Tak wpadłam na forum zobaczyć co słychać po długim czasie i przeglądając tematy wpadłam na ..dziwny pomysł. Otóż jak myślicie, co to by było za gniazdo wykonane z gliny. Najlepiej wysuszonej na słońcu, z dodatkiem piasku lub jakiejś organiki (sieczka, sucha trawa etc.). Trzymałoby to wilgoć (glina znana jest z zatrzymywania wody)?
Materiał na pewno byłby plastyczny (łatwość wyskrobywania własnych "artystycznychwidzimisię" tuneli), łatwo obrabiany przez mrówki, naturalny i elegancki zarazem.
Dlaczego wysuszona na słońcu, pewnie zapytacie. Na rozum typowo mało rozgarnięty z lekkimi przejawami wiedzy w jakimś temacie, stwierdzam, że glina podczas suszenia się wypacza; zbyt tłusta (tj. bez domieszki ni sztucznej, ni naturalnej) jest krucha i pęka, do tego raczej średnio przepuszczałaby wodę. Z kolei glina z domieszką mogłaby stworzyć spękania ułatwiające wodzie dotarcie gdziekolwiek. Wypalona w ogóle nie wchodzi w rachubę (niska przepuszczalność).
Czy to może czysta fanaberia?
Co o tym sądzicie?
(jak tak patrzę na te nowości z dziwolągów akrylowych, to myślę, że to mogłoby zdać egzamin)
.png)
