Koniec gadania, oto ono


Teraz pora na kilka szczegółów technicznych.
Betonowe gniazdo do przedniej ściany akwarium przyciska od tyłu pionowa szyba. Natomiast podłogę areny stanowi pozioma szyba na szklanych podpórkach. Tym sposobem niewidoczna dla obserwatora przestrzeń akwarium jest niemalże pusta, a formikarium nie jest aż takie ciężkie, na jakie wygląda. Mam nadzieję, że poniższe bazgroły nieco wyjaśniają budowę formikarium.

Co do systemu nawadniania, to po lewo od gniazda, w miejscu gdzie nie ma komór, znajduje się zbiornik na wodę. Z tyłu betonowego bloczka wyżłobiona jest rynienka, do której dostaje się woda ze zbiornika i równomiernie nawilża gniazdo. Natomiast wodę do zbiornika wlewa się przez otwór w lewym przednim rogu areny zamykany specjalnym korkiem. Mam nadzieję, że go wcześniej nie zauważyliście, bo starałem się, aby był dyskretny i nie zakłócał naturalności areny. Poziom wody w zbiorniku można sprawdzić na lewej ścianie formikarium. Wszystko to widać na poniższych zdjęciach.


Przed ucieczkami ma chronić zdejmowany rant, który od spodu wysmaruję talkiem lub wazeliną. Rant dobrze przylega do górnych brzegów formikarium, dzięki przyklejonej do nich uszczelce do okien.

Formikarium jest od spodu podklejone korkiem, który tłumi wibracje podłoża stresujące mrówki.
Aby gniazdo dobrze trzymało się przedniej szyby, przylepiłem je od przodu sylikonem. Nie wyglądało to zbyt estetycznie, więc zalepiłem te fragmenty gniazda odpowiednio przyciętą okleiną, która ładnie współgra z fakturą betonu komórkowego.

Zapraszam do komentowania
.png)
- forum o makrofotografii
