Pierwsza kolonia L.Niger- kilka pytań

Miejsce dla początkujących. Masz podstawowe pytania? - śmiało je zadawaj, każdy kiedyś zaczynał :)

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy, mod

miniK
Posty: 1
Rejestracja: wt 14 sie, 2012

śr 15 sie, 2012

Witam wszystkich, jako że to mój pierwszy post na forum :D
Rozpoczynam właśnie moją przygodę z mrówkami, zamówiłem wszystko co potrzebne i uzbroiłem się w odpowiednią wiedzę, jednak ciągle mam kilka wątpliwości, które pragnąłbym rozwiać z pomocą doświadczonych mrówkofarmerów :D Mianowicie:

1. Zamówiłem królową Lasius Niger wraz z kilkoma ( na stronie pisze: 4-10) robotnicami. Czy królową z robotnicami pierwsze kilka tygodni trzymać mogę w samej strzykawce/probówce, czy muszę zapewnić robotnicom dostęp do jakiejś choćby prowizorycznej areny? Minimalnie około tygodnia nie wpuszczę mrówek do formikarium, bo muszę odmoczyć odpowiednio korek.

2. Czy gdy odmoczę ten korek, mam niezwłocznie wpuścić moją mini kolonię do formi, czy może będzie im lepiej w probówce przez jakiś czas?

3. Co z zimowaniem? Do jesieni kolonia na pewno zbytnio się nie rozrośnie,
wydaje mi się, że przez tą pierwszą zimę raczej powinienem utrzymać
je w pełnej aktywności, choć może się mylę?

4. W mieszkaniu mam średnią temperaturę około 17-19*C, wydaje mi się, że to
trochę mało, czy powinienem więc dogrzewać bezpośrednio przez szybkę
gniazdo do temperatury powiedzmy ok. 25-30 stopni, czy może grzać tylko
arenę lub nie dogrzewać wcale?

pozdrawiam :wink:
Awatar użytkownika
Formik
Posty: 1577
Rejestracja: ndz 26 lip, 2009
Lokalizacja: Łódź

śr 15 sie, 2012

1. Powinny mieć arenę, jeśli mają robotnice.
2. Małe kolonie lepiej trzymać w probówkach :)
3. W pierwszym roku można odpuścić zimowanie, jeśli mają poczwarki.
4. Najlepiej dogrzewać arenę, żeby nie było komplikacji ze skraplającą się wodą.
>> Atlas mrówek online <<
Truteń weteran.
Awatar użytkownika
Thug
Posty: 43
Rejestracja: ndz 16 maja, 2010

śr 15 sie, 2012

1. Powinny, ale przez tydzień krzywda im się nie stanie.
2. Zdecydowanie probówka. Jeśli wystawisz je na arenę, prawdopodobnie się przeprowadzą do gniazda, ale przez to tracisz nad nimi kontrolę i małe mróweczki czasem ''znikają'' w formi.
4. U mnie w domu jest zazwyczaj taka sama temperatura i z doświadczenia powiem, że dogrzewanie jest niezbędne jeśli chcesz widzieć jakąś aktywność(choć przy małej kolonii i tak cudów nie będzie :wink: )
Trzeba być twardym. Życie to nie mama Madzi - ciepłym kocykiem cię nie otuli....
ODPOWIEDZ