Na początek trzeba zebrać materiały. Ze względu, że będzie to formicarium dla gmachówek, to należy zaopatrzyć się w akwarium o: pole powierzchni dna > pole powierzchni większej ścianki ;p Mówiąc po ludzku, arena powinna być większa od gniazda, czyli nie musimy kupować wysokiego akwarium. Oczywiście można sobie samemu zrobić akwarium, jeśli ktoś ma sprzęt – czemu nie. Ale te 20 zł nie jest jakimś majątkiem
Preferuje formikaria gazobetonowe więc trzeba zaopatrzyć się w bloczek Ytonga. Piłka będzie na miejscu, jakiś śrubokręt – do rycia w betonie.

Trzeba zmierzyć jaką szerokość ma ścianka akwarium, na której postawimy gniazdo. Potem wyciąc odpowiedni klocek – gazobeton tnie się banalnie łatwo

Sprawdźmy czy pasuje – jest ok.

Teraz należy bloczek obniżyć (odpowiednie pomiary)



W każdym akwarium natkniemy się na silikon, a to znaczy, że beton nie będzie nam ladnie przylegał do szybki. Musimy przyszlifować krawędzie


I zadbać o nawadnianie – w moim przypadku będzie to komora, na dnie, do której doprowadzony będzie wężyk.

Ładnie wszystko pasuje i wyglada to tak


Komory będę od strony wewnętrznej.
Teraz trzeba wyżłobić tunel, do którego włożę wężyk


Wężyk pasuje. Nadeszła pora na wyżłobienie/wyrycie tuneli i komór. W związku z tym, że będzie to formicarium pionowe, to musimy dopasować kształ komór – nie za wysokie, a szerokie w miarę, no i dla Camponotus trzeba dobrac odpowiednią głębokość


Zaczynamy żłobić (śróbokrętem, jeśli nie mamy wrezarki czy tym podobnych cudów ;])


Zbędny pył wytrzepujemy, lub usuwamy pędzelkiem

No i koniec

Mierzymy, ważymy ;p


Tak to wygląda w praktyce – powoli zaczyna to wszystko nabierać kształtów



No i minęło te kilka miechów – powróciłem do roboty

I teraz przyszedł czas na wycinanie pleksy (jeśli ktoś ma szkło, umie ciąć szkło, to można uzyć szkła ;p ale, że ja nie posiadam tych cech to uzywam pleksy ;])
Robimy pomiary na pokrywkę

Pomiary na pleksie

Tniemy brzeszczotem umieszczonym w piłce – na razie nie mam profesjonalnych narzędzi, co prawda przy 5 mm pleksie szybko to nie idzie – i trzeba mieć „oko”, żeby ciąć w miare równo ;p

Dochodzimy do momentu gdzie trzeba ciąć samym brzeszczotem

I gotowe! Przymierzmy


Czas na szybkę do gniazda.. standardowo pomiary i tniemy


Jest!


Ta część przyda się na pokrywke do przykrywki (sorki za łapę siostry ;p) – mianowicie nie opłaca się podnosić całej przykrywki, tylko wyciąć w niej otwór i na to mniejsza przykrywka, tak żeby nasza ręka tam weszła.

Przyszlifujmy..


… i przymierzmy

Oklejmy małą przykrywkę taśmą, dla wygody obróbki

Odkładamy po 1 cm z każdej strony – żeby przykrywka miała się o co oprzeć ;]

Wyznaczmy otwory na wentylację

Otwory na wentylację wypaliłem gwoździem (mogłem wywiercić, ale cóż ;p). Zastanawiałem się jak wyciąć ten kawałek na pokrywkę… wypaliłem kilka podłóżnych dziur w tym kawałku i „wszedłem” tam brzeszczotem, troche dłubania było, ale się udało

Szlifujemy wszystko – dobrze sprawdza się zwykły nożyk – chcemy pozbyć się takich białawych pozostalości

Powróćmy do samego gniazda. Należy je dokładnie wypłukwać w wodzie, aby pozbyć się
pyłu i w moim przypadku umyć je z kurzu po kilku miesiącach


Takie wilgotne gniazdo należy wystawić na słońce, kilka godzin i klocuś suchutki
Wracamy do montarzu pokrywki. Dokładnie wentylacja i te sprawy ;p

W tym celu użyłem końcówek do kranu xD Przyklejamy oczywiście silikonem

Efekt – może komuś nie podobają się takie „kominy”, ale mi pasują ;]

Umyjmy dokładnie samo akwarium

Pora na zrobienie wejścia do gniazda. Zaznaczmy, gdzie będzie się znajdywało.

Teraz użyję jednak wiertarki – musi być ladnie ;p
Próba na kawałku jakimś


Fajnie, się ryje ;p

Mamy wszystko = rzeczy i ręce gotowe do pracy
UWAGA! Nie ściągajcie z pleksy tej foli ochronnej aż do momentu klejenia.

Silikon akwarystyczny idzie w ruch, najpierw szybka na gniazdo

Potem przykrywka i gotowe. Ale trzeba bardzo dobrze uszczelnić, żeby nie było żadnej szparki, najlepiej dać dużo więcej silikonu niż na zdjęciu i ładnie rozsmarować patyczkiem.


Czekamy te 7 dni, żeby odparowały chemikalia z silikonu.
Gotowe formikarium, czekające na właścicieli – w tym przypadku C.ligniperdus, które na razie są w lodówce


Można pisać, ze brzydkie itp.
.png)
- forum o makrofotografii
