Po dzisiejszym zastanowieniu się stwierdziłem że zmienię dziennik na ogólny o moich mrówkach więc do dzieła

U 3 letniej koloni nigerów fura larw i mała aktywność nie wiem dlaczego.
L. mixtus jak widać na zdjęciu w poprzednim poście zaczyna się rozkręcać jak to wszystko się wykluje to one zjedzą mnie z nogami
Myrmica sp. 5 królowych chwilowa stagnacja dużo poczwarek, kilka larw i dość pokaźny pakiet jaj więc, przestój powinien się niedługo skończyć.
Myrmica sp. 1 królowa chyba ma pierwsze larwy i kilka jaj tu zdecydowani idzie wolniej mimo, że królowe w podobnym okresie zostały złapane.
L. flavus tutaj stagnacja kwitnie kilka kokonów i kilka jaj nie wiem czy mają larwy.
Kartonówka siedzi niedaleko przecieru pomidorowego podobnie F. lemani to już jej drugie zimowanie nie raczyła łaskawie zacząć czerwić, dostała nawet niewolnice gatunku F.cunicularia.
Na koniec C.ligniperda agresywna na wszystko, najbardziej nie lubi talerzyków ... które zaciekle polewa kwasem, miód be, mieszanka be , jedynie sok malinowy w tamtym tygodniu dziś też be ... noga świerszcza oblana na wszystkie możliwe sposoby kwasem, nie wiem czy coś zjadła, ale rano było trochę poszarpanej chityny koło niej. Tak więc zastanawiam się czy ona doczeka pierwszej robotnicy

Ostatnio zniosła kilka jaj na dodatek mam 4 larwy, jedna z tych larw jest dziwnie duża jak na pokolenie nanictik, mam nadzieje, że to nie samiec i że niedługo oprzędzie się. Dorzucę jeszcze zdjęcie jaśniepani z potomstwem, niestety przez nie wydepilowaną nogę królowej ostrość na larwach zła ;/
Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem.