Mam kilka pytań odnośnie Formica cinerea :
1. Jak przełożyć królową Formica cinerea z jajkami do innej probówki ???
2. Czy się je trudno hoduje ???
3. Jaka będzie najlepsza arena dla Formica cinerea ???
Z góry dzięki za odp.
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy, mod
Przydałoby się. Do piekarnikamlody1m pisze: A kamienie, gałązki, korę, szyszki i takie tam "śmieci" muszę jakoś wysuszyć, wysterelizować ??
Z mchem może być ciężka sprawa, wysuszony nie wygląda chyba ładnie, a rosnąć na (suchej) arenie raczej nie będzie.mlody1m pisze:A jak chciałbym dać trochę mchu to muszę go jakoś specjalnie wysuszać czy mogę go od razu dać na arenę ??
Może być, tylko wyparz w piekarnikumlody1m pisze:A piasek musi być jakiś specjalny ?? Czy może być taki z piaskownicy ??
Ja tak samo, ale odpowiadam podręcznikowopawelllQwE pisze:Ja piasek i inne duperele wystawiam na słońce i jest dobrze
Im wyższa tym łatwiej będzie podawać mrówkom żarcie - nie będą się rozbiegały. Tak około 10 cm powinno być dobrze.mlody1m pisze:Jaka powinna być wysokosć areny ??
Piasku nie trzeba sypać dużo (istnieje obawa że mrówki zaczną w nim grzebać), nasyp tylko tyle ile jest konieczne do wystroju areny.mlody1m pisze: ILe wsypać do niej piasku ??
Masz zamiar używać mrówki jako pęsety?dexter688 pisze: łatwiej będzie podawać mrówką żarcie
Jeśli nie chcesz żeby spacerowały o pokoju to przydałoby się, jakoś nie mam zaufania do oleju, talkocholu itp.mlody1m pisze:A trzeba mieć do niej pokrywę ??
Czemu nie ?Formik pisze:Masz zamiar używać mrówki jako pęsety?dexter688 pisze: łatwiej będzie podawać mrówką żarcie
Formik pisze:Tak, Formica cinerea podobno jest poliginiczna, więc myślę, że możesz je połączyć razem.
Co do cukru - you're doing it wrong!
Jeśli już to woda z miodem, ewentualnie (z braku laku), na kilka dni woda z cukrem, ale długo tak zostać nie może.
Poza tym, królowych klasztornych nie trzeba dokarmiać.
Powiedziałbym nawet, że siedząc na kostce cukru mogłyby umrzeć z głodu, bo nie potraktują jej jako żarcie. Pokarm musi być rozpuszczony w wodzie - inaczej go nie ruszą.foxy pisze: po tej odpowiedzi tak wydaje mi się [nie wiem czy dobrze] że one mają trudności ze zjedzeniem tego cukru, bardziej przyswajają płyny, czyż nie tak?;]
Ale i tak nie wiem czy się to uda, bo możliwe, że nowe królowe są przyjmowane do gniazda wtedy kiedy kolonia osiągnie daną liczebność.foxy pisze:wszystkie trzy do jednego pudełka po tiktakach
To miałbyś 3 kolonie, które ze sobą by rywalizowały. po wychowaniu pierwszych robotnic.foxy pisze:czy w osobnych pudełkach, z jedną areną?:D
Zależy co przez to rozumiesz.foxy pisze:Ile dojrzewają jajeczka?
teraz mnie zmartwiłeś... jak ja to zrobię? przecież one zniosły już jajeczka w osobnych pudełkach...pawelllQwE pisze:To miałbyś 3 kolonie, które ze sobą by rywalizowały. po wychowaniu pierwszych robotnic.
chodzi mi o to ile czasu potrzeba od złożenia jaj do wytworzenia piewszej mrówki [zakładając, że królowa ich nie zje:D]pawelllQwE pisze:Zależy co przez to rozumiesz.
Nie jestem mężczyzną. Dlaczego wy przyjmujecie zaraz na tym forum, że jak ktoś pisze, to musi być mężczyzna?:DpawelllQwE pisze:zrobiłbyś
Można, nawilżonym wacikiem do uszu. Jajka same się przykleją. Ale królowe mogą być do siebie agresywne broniąc jajek.foxy pisze:teraz mnie zmartwiłeś... jak ja to zrobię? przecież one zniosły już jajeczka w osobnych pudełkach...
można jakoś bezpiecznie przenieść te jajka?
U mnie np. trwało to 47 dnifoxy pisze:chodzi mi o to ile czasu potrzeba od złożenia jaj do wytworzenia piewszej mrówki [zakładając, że królowa ich nie zje:D]
foxy pisze:Nie jestem mężczyzną. Dlaczego wy przyjmujecie zaraz na tym forum, że jak ktoś pisze, to musi być mężczyzna?:D
właśnie tak zrobiłam;]pawelllQwE pisze:nawilżonym wacikiem do uszu.
zaczęły na siebie naskakiwać, broniły jak lwice jajek;PpawelllQwE pisze:Ale królowe mogą być do siebie agresywne broniąc jajek
u mnie było odwrotnie. 30 sek ze sobą nie wytrzmały. goniły się po całym pudełku:DFormik pisze:a królowe nie były agresywne.