gatunkom mrówek i w jakiej ilości nie wiadomo. Mieszanka miodowojajkowa sprawdza się w hodowli mrówek, ale czy to jest dieta optymalna? Raczej nie, skoro wielu daje mrówkom świeże mięsko (hodowle karmowe itp).
[size=150]ൡ ళ ఊ [/size] q ń = g n
Awatar użytkownika
Scytal
Posty: 318
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Gliwice

pn 21 wrz, 2009

dlatego moje mrówki ciągną tylko i wyłącznie na miodzie i owadach (w zasadzie na mączniku)

co do paprochów, moje cinerea specjalnie znoszą larwy tuż przed przeobrażeniem w stałe, niezmienne miejsce, i tam zakopują je w skrawkach korka
http://www.erepublik.com/en/referrer/Elczikeno - na nudę
Awatar użytkownika
Formik
Posty: 1577
Rejestracja: ndz 26 lip, 2009
Lokalizacja: Łódź

pn 21 wrz, 2009

qń pisze:Co jest w spadzi czego nie ma w "burakach".
Przede wszystkim cukry PROSTE. I to jest główna różnica i powód, dla którego nie dajemy mrówkom buraków a miód.
Awatar użytkownika
Mentos
Posty: 155
Rejestracja: pn 10 gru, 2007
Lokalizacja: Warszawa

śr 23 wrz, 2009

No i łącznie 6 larw wylądowało na wysypisku. Cóż się dzieje? Czyżby wszystkie larwy zachorowały na coś? Każda z wyrzuconych ma pełen układ pokarmowy i jest tej samej wielkości (ciut mniejsza od największych jakie leżą w gnieździe). Fakt iż zostały wywalone z gniazda oznacza, że kolonia ma co jeść lub/i są to zainfekowane (czymś) larwy. Macie jakieś sugestie co powinienem zrobić? Może przenieść kolonię do probówki albo zostaje dość drastyczna metoda - podłączyć wężyk do strzykawki F.sanqunei. Formice przyatakują nigery, zjedzą je/lub nie i zajmą formicarium.
[url=http://www.youtube.com/watch?v=IncF-eaQn_g]zabawny film[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=pNPX-XNgafM]nasrane w głowie[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=c19P1G8lPXo]Jim Carrey i nic dodać[/url]
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

śr 23 wrz, 2009

Zbójnica najaprawdopodobniej je zje :wink:
Awatar użytkownika
BartTP
Posty: 410
Rejestracja: pt 03 mar, 2006
Lokalizacja: Szczecin

śr 23 wrz, 2009

A dlaczego miałyby to robić, tzn. obkładać je śmieciami zawsze? Wg mnie właśnie przesuszenie larw jest sygnałem dla tych ostatnich, by zacząć przepoczwarzenie.
Awatar użytkownika
Mentos
Posty: 155
Rejestracja: pn 10 gru, 2007
Lokalizacja: Warszawa

śr 23 wrz, 2009

Jeśli kolonia nigerów jest czymś skażona zbójnica może ich nie ruszy. Dlatego napisałem
zjedzą je/lub nie
. To dość dziwne gdy z gniazda wywalane są i jednocześnie porzucane wewnątrz komór, larwy, a nie po prostu zjadane. Królowa złożyła wczoraj nowe jaja, ale robi to ciągle co jakiś czas. Mimo to larw nie przybywa. Jest ich w zasadzie tyle samo. Nie jestem w stanie się ich doliczyć. Są podzielone na dwie kupki. Jedna to same larwy, w pozostałej są jaja i nieco młodsze larwy.

Zatem...co mam robić?
[url=http://www.youtube.com/watch?v=IncF-eaQn_g]zabawny film[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=pNPX-XNgafM]nasrane w głowie[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=c19P1G8lPXo]Jim Carrey i nic dodać[/url]
Thom-Ash
Posty: 129
Rejestracja: pt 28 lis, 2008

czw 24 wrz, 2009

Też czytałem gdzieś, że paprochy pomagają wytworzyć oprzęd i średnio to do mnie przemawiało, ale się nie odzywałem bo zajmuje się mrówami dopiero rok.
Nonsensem wydaje mi się również, że to mrówki decydują o tym kiedy larwa ulegnie przepoczwarzeniu, albo że na wytrwarzenie oprzędu może mieć wpływ czystość.

Ja to widzę tak: larwy wysyłają sygnały zapachowe, że jest im zbyt sucho lub zbyt mokro. Robotnice kombinują jakby tu zapewnić optymalne warunki larwom, czasem tylko przenoszą czasem również obkładają paprochami. Jeżeli mrówkom się to uda - powstają larwy bez oprzędu. Jeżeli mimo wszystko coś larwom nie gra to powstają larwy z oprzędem, który to odgradza je od środowiska zewnętrznego i pomaga zapewnić optymalne warunki rozwoju.

To tylko moja teoria ale wydaje mi się spójna i logiczna.






Co do pokarmu to mamy nie rozumiem co jest takiego fajnego w mieszance: Łatwo się psuje, pleśnieje, wszystko brudzi i jest niebezpieczna bo mrówy się mogą utopić. Owszem jest zaleta- łatwa dostępność. Ponadto z tymi witaminami to już przeginka.

Według mnie najlepszy jest miód z wodą i owady. Ja na przyklad swoim daje martwe muszki owocówki - smaczne, małe, łatwe w obróbce, wolno się psują, zostają tylko śmieci w postaci główek i skrzydełek które to są w wiekszości przypadków skladowane w jednym miejscu(w waszym przypadku będzie to tam gdzie podajecie mieszanke:P). Dobre są również MĄCZNIKI mączniak to grzyb, mącznik to owad jak komuś sie nie chce bawić w owocówki.
Mając do wyboru mieszanke i owada wszystkie moje mrówki wybiorą owada bo to pokarm naturalny dla nich.
Ostatnio zmieniony czw 24 wrz, 2009 przez Thom-Ash, łącznie zmieniany 2 razy.
http://www.youtube.com/watch?v=Cv3dnwp6tZw&feature=player_embedded#!
Awatar użytkownika
Scytal
Posty: 318
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Gliwice

pt 25 wrz, 2009

temat mieszanki wydzielony, kolejne komentarze na jej temat proszę kierować tutaj: viewtopic.php?p=29446#29446
http://www.erepublik.com/en/referrer/Elczikeno - na nudę
Awatar użytkownika
Posty: 655
Rejestracja: pn 24 lis, 2008
Lokalizacja: Dobrogoszcz

pt 25 wrz, 2009

Polecam poczytać o rozwoju pszczół. Podejrzewam, że u mrówek jest podobnie.

Mrówka od tego ma czułki aby odczuwać temperaturę i wilgotność. Kto wie który to koraliczek na czułkach jest od tego? ;-)
Ostatnio zmieniony sob 26 wrz, 2009 przez , łącznie zmieniany 1 raz.
[size=150]ൡ ళ ఊ [/size] q ń = g n
Awatar użytkownika
Mentos
Posty: 155
Rejestracja: pn 10 gru, 2007
Lokalizacja: Warszawa

pn 28 wrz, 2009

Wszystko luz i spoko i w ogóle fajnie, ale nigerki nadal nie robią kokonów :( Mam je przetransportować do probówki aby zresetować kolonię?
[url=http://www.youtube.com/watch?v=IncF-eaQn_g]zabawny film[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=pNPX-XNgafM]nasrane w głowie[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=c19P1G8lPXo]Jim Carrey i nic dodać[/url]
Darekarthro
Posty: 4
Rejestracja: sob 08 sie, 2009
Lokalizacja: Świdnica

wt 16 lut, 2010

Mentos pisze:Robotnice zaś tylko sobie siedzą w miejscu wokół królowej i nic nie robią, poza dwoma które skubią co jakiś czas watę zatykającą arenę. Wata jak wiem służy właśnie larwom do ułożenia sobie oplotu żeby utworzyć kokon, ale czytałem że wystarczy piasek bądź korek który jest w formi.
Wata na kokony?

Zobacz na to:
http://www.antmania.pl/forum/viewtopic.php?t=3943
Ostatnio zmieniony wt 16 lut, 2010 przez Darekarthro, łącznie zmieniany 1 raz.
Lasius niger, Myrmica rubra, Temnothorax sp., Formica fusca, Dolichoderus quadripunctatus.
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

wt 16 lut, 2010

A ty na to:
Mentos pisze:Wysłany: Sro 02 Wrz, 2009
:roll:
Problem już dawno rozwiązany.
Darekarthro pisze:Wata na kokony???
Jeden pytajnik na końcu wystarczy. :wink:
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Mentos
Posty: 155
Rejestracja: pn 10 gru, 2007
Lokalizacja: Warszawa

czw 18 lut, 2010

Otóż problem nie do końca został rozwiązany ;(

Jak widać ostatni mój post z 2 września, a dzisiaj mamy środek lutego...prawie 6 miesięcy. Stan kolonii L.niger jest nadal taki sam minus dwie robotnice. Dochowałem się jedynie jednej duużej larwy wielkością dorównującej królowej, ale padła nie tak dawno. Żyła jakieś 2 miesiące. Obecnie tak jak poradzono mi na shoutboxie zimuję kolonię. Pragnę tu jednak dodać, że nie jest to temp. 4C ale 8-15C. Zauważyłem, że w tej temp. z jaj wyrosły już larwy i nadal rosną. Co lepsze nie zachodzą żółtą barwą jak dotąd.

Eh coś czuję że wypuszczę L.nigery na wolność, bo coś ten gatunek nie przemawia do mnie.
[url=http://www.youtube.com/watch?v=IncF-eaQn_g]zabawny film[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=pNPX-XNgafM]nasrane w głowie[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=c19P1G8lPXo]Jim Carrey i nic dodać[/url]
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

czw 18 lut, 2010

Mentos pisze:Otóż problem nie do końca został rozwiązany ;(
Chodziło mi o tą watę. :wink:
Mentos pisze:Żyła jakieś 2 miesiące. Obecnie tak jak poradzono mi na shoutboxie zimuję kolonię.
Najwyższy czas. :p
Mentos pisze:Pragnę tu jednak dodać, że nie jest to temp. 4C ale 8-15C.
To dziwny masz ten sposób zimowania. Nie wiem czy przy takiej temperaturze to coś da.
Mentos pisze:Zauważyłem, że w tej temp. z jaj wyrosły już larwy i nadal rosną.
To u ciebie larwy rosną jak im zimno a w pokojowej hibernują. :mrgreen:
Mentos pisze:Co lepsze nie zachodzą żółtą barwą jak dotąd.
No ale to nie powinno być powodem ich śmierci.
Mentos pisze:Eh coś czuję że wypuszczę L.nigery na wolność, bo coś ten gatunek nie przemawia do mnie.
Może trafiła ci się jakaś felerna królowa albo coś. Bardziej prawdopodobne wydaje mi się jednak, że one potrzebują zrestartowania poprzez przezimowanie przynajmniej miesiąc w 3°C.
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Mentos
Posty: 155
Rejestracja: pn 10 gru, 2007
Lokalizacja: Warszawa

czw 18 lut, 2010

To dziwny masz ten sposób zimowania. Nie wiem czy przy takiej temperaturze to coś da.
Spoko spoko :) Co do temp. zimowania to stopniowo obniżam ją. Wolę nie robić tego na zasadzie "ciach do lodówy" i z 24C po godzinie jest 4C :) W czasie stopniowego oziębiania gniazda sprawdzam stan kolonii i obserwuję, a to co napisałem wcześniej to właśnie moje obserwacje z 5 dni.
No ale to nie powinno być powodem ich śmierci.
No właśnie nie jestem pewien. Może w tym korku było jakieś chemiczne "cuś" chociażby właśnie barwnik który skutecznie uśmierca mi larwy.

thx och jak bardzo bardzo dziękuję Ci. za odpowiedzi :)
Ostatnio zmieniony czw 18 lut, 2010 przez Mentos, łącznie zmieniany 1 raz.
[url=http://www.youtube.com/watch?v=IncF-eaQn_g]zabawny film[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=pNPX-XNgafM]nasrane w głowie[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=c19P1G8lPXo]Jim Carrey i nic dodać[/url]
Awatar użytkownika
Harnaś
Posty: 1428
Rejestracja: śr 30 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków/Wadowice
Kontakt:

czw 18 lut, 2010

Mentos pisze:No właśnie nie jestem pewien. Może w tym korku było jakieś chemiczne "cuś" chociażby właśnie barwnik który skutecznie uśmierca mi larwy.
A nie moczyłeś, parzyłeś, gotowałeś, wędziłeś, dusiłeś ani prażyłeś?
Łomatko no to co się dziwisz? Przecież korek bardzo często jest szprycowany różnymi substancjami aby nie pleśniał. Nie są one bardzo szkodliwe dla imago ale dla potomstwa już owszem. W dodatku gdybyś moczył chociaż przez chwilę korek to byś wiedział jakiego koloru jest woda pierwszego dnia. Oczywiście z czasem po n-tej wymianie nie zmienia ona już koloru i wtedy można spokojnie dać mrówkom. Larwy zmieniają kolor na żółty pewnie przez korek. Lepiej po zimowaniu przenieś mrówki i przygotuj go odpowiednio.
Ostatnio zmieniony czw 18 lut, 2010 przez Harnaś, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Obrazek
MAĆKO
Awatar użytkownika
Mentos
Posty: 155
Rejestracja: pn 10 gru, 2007
Lokalizacja: Warszawa

czw 18 lut, 2010

2 dni przygotowywałem korek. Moczenie potem gotowanie 5minut znowu moczenie i znowu. Nawet miałem taki fajny gar do którego cały wycięty korek mi się zmieścił. Były przygotowania. Efektem był produkt pozbawiony zapachu i nie barwiący. Czort jednak wie ile zostało szkodliwych rzeczy. Może dopiero teraz wychodzą.
[url=http://www.youtube.com/watch?v=IncF-eaQn_g]zabawny film[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=pNPX-XNgafM]nasrane w głowie[/url]
[url=http://www.youtube.com/watch?v=c19P1G8lPXo]Jim Carrey i nic dodać[/url]
Awatar użytkownika
pawelllQwE
Posty: 2572
Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
Kontakt:

pt 19 lut, 2010

Mentos pisze:Dochowałem się jedynie jednej duużej larwy wielkością dorównującej królowej
No to skoro ta larwa była żółta i tak duża to według mnie była to larwa/y królewskie, które chciały przezimować :wink:
Formicopedia pisze:doczekać temperatur niższych od 10°C, które zapewniają koloni wychów młodych królowych ze złożonych jesienią jaj (tylko z przezimowanych jaj mogą wykluć się larwy królewskie).
ODPOWIEDZ