Może już niektórzy słyszeli o moim planie zrobienia jak najbardziej naturalnego gniazda dla lingipedrusa lub herculeanusa więc cały pomysł polega na tym aby zrobić formikarium typu pieniek z drzewa, tylko nie kojarzę w jakich drzewach bytują te mrówy pytałem już Michała mówił ze u niego są w świerku i sośnie do tego drewna mam dostęp.
Może ktoś zna jakieś inne lubiane przez te mrówy drzewa ? odpowiedzi mile widziane :-P docelowe wymiary już mam będzie to chyba 35x40x4 cm wiem szału nie ma ale postaram się jak najlepiej zagospodarować przestrzeń.
Jeśli wszystko dobrze obliczyłem i wymierzyłem to będzie tam około 20-30 komór a każda będzie miała średnio 3,5x5-8 cm takie chyba starczą dorosłej koloni (tzn takiej przy około 1000-1500 robo) czy lepiej większe?? U Tidude'go w gnieździe 20x15x2 mieści się około 400 robo więc myślę że będzie okej
I teraz mam kilka pytań do Was :
1. Pytanie jak te poprzednie ,,formi 35x40x4 starczy dla mocno wyrośniętej koloni ?
2.Drewno nie będzie puchnąć bo przecież takie namoczone do granic (oczywiście nie takie ze się z niego leje
3. Oczywiście temperatura +drewno + woda = pleśni i to pewnie na dużą skalę
4.Campo może stać w zacienionym miejscu przez większą część dnia,, lub nawet kilka dni
5.A jak z wentylacją jakąś siatkę ze stali nierdzewnej wmontować w jedną szybę ? lub dwie nie chcę tej pleśni i myślę o dobrym rozwiązaniu.
6. A właśnie ostatnie lepsze będzie prawdziwe drewno czy gips ?((wiem dziwne pytanie zwłaszcza przy takim gatunku))
narazie już chyba wyszły mi pomysły na pytania jakby co to jeszcze dopisze
z góry dziękuję za odpowiedź. :]]]
pozdrawiam^^
.png)