Od niedawna jestem posiadaczem owej Pani z tematu która dosłownie wlazła mi pod nogi jak wracałem z kościoła po komunii kuzyna ( te oczy rodziny kiedy dojrzały facet kurczowo próbuje złapać mrówkę
Formica polyctena
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
Witam!
Od niedawna jestem posiadaczem owej Pani z tematu która dosłownie wlazła mi pod nogi jak wracałem z kościoła po komunii kuzyna ( te oczy rodziny kiedy dojrzały facet kurczowo próbuje złapać mrówkę
) no ale do rzeczy....mimo iż to mój pierwszy raz z pasożytem to udało mi się pomyślnie przeprowadzić adopcje na fusca i tu pojawia się moje pytanie czy cztery robotnice podołają wychowu królowej czy powinienem dorzucić jeszcze kilka robotnic bądź poczwarek. Pytam bo martwi mnie zachowanie Królowej która pomimo opieki i akceptacji często wyłazi z gniazda i przebywa z dala od robotnic po czym znów siedzi jakiś czas w gnieździe po czym znowu łazi poza nim...
nie wiem czy to normalne i czy w takim razie warunki jej odpowiadają i czy złoży jaja...z góry dziękuję za pomoc od obytych z tym gatunkiem pozdrawiam :]
Od niedawna jestem posiadaczem owej Pani z tematu która dosłownie wlazła mi pod nogi jak wracałem z kościoła po komunii kuzyna ( te oczy rodziny kiedy dojrzały facet kurczowo próbuje złapać mrówkę
Ostatnio zmieniony śr 09 cze, 2010 przez Pesmerga, łącznie zmieniany 1 raz.
...
Zależy co masz na myśli przez
karmią ja? Wg mojego subiektywnego zdania adopcja udała sie kiedy królowa pasożyt złoży jaja. Mógłbyś dodać kilka poczwarek niewolnic, bo nowe robotnice mogą wprowadzić zamieszanie, a młode robotnice z poczwarek uznają pasożyta za 100% mamusię, tak do 20 sztuk.Pesmerga pisze:pomyślnie przeprowadzić adopcje
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
Też polecam dodać poczwarek, powinny już być, szukaj pod kamieniami 
pomyślnie tzn ,że ją karmią czyszczą i kręcą się wokół niej :] ok postaram się zdobyć trochę poczwarek :] i zobaczym co z tego wyniknie ale ciekawi mnie jeszcze czy to normalne ,że często wychodzi z gniazda bo nie pamiętam , aby tak się działo kiedyś u moich innych koloni (wszystkie klasztorne).
...
Z braku poczwarek zamiast tych 2 robotnic dodałem inne w ilości 10 sztuk po jednej sztuce co jakiś czas było w miarę spokojnie na początku ale obecnie wygląda to dość nieciekawie , a mianowicie od 2 dni średnio 1-4 robotnice łapią ją za nogi czułki i co się da , ale póki co królowa żyję i nie odwzajemnia agresji poza małymi wyjątkami. Jak myślicie czy coś z tego będzie jeszcze ? Czy w końcu może na tyle przesiąknie ich zapachem ,że przestaną ją atakować 
...
- MrSnowwood
- Posty: 150
- Rejestracja: ndz 29 lis, 2009
Skoro ją atakują to najlepiej odizolować robotnice. Następnie lodóweczka i pojedynczo dodawać buntowniczki. Na pewno nie powinieneś przyglądać się szarpaniu królowej ... 
Nie mam zamiaru spełniać czyichś oczekiwań,
W życiu nie chodzi o to by sympatię zdobywać.
W życiu nie chodzi o to by sympatię zdobywać.
aj żebym wiedział wcześniej a teraz to mam dylemat czy znowu robić kolejną przeprowadzkę czy poczekać na rozwój wydarzeń...ewentualnie odseparował bym robotnice najbardziej agresywne...hm...zerknę chwilę dłużej a przyjrzę się czy wszystkie wykazują agresję czy tylko wybrane
...
.png)