Formica cinerea pytania
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy, mod
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
No dobrze dobrze, potomstwa matka zawsze będzie bronić. Więc ewentualnie gdybyś chciała zrobić adopcję, to pozbawiłbym ich jajek i połączył w lodówce.
ale czy później [tzn po wyciągnieciu z lodówki] zniosą nowe jajeczka?pawelllQwE pisze:No dobrze dobrze, potomstwa matka zawsze będzie bronić. Więc ewentualnie gdybyś chciała zrobić adopcję, to pozbawiłbym ich jajek i połączył w lodówce.
wydaje mi się, że pozostanę przy jednej królowej, a pozostałe dwie wypuszczę na wolność, albo oddam komuś;]
a właśnie... mrówki trzeba zimować, czy mogą przez cały czas stać w pokoju?
nie uśmiecha mi się wkładać ich do lodówki...
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
Zimować.foxy pisze:a właśnie... mrówki trzeba zimować, czy mogą przez cały czas stać w pokoju?
foxy pisze:ale czy później [tzn po wyciągnieciu z lodówki] zniosą nowe jajeczka?
Oczywiście, że będą składać (powinny). To byłoby tylko chwilowe schłodzenie. Ale rzeczywiście jak nie chcesz to niefoxy pisze:nie uśmiecha mi się wkładać ich do lodówki...
a jak nie włoże ich do lodówki, to cos się stanie, czy tylko będą ożywione przez cały rok bez żadnych konsekwencji?pawelllQwE pisze:To byłoby tylko chwilowe schłodzenie. Ale rzeczywiście jak nie chcesz to nie
nie ma innych miejsc, żeby je włożyć?
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
W zacytowanym przez Ciebie fragmencie chodziło mi o adopcję, jeśli chodzi o zimowanie mrówek to może mieć to swoje konsekwencję (w przypadku Formica), takie że królowa przestaje składać jajeczka i kolonia staje w rozwoju czekając na zimę. Po zimowaniu następuje BOOM! Często tak z Formica jest, że w pewnym momencie koniec i czekają na chłód.foxy pisze:a jak nie włoże ich do lodówki, to cos się stanie, czy tylko będą ożywione przez cały rok bez żadnych konsekwencji?
Oczywiście, że są. Piwnica itp. Tylko chodzi o to, żeby temperatura oscylowała w granicach 5'C.foxy pisze:nie ma innych miejsc, żeby je włożyć?
wiem, wiem. Przy poruszeniu tematu o zimowaniu przypomniałam sobie, że czytałam w jakimś dzienniku o tym, że ktoś wkładał mrówki do lodówki i przy okazji zapytałam o zimowanie w kontekście ogólnym.pawelllQwE pisze:W zacytowanym przez Ciebie fragmencie chodziło mi o adopcję,
czyli jest konieczne. chce, aby moja kolonia liczyła ok 1000, a nie 30 sztuk:DpawelllQwE pisze:Często tak z Formica jest, że w pewnym momencie koniec i czekają na chłód.
wykluczone. tam będzie minus dziesięć stopni pewnie:DpawelllQwE pisze:Piwnica
już z dwojga złego lepsza chyba będzie lodówka... nie chce, zeby bidulki pozamarzały.
ile czasu je trzeba zimować?
i jak zabezpieczyć, żeby nie wychodziły mi na spacery po jedzeniu, które będzie w lodówce [z domu mnie wyrzucą jak takie coś będzie miało miejsce:D] hehe
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
Zabezpieczać jako tako nie musisz. Przy temperaturze kilka 'C F.cinerea będą wykonywały minimalne ruchy czółkamifoxy pisze:ile czasu je trzeba zimować?
i jak zabezpieczyć, żeby nie wychodziły mi na spacery po jedzeniu, które będzie w lodówce [z domu mnie wyrzucą jak takie coś będzie miało miejsce:D] hehe
Jak przygotować? Łap!
Zatykasz wyjście watą i po problemie 
>> Atlas mrówek online <<
Truteń weteran.
Truteń weteran.
Sposobów na zimowanie jest multum, temat był wałkowany już setki razy. Lodówka, piwnica, skrytka, balkon, parapet, wiaderko z liśćmi, zakopanie w ziemi itp.foxy pisze:A jak obniżyć temp do 10 stopni? w domu będę miała min. 20. no chyba, że wywale je za okno jesienią tzn na parapet zewnętrzny:D hehe innego sposobu nie widzę.


MAĆKO
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
Na razie nie. Jak zczarnieje to wtedy wymień.
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
Tzn., że bardzo dobrze
Powiększył się jej odwłok bo albo ma w sobie dużo jajeczek albo po prostu się najadła 
Wszystko w porządku, a nawet lepiej :P
Wszystko w porządku, a nawet lepiej :P
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
To pewnie od jajek 
Jak ma zdechnąć to zdechnie ;P Ale szczerze wątpię.
Jak ma zdechnąć to zdechnie ;P Ale szczerze wątpię.
Sorki foxy ale zadam takie jedno pytanko (kiedyś to był mój wątek xD).
W sobotę urodziła się robotnica Formica cinerea, (moja pierwsza, dlatego zadają to pytanie
) ala ciągle leży na plecach rusza czułkami i nogami ale nie chodzi. Ona musi nabrać sił aby się poruszać ? Za ile powinna chodzić ?
W sobotę urodziła się robotnica Formica cinerea, (moja pierwsza, dlatego zadają to pytanie
"Kto jest okrutny w stosunku do zwierząt, ten nie może być dobrym człowiekiem."
— Arthur Schopenhauer
— Arthur Schopenhauer
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
W sumie to już powinna się wybarwiać i chodzić. Ale czasem się tak przeciąga, chyba, że coś z nią nie tak. Jednak bądź dobrej myśli 
Dzisiaj rano urodziła sią druga. Ona jest bardziej energiczna, leży na plecach próbuje wstawać (jeszcze jej to nie wychodzi).
"Kto jest okrutny w stosunku do zwierząt, ten nie może być dobrym człowiekiem."
— Arthur Schopenhauer
— Arthur Schopenhauer
- pawelllQwE
- Posty: 2572
- Rejestracja: pn 01 wrz, 2008
- Kontakt:
Nie pierwsza i nie ostatnia.
.png)