Pora na aktualizację dziennika.
Uaktualniony spis kolonii:
Formica sanguinea - nie wiem ile dokładnie robotnic, bo siedzą zakopane w korku. Pół gniazda niewidoczne, drugie pół zawalone robotnicami i poczwarkami. Czasami widuję królową
Formica lemani - po zimowaniu boom - stadko robotnic i kupa poczwarek
Lasius (Chthonolasius) sp. - ze 20 robo nigerki, kilka robotnic żółtka
Lasius (Chthonolasius) sp. - kilkanaście robo nigerki, larwy żółtych
Solenopsis fugax - pampers jak u amerykanki, niestety nic poza tym...
Temnothorax crassispinus - kolonia w mikrokompakcie, 70 robo, stado larw
Tetramorium caespitum & Strongylognathus testaceus - królowa gospodarza, królowa sierpnicy, 150 robo murawki, 30 robo sierpnicy
Polyergus rufescens - niewolnice łagodnej i kilka krasnolicej, poza tym 2 robo amazonki i kilka jajek. Samce siedzą w probówce ze spirytusem u mnie na biurku
Messor barbarus - około 20 robotnic, kilka larw, poczwarek i pakiet jaj
Camponotus ligniperdus - podobnie jak u żniwiarek
Na początek obrazek ukazujący mój sprzęt fotograficzny:
Jak widać zdjęcia są robione kebabem. Niestety nie poradzę nic na ich jakość...
Jedziemy od góry listy -
zbójnica krwista.
Kolonia niedługo zostanie wprowadzona do nowego gniazda z gipsu. Po trzech nieudanych próbach, w końcu udało mi się odlać w pełni mobilne i funkcjonalne gniazdo:
Jak tylko przejdzie kwarantannę, to wstawiam do formi i robię test z zamkniętą robo. Jak nic się nie będzie złego działo, wpuszczam kolonię.
Formica lemani
Kolonia ruszyła z kopyta po długim zimowaniu - w ramach testu siedziały w lodówce 5 miesięcy. Nie dość, że królowa ma ogromny odwłok, to kolonia rozwija się naprawdę szybko.
Podziemnice
Rozwijają się naprawdę powoli, ale jednak. Są tego efekty, co widać na "zdjęciach". Podobno rozwijałyby się dużo szybciej, gdyby je podgrzać, ale już raz próbowałem tak zrobić... Robotnice ledwo zareagowały, a królowa się usmażyła (ew. jej śmierć cudem zbiegła się z podgrzewaniem gniazda).
Złodziejka
Nawet nie chciało mi się robić zdjęcia... Jest nawet bardziej leniwa niż ja!
Wysmuklice
Ostatnio oznaczyłem je pod mikroskopem - gatunek został oznaczony jako
Temnothorax crassispinus, po wyraźnie długich kolcach epinotum.
Kompakt (wielkości dużego pudełka po tic-tac), wraz z kolonią wysmuklic jest
na sprzedaż w cenie 60zł + przesyłka.
Pozbywam się, bo mnie troszkę nudzą, ale mogą być ładną ozdobą biurka, lub nawet formikarium z gmachówkami!
Sierpnica w kolonii murawki
Ciężki żywot mają te sierpnice z takimi tępakami... Znów powstała konieczność namieszania im w życiu - miałem jedną kolonię w postaci sierpnica + robotnice i drugą w postaci murawka + robotnice. Lodówka, 3 dni, a po 3 dniach zmartwychwstanie kolonii.
Teraz wszystko jest w jak najlepszym porządku i mam nadzieję, że murawki nie spowodują kolejnego problemu. Na ostatnim zdjęciu widać królową sierpnicy spacerującą radośnie po gnieździe.
Lista dotychczasowych problemów:
- wybieganie 70% robotnic z gniazda, często razem z królową, przy najmniejszym sygnale alarmowym
- nieumiejętność zaciągnięcia królowej do gniazda, co skutkuje jej wyschnięciem na arenie (2x)
- nieumiejętność przenosin z suchego gniazda do jednej z dwóch świeżych probówek podstawionych miesiąc wcześniej, co skutkuje wyschnięciem połowy kolonii - razem z królową sierpnicy (i to pod moją ku%$a nieobecność...)
Życzcie mi szczęścia.
Amazonka
od kilku miesięcy wzgląd w życie kolonii opisuje obrazek poniżej:
Tak. Ja też widzę tam tylko czarną dziurę. Ruszę pokrywkę = wszystkie spieprzają do dziury i siedzą gdzieś w głębinach balsowego gniazda. Dosyć często widzę królową, zanim zdążę ruszyć pokrywkę.
A tutaj zdjęcie mikroskopowe żuwaczki samca, które pozwoliło mi potwierdzić gatunek:
Żniwiarki
Kolonia ma 3 robotnice media, całkiem fajnie się rozwija. Lubią len i orzechy.
Gmachówki
Jak na razie bez zmian. Larwy powoli rosną, jajka dojrzewają...
Obserwacje przyrodnicze w naturze
Ostatnimi czasy widziałem sporo królowych wścieklic - wziąłem nawet kilka do domu. Wyraźnie różnią się kolorem i wielkością, ale nawet oglądając pod mikroskopem ich czułki, nie jestem w stanie dostrzec różnic...
Nigerki, zamiast zajmować się kopcami i larwami, tłuką się na każdym skrawku chodnika. Jak widać kolonie muszą przygotować miejsce na furaż dla nowych pokoleń.
Camponotus fallax - te cholery nie dają mi spokoju. Mam wyczajone 7 gniazd na osiedlu, często widać minorki łażące po chodniku, a rójki od 2 lat ani śladu... Ostatnio polazłem pod największe gniazdo, całkiem blisko mojej byłej szkoły. Zazwyczaj oglądam minorki z postawy stojącej, ale robotnicy media musiałem przyjrzeć się dokładniej. Przechodziła tamtędy akurat pani z małym dzieckiem - uśmiechnięta i w ogóle... aż do momentu, gdy zobaczyła psychola kucającego na chodniku i podnoszącego coś z ziemi. Zawołała kilka razy dziecko, a gdy podniosłęm się i poszedłem dalej, wzdłuż alejki (w stronę tej przemiłej pani) w panice wzięła swoje dziecko za rękę i szybkim krokiem skierowała się w przeciwną stronę. Mógłby mi ktoś załatwić plakietkę "myrmekolog"? Albo nie, bo jeszcze jakaś pani skojarzy z "ginekolog" i od razu da mi w zęby... Ciężkie jest życie mrówkoluba.
To by było na tyle.