26.06.11
DZIEŃ 4
Niestety królowa i robo pożarły larwy

co było dla mnie wielkim zaskoczeniem bo zjadły miód w ten sam dzień i świerszcza przedwczoraj.A potem uciekła mi robo więc została mi tylko samotna osierocona królowa

na szczęście 5 lipca jadę w góry gdzie od gmachówek aż się roi więc podrzucę trochę larw

i pytanie moje czy możliwa była by adopcja kilku robo jeśli do tego czasu mi się nie wyklują ? także bd

chyba dopiero 4 lub 5 chyba że królowa złoży jajka na razie je muchę i cukier.

Wszystko zaczyna się od marzeń............................ i zazwyczaj na nich się kończy