
W widoku od boku widać mokre nóżki. Ich wysokość umożliwia zastosowanie głębszego naczynia z wodą. Jeśli naczynie będzie duże i przykryte od góry, to woda może wystarczyć na kilka tygodni. Przekrój nóżek odpowiada za obfitość nawodnienia komór.Aktualnie nóżki mojego formi stoją w przyciętym pudełku po lodach ale planuję zrobić częściowo kryty zbiornik szklany)

Widok od dołu.Najlepiej podzielić podporę która ma pić wodę na dużo mniejszych (linie sugerowanego cięcia na czerwono - powinienem był zrobić to od razu), gdyż w ten sposób można płynnie regulować wilgotnością gniazda.

Za powierzchnie wilgotną w gnieździe odpowiada również odległość najniższej podłogi komory od lustra wody. Zbyt blisko i będzie zbyt mokra. U mnie głębokość komór wynosi ok 9mm. Im płytsze komory, tym łatwiejsza obserwacja mrówek(jednak mrówki powinny mieć możliwość chodzenia po warstwie poczwarek, nie można przesadzić). Należy zostawić sobie możliwość pogłębienia komór, gdyż to łatwy sposób na wyczyszczenie formi.

(żółte plamy na przedniej części to wytrącające się z wody sole)
Lubię zaokrąglone komory, choć w prostopadłościennych zmieściłbym więcej mrówek.

Do wykonania formikarium zastosowałem bloczek betonu komórkowego (taki o dużych pęcherzykach, jak pumeks) z gruzowiska. Materiał ten świetnie daje się ciąć piłką do metalu (nawet samym brzeszczotem). U mnie szyba to szkło pozostałe po wymianie okien na plastikowe. Jeśli nie potraficie ciąć szkła, to można z powodzeniem wyjąć szybę z ramki na zdjęcia, antyramy lub zamówić u szklarza odpowiedni wymiar. Polecam szkła z antyramy, gdyż są bardzo cieniutkie(co polepsza komfort obserwacji/jakość zdjęć). Oczywiście jeśli mamy szybę z antyramy a nie potrafimy ciąć szkła, to musimy dopasować do niej nasze formikarium. Wpierw wycinamy z bloku zarys formikarium, uwzględniając wymiary szyby z dodatkowym naddatkiem około 1cm. Można sobie spokojnie podarować dwupoziomowość. Czyli wysokość naszego zarysu formi powinna mieć 7 cm. Wycinamy nóżki. Dzielimy je odpowiednio by stopniować nawodnienie. Płaszczyznę do której przykleimy szybę musimy wyrównać. Idealnie można tego dokonać posuwając formikarium po równej powierzchni(szklana płytka, blat, stare drzwi od szafki...) z naklejonym drobnym papierem ściernym(np o granulacji 200). Dokładność wygładzenia przełoży się na szczelność przylegania szyby. Dla mojego gatunku (Formica cunicularia) wystarczyło. Ponieważ stosuję minimalną ilość kleju, opłacało mi się kupić w salonie akwarystycznym małą tubkę siliconu do akwariów(parę zł). Komory wykonałem frezem kulistym dentystycznym, ale można wykonać to łyżeczką(co zresztą robiłem gdy wykańczałem kształt komór). Wykonując przejścia między komorami należy pamiętać o rozmiarach królowej. Po usunięciu pyłów odkurzaczem, sprawdzamy przyleganie szyby i w razie potrzeby znów szlifujemy. Wygładzamy też wszelkie inne powierzchnie formi, by nie wyglądało tak niechlujnie jak moje ;p. jako ostatnie lekko szlifujemy nóżki i część przednią, by usunąć warstwę wierzchnią. To ważne, staramy się już nie dotykać tych miejsc. Będą mokre, a gdy zostawimy tam odcisk palca, to wyrośnie tam pleśń. Pleśń zdechnie, ale po co mieć taką "ozdobę"?. Co do pleśni żyjącej w zawilgoconych ścianach- jeszcze mi nie zaatakowała tego typu formicarium. Przed naklejeniem szyby powinniśmy przepłukać nasz beton by podsiąkająca woda była czysta. Najlepiej go wygotować, gdyż przyśpiesza to nasiąkanie wodą, zabija niepożądane organizmy, pomaga usuwać zabrudzenia tłustymi palcami i taki gorący bloczek szybciej wysycha. Szybę naklejamy minimalną ilością kleju gdy beton przeschnie(można otoczyć część lub całość krawędzi formikarium klejem, jednak mi nie zależało na wysokiej szczelności. Mrówki wpuszczamy najwcześniej po 24h, najlepiej poczekać dłużej i postarać się przewietrzyć wnętrze z oparów rozpuszczalnika kleju(np przystawiając rurę odkurzacza do wejścia do gniazda.)
Zalety formicarium:
-Tanie
-Samo się nawadnia w stopniu w jakim sobie życzymy
-Można intensyfikować wymianę powietrza w gnieździe, dzięki dużemu zapasowi wody (zwykle lepsza wentylacja przyśpiesza osuszanie gniazda). Dobra wentylacja gniazda jest istotna gdy kolonia jest bardzo duża. Gatunek jaki tam wpuściłem jest odporny na przesuszenie, więc już teraz zwiększyłem wentylację wykonując maleńkie otwory w ściankach komór. Otwory są na tyle małe, że mrówki nie zwracają na nie uwagi.
-mrówki świetnie się w nim rozwijają
-moża je przerabiać i powiększać w miarę rozrostu kolonii (jeśli zostawiliśmy sobie taką możliwość)
-można je dopieszczać pokrywając szkłem większą powierzchnię, dzięki czemu woda mniej będzie parowała a kurz nie będzie się osadzał na mokrym betonie.
Jakby ktoś miał kłopot w wykonaniu takiego formicarium, to postaram się pomóc.
.png)