Wielka przprowadzka.

Jak karmić i zapewnić właściwe warunki mrówkom w formikarium.

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

mariusz_s
Posty: 104
Rejestracja: pn 04 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia/Wejherowo
Kontakt:

pn 24 paź, 2005

Witam.
Jakiś czas temu od kolegi otrzymałem 20 królowych Lasius Niger.
Królowe przetrzymywane były w strzykawkach z zaślepionymi dziobkami, po 2 królowe w strzykawce. Każda strzykawka miała wsadzona wilgotną watę w celu zapewnienia mrówką wilgotnosci i wody do picia.
Domek jak domek. Na pierwsze mieszkanko dla królowej która dopiero co zakłada swoją kolonie powinny się nadawać.

Właśnie - i tu powstał problem.

Otóż mrówcze królowe zaczeły zdychać bez wyraźnych przyczyn.
Wpierw padło 4, kolejnego dnia 2, i tak dalej. Aż doliczyłem się, że straciłem już 9 sztuk.
Postanowiłem się temu przyjżeć. Ze zgrozą stwierdziłem, że strzykawki są szczelne, aż za szczelne - mrówkom poprostu na dłuższa mete zabraklo tlenu. Każdą strzykawkę ostrożnie otworzyłem, dałem kroplę miodu z żółtkiem, by się posiliły aby mieć siłe na złożenie nowych jaj.
Z góry założyłem ze przeprowadza królowych z jajami i larwami jest niemożliwa - jaja i larwy sa zamoknięte i przyklejone do ścianek więc wyjąć ich się już nie da.

Po dłuższych poszukiwaniach ( jak się nie zna sklepów to kupno probówek jest koszmarem) kupiłem szklane probówki - 20 sztuk tak na pewnien zapas.
Już na dzień dobry moja kotka cudownie rozmnożyła probówki tak że z 20 sztuk zostało ich 10.

Kożystają z gotowych wzorców przygotowałem probówki na nowe domki dla mrówek.
Przenosiny nie trwały długo - zgodnie z przyjętym planem nie starałem się przenieść jaj i larw ale same królowe. Notabene królowe zjadły dana im kropelkę pokarmu w całości.

Po umieszczeniu każdej królowej w osobnej probówce, odłożyłem je w ciepłe miejsce. I rozpocząłem obserwacje.
Dziś a więc na drugi dzień po przeprowadzce zauważyłem w probówkach nowe jajka. Widać, że dokarmienie miało sens.
Teraz z niecierpliwością czekam na nowe robotnice.

Ciąg dalszy obserwacji mrówek w ich nowych domkach opiszę w następnym odcinku.


...cdn.
"Doświadczenie przychodzi z wiekiem, szkoda tylko, że czasami jest to wieko od trumny..."
DAAMOOK
Posty: 179
Rejestracja: wt 11 paź, 2005
Lokalizacja: Białystok

pn 24 paź, 2005

Zaraz - a czy L. niger nie sa koloniami o jednej krolowej?

O ile pamietam to w mrowisku moze byc jedna tylko krolowa L.niger, a jezeli bedzie ich wiecej to zostana zabite.

W twoim przypadku pary beda zyly do wychowania pierwszych robotnic, a pozniej ktoras krolowa zostanie wyeliminowana.
mariusz_s
Posty: 104
Rejestracja: pn 04 kwie, 2005
Lokalizacja: Gdynia/Wejherowo
Kontakt:

pn 24 paź, 2005

Zgadza się i takie były pierwotne plany -wychów w parach aż do uzyskania pierwszych robotnic, a po tym szybkie rozdzielenie do osobnych domków.
"Doświadczenie przychodzi z wiekiem, szkoda tylko, że czasami jest to wieko od trumny..."
Awatar użytkownika
Devil_
Posty: 263
Rejestracja: czw 28 kwie, 2005
Lokalizacja: Limerick
Kontakt:

sob 05 lis, 2005

Witam. I jak tam krolowe, zyja jeszcze? Jak sie maja jajeczka, rosna ?:D
ODPOWIEDZ