zastanawiam sie jak rozwiazac kwestie ogrzania kilku formikariow "akwariowych" jednoczesnie.
wpadlem na pomysl, zeby z tylu na zewnatrz rozciagnac sznur grzejny podlaczony pod termoregulator.
czy ktos tak uzywal sznura grzejnego i moze podpowiedziec, jaka moc sznura powinna byc, zeby troche dogrzac mroweczki?
i czy wogole ma to sens?[/url]
wykorzystanie sznura grzejnego
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
Jeśli chcesz zastosować przewód grzejny (do terrariów z gadami) wybierz przewód o mniejszym stosunku mocy do długości przewodu.
Dla twoich małych formikariów pewnie wystarczy 15 lub 25W.
Dla twoich małych formikariów pewnie wystarczy 15 lub 25W.
http://formicopedia.org
Witam 
I znowu będzie, że krytykuję
Przewód grzejny zastosowany do ogrzania gniazda, to niestety "średni" pomysł (ekonomiczny, prosty - niestety ma więcej wad niż zalet).
Najistotniejsza wada - da wybitnie punktowe ogrzewanie - w miejscu jego zastosowania gniazdo będzie miało temperaturę całkowicie różną od panującej na arenie i w pozostałej części złoża a zaowocuje to tym, że wilgoć będzie się skraplać na szybach ze zdwojoną szybkością, mrówy natomiast będą w większości przypadków traktować gniazdo również "punktowo" i tam, gdzie przy równomiernym rozkładzie temperatur, mielibyśmy siatkę korytarzy, zostanie wyryta jedna, wielka komora, co nie tylko rozwala estetykę samego złoża, ale i powoduje kiepskie dbanie przez mrówy o higienę pozostałej części gniazda, co w połączeniu z nietypowym rozłożeniem wilgotności, może zaowocować nadmiernym rozrostem wszelkiego rodzaju potencjalnych patogenów (roztocza, grzyby, środowiska bakteryjne).
Oczywiście to jest czarnowidztwo - niestety, jednak już je znam z autopsji.
I znowu będzie, że krytykuję
Przewód grzejny zastosowany do ogrzania gniazda, to niestety "średni" pomysł (ekonomiczny, prosty - niestety ma więcej wad niż zalet).
Najistotniejsza wada - da wybitnie punktowe ogrzewanie - w miejscu jego zastosowania gniazdo będzie miało temperaturę całkowicie różną od panującej na arenie i w pozostałej części złoża a zaowocuje to tym, że wilgoć będzie się skraplać na szybach ze zdwojoną szybkością, mrówy natomiast będą w większości przypadków traktować gniazdo również "punktowo" i tam, gdzie przy równomiernym rozkładzie temperatur, mielibyśmy siatkę korytarzy, zostanie wyryta jedna, wielka komora, co nie tylko rozwala estetykę samego złoża, ale i powoduje kiepskie dbanie przez mrówy o higienę pozostałej części gniazda, co w połączeniu z nietypowym rozłożeniem wilgotności, może zaowocować nadmiernym rozrostem wszelkiego rodzaju potencjalnych patogenów (roztocza, grzyby, środowiska bakteryjne).
Oczywiście to jest czarnowidztwo - niestety, jednak już je znam z autopsji.
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
No właśnie! Tyle pytań a tak mało konkretów na temat budowy tych formikariów. Zdaje mi się, że chodzi tu o poziomą półkę na płytki CD. Przewodem o małej mocy podgrzewając arenę mógłby podnieść temperaturę o parę stopni. Formikarium musiałoby być jednak otwarte lub czściowo otwarte. Odpowiednio układając pod formikariami przewody mógłby nawet mieć różny poziom dogrzewania w poszczególnych formi. Odradzam jednak marzenia o termoregulatorze. Najlepiej zrobić tak żeby nic nie regulować, a warunki były stałe.PIOTR pisze:wilgoć będzie się skraplać na szybach ze zdwojoną szybkością
http://formicopedia.org
-
dzika_mrowka
- Posty: 411
- Rejestracja: sob 22 lip, 2006
- Lokalizacja: okolice Warszawy
zaden przyjaciel nie nauczy cie tyle co wrogPIOTR pisze:I znowu będzie, że krytykuję.
(mysl bodajze sun tzu )
PIOTR pisze:Najistotniejsza wada - da wybitnie punktowe ogrzewani
krzywoliniowe, bo zrodlem ciepla jest krzywa linia (rozciagniety z tylu sznur)
dodatkowo poniewaz sznur nie bedzie w formi, a za formi, obszar podwyzszonej temperatury bedzie mial dosyc zmienny gradient i szerokosc tego obszary powinna wyniesz kilka cm.
z tego co pamietam opisy twoich pienkow, to Campo dogrzewasz lampka i tez sa rozne temperatury w formi. poza tym ogrzanie sznurem powinno podwyzszyc temperatury tylko troche, o max kilka stopni, czyli jesli w pokoju jest 20stopni, to zeby byl obszar, gdzie temperatura wyniesie do 25 stopni.PIOTR pisze:w miejscu jego zastosowania gniazdo będzie miało temperaturę całkowicie różną od panującej na arenie i w pozostałej części złoża a zaowocuje to tym, że wilgoć będzie się skraplać na szybach ze zdwojoną szybkością, mrówy natomiast będą w większości przypadków traktować gniazdo również "punktowo" i tam, gdzie przy równomiernym rozkładzie temperatur, mielibyśmy siatkę korytarzy, zostanie wyryta jedna, wielka komora, co nie tylko rozwala estetykę samego złoża, ale i powoduje kiepskie dbanie przez mrówy o higienę pozostałej części gniazda, co w połączeniu z nietypowym rozłożeniem wilgotności, może zaowocować nadmiernym rozrostem wszelkiego rodzaju potencjalnych patogenów (roztocza, grzyby, środowiska bakteryjne).
tylko nie wiem, jakiej mocy sznur uzyc, zeby uzyskac taki efekt - boje sie ze szklo z tylu zablokuje cieplo i formi nie bedzie podgrzane.
vide wyzej napisana mysl sun tzuPIOTR pisze:Oczywiście to jest czarnowidztwo - niestety, jednak już je znam z autopsji.
-
dzika_mrowka
- Posty: 411
- Rejestracja: sob 22 lip, 2006
- Lokalizacja: okolice Warszawy
podobne jak na zdjeciach:gn pisze:No właśnie! Tyle pytań a tak mało konkretów na temat budowy tych formikariów. Zdaje mi się, że chodzi tu o poziomą półkę na płytki CD.
http://formicarium.pl/galeria/thumbnails.php?album=75
tyle ze modyfikuje je o pare komentarzy od piotra
formi moze byc zamkniete lub otwarte - na gorze jest warstwa wazeliny
Dzika Mrówko 
"Pieńki" to w pełni OTWARTE gniazda, na dodatek ogrzewane promieniowaniem podczerwonym, przenikającym ślicznie przez szkło i powietrze komór na ich drugą stronę a co za tym idzie nie powodujące zbytniej różnicy temperatur pomiędzy dwoma szybkami. Zupełnie inaczej funkcjonuje ogrzewanie, które planujesz - przewód bardzo ładnie ogrzewa pojedyńczą szybkę oraz złoże w jej najbliższym otoczeniu, niestety już powietrze w komorze stanowi izolator termiczny, co powoduje, że szybka frontowa jest zdecydowanie chłodniejsza a to w połączeniu z podwyższoną wilgotnością da efekt skraplania się na niej pary wodnej (zapewniam, że w przypadku wysokiej wilgotności gniazda i małej wentylacji, wystarczy 2-3stC różnicy temperatur).
Aby dokładniej objaśnić to o czym mówię, trzeba by jeszcze mówić o sprawach takich jak utrata temperatury z powodu parowania, zmienność zapotrzebowań mrów co do gradientu wilgotności i temperatury w zależności od stadiów rozwojowych potomstwa itp. - "dam se siana", taki elaborat mnie dzisiaj przerasta
W każdym razie - użycie przewodu grzejnego w formicariach opierających się na wąskiej pionowej czy poziomej komorze gniazda uważam za pomysł chybiony.
Oczywiście wsio idzie przeprowadzić i nie zaneguję, że będzie to nawet dobrze funkcjonowało - niestety już przekonałem się o tym, że czasami nie warto kombinować - zajmuje to zbyt wiele czasu, kosztuje za dużo PLNów i nie daje tak czy tak w pełni zadowalających efektów
"Pieńki" to w pełni OTWARTE gniazda, na dodatek ogrzewane promieniowaniem podczerwonym, przenikającym ślicznie przez szkło i powietrze komór na ich drugą stronę a co za tym idzie nie powodujące zbytniej różnicy temperatur pomiędzy dwoma szybkami. Zupełnie inaczej funkcjonuje ogrzewanie, które planujesz - przewód bardzo ładnie ogrzewa pojedyńczą szybkę oraz złoże w jej najbliższym otoczeniu, niestety już powietrze w komorze stanowi izolator termiczny, co powoduje, że szybka frontowa jest zdecydowanie chłodniejsza a to w połączeniu z podwyższoną wilgotnością da efekt skraplania się na niej pary wodnej (zapewniam, że w przypadku wysokiej wilgotności gniazda i małej wentylacji, wystarczy 2-3stC różnicy temperatur).
Aby dokładniej objaśnić to o czym mówię, trzeba by jeszcze mówić o sprawach takich jak utrata temperatury z powodu parowania, zmienność zapotrzebowań mrów co do gradientu wilgotności i temperatury w zależności od stadiów rozwojowych potomstwa itp. - "dam se siana", taki elaborat mnie dzisiaj przerasta
Oczywiście wsio idzie przeprowadzić i nie zaneguję, że będzie to nawet dobrze funkcjonowało - niestety już przekonałem się o tym, że czasami nie warto kombinować - zajmuje to zbyt wiele czasu, kosztuje za dużo PLNów i nie daje tak czy tak w pełni zadowalających efektów
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
-
dzika_mrowka
- Posty: 411
- Rejestracja: sob 22 lip, 2006
- Lokalizacja: okolice Warszawy
dzieki piotrze za odpwoiedz - faktycznie podgrzewanie lampka to trasmisja ciepla przez prominiowanie, a podgrzewanie kablem to podpada raczej pod przewodzenie, natomiast od strony kosztow oraz zlozonosci techniczej latwiej, szybciej i taniej jest sprobowac grzania sznurem niz ilomas lampkami.
tak czy siat jak zobacze ze idzie niedobdrze to zawsze moge poeksperymentowac lub wogole odlaczyc sznur
mam prosbe - skomentuj w sasiednim watku moj pomysl zrobienia podloza areny ze zwirku i ziemi - widzie wiele plusow tego rozwiaznaia i jedna niewiadoma: czy mrowki nie zamieszkaja na arenie...
tak czy siat jak zobacze ze idzie niedobdrze to zawsze moge poeksperymentowac lub wogole odlaczyc sznur
mam prosbe - skomentuj w sasiednim watku moj pomysl zrobienia podloza areny ze zwirku i ziemi - widzie wiele plusow tego rozwiaznaia i jedna niewiadoma: czy mrowki nie zamieszkaja na arenie...
.png)