a zastanawia mnie takie coś:
-silniczek (takie jak w magnetofonach, magnetowidach, nawet w starych napędach cd

- lub sklepach modelarskich na max 12 V)
-śmigiełko można zrobić nawet z kawałka blaszki lub wyszlifować z listewki - ale należy pamiętać aby jego wielkość była zbliżona do średnicy rurki pcv
-kawałek rurki pcv (jak do instalacji sanitarnych - kosztuje grosze)
-gumowy wężyk na metry - węższy i szerszy (w bricko marche jest tego na metry różne rozmiary)
-mały słoik
-klej montażowy
-baterie, przewody, włącznik
i tyle.
Mierzymy ile od krawędzi zajmie silniczek i jaki odstęp mamy między śmigłem a silniczkiem. Wiercimy tak aby wlot znajdował się pomiędzy silnikiem i śmigłem. Wklejamy silniczek ze śmigłem, rurkę i zakładamy zaślepkę (wyprowadzając wcześniej przewody!) za silniczkiem tak aby nie zasysał powietrza z zewnątrz a jedynie przez wężyk. Pozostaje tylko budowa zbiorniczka.
Z tego co pamiętam można chyba nawet kupić gotowe kieszenie na baterie zrobione z plastyku - tylko połączyć przewodami. Można śmiało dać o połowę większe napięcie na silniczek - będzie miał zawał ale przy krótkotrwałej pracy się nie spali - chyba że ktoś będzie godzinę odkurzał mrowisko - a wytworzona moc ssąca powinna być wystarczająca do wciągania mrówek i małych elementów.
Mniejszy wężyk na końcu w ręce powinien zwiększyć siłę ssącą.
Oczywiście wszystko to jedynie teoria :P
znalazłem przykładowe silniczki:
