mam kolonie L.niger, krolowe z tego roku, wiec robo jest dopiero po kilka lub kilkanascie (nie dogrzewam wiec teraz kolonie nie maja jajek - sa krolowe i robo.
dzis zobaczylem cos dziwnego - jedna z krolowych padla i byla wyniesiona z gniazda do "smietnika". wlasciwie to jej tulow i glowa byly doniesione do smietnika, bo odwlok lezal "po drodze" z gniazda do smietnika.
poniewaz nie widac nigdzie trupkow robotnic, nie wiem co sadzic - choroba raczej nie, bo robo nie choruja, myslalem ze moze robotnice zaciukaly krolowa, ale wtedy bylaby walka i krolowa pewnie zaciukalaby jedna lub kilka robo i bylyby trupki. woda i pokarm sa podawane (mieszkanka
+ rozciete kokony much + czasem cukier na deser).
teraz mam zagwozki:
1. co spowodowalo smierc krolowej
2 co zrobic z osierocona kolonia?
podrzucac innej kolonii L.niger nie ma sensu...
wrzucic do formi z M.rubra tez nie ma sensu - rubry nie zjedza, a poza tym jest ich za malo do walk.
trzymac sama kolonie bez krolowej do lata i potem sprobowac dorzucic L.umbratus lub inna rojkowa L.niger?
L.niger - dziwna sprawa
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
A więc królowe były dwie w probówce? Możliwe, że królowe walczyły o władze.dzika_mrowka pisze:sa krolowe i robo
-
dzika_mrowka
- Posty: 411
- Rejestracja: sob 22 lip, 2006
- Lokalizacja: okolice Warszawy
nie ma dwoch krolowych w jednym formi...Geremy pisze:A więc królowe były dwie w probówce? Możliwe, że królowe walczyły o władze.dzika_mrowka pisze:sa krolowe i robo
kazda krolowa jest w swoim formi i ze swoimi robo, wiec nie ma mozliwosci, zeby sie 2 kolonie/krolowe spotkaly. dlatego taki zdziwiony jestem...
Królowa była "felerna" i padła - zdaża się niestety...
Robotnice najlepiej wyizolować do probówki, dobrze podpaść miodkiem i władować do zimownika (lodówki) za jakiś miesiąc - bez problemu powinny tam dotrwać do lipca a wtedy przydadzą się jako "grupa adopcyjna" dla młodej L.niger czy L.umbratus.
Robotnice najlepiej wyizolować do probówki, dobrze podpaść miodkiem i władować do zimownika (lodówki) za jakiś miesiąc - bez problemu powinny tam dotrwać do lipca a wtedy przydadzą się jako "grupa adopcyjna" dla młodej L.niger czy L.umbratus.
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Ja dość swobodnie przekładałem robotnice piastunki pomiędzy młodymi koloniami L. niger. Poza chwilą napięcia i intensywnego badania się czułkami nic złego się nie wydarzyło, a mrówki już po kilku godzinach siedziały razem w gnieździe.
Miałem też identyczną sytuację i położyłem próbówkę z osieroconą kolonię L. niger na areną z inną kolonią – również obyło się bez strat.
Zaznaczam jednak, że wszystkie królowe i kolonie miały jaja lub larwy, a robotnice nie miały więcej, niż 2-3 miesiące.
Myślę, że, jeśli chcesz, możesz spróbować, oczywiście zachowując ostrożność. Niemniej jednak, tak jak napisał Piotr, taka kolonia w przyszłości byłaby idealnym celem pasożytniczej królowej...
Miałem też identyczną sytuację i położyłem próbówkę z osieroconą kolonię L. niger na areną z inną kolonią – również obyło się bez strat.
Zaznaczam jednak, że wszystkie królowe i kolonie miały jaja lub larwy, a robotnice nie miały więcej, niż 2-3 miesiące.
Myślę, że, jeśli chcesz, możesz spróbować, oczywiście zachowując ostrożność. Niemniej jednak, tak jak napisał Piotr, taka kolonia w przyszłości byłaby idealnym celem pasożytniczej królowej...
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
.png)