A gdyby tak poprowadził hodowlę w hodowli?
Zauważyłem, że w naturze Tetramorium caespitum i Formica cinerea są w stosunku do siebie obojętne i gnazdują niemal w jednym miejscu bez żadnych konfliktów. Pomyślałem, że fajnym doświadczeniem byłoby zrobić taką ,,hodowlę w hodowli".
Czy mrówki gniazdując w jednym miejscu pozostaną w stosunku do siebie obojętne i nie wyrządzą sobie żadnej z możliwych krzywd? Jak myślicie uda się to czy nie uda? Warto spróbować?
Pozdrawiam!
Prowadzenie hodowli ,,Dwa w jednym"
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
Pomyśl, ile w naturze mają miejsca? Przy dostatku pożywienia F. cinerea na malutką murawkę nawet nie zwróci uwagi, natomiast w sztucznych warunkach z pewnością będzie im tłoczno. Wg mnie rozmiar areny, odległość od gniazd i liczebność danych kolonii będą decydujące.
Nie sądzę, aby udało Ci się utrzymać hodowlę z jednym gniazdem dla obu tych gatunków – jak myślisz, co się stanie w naturze, jeśli do gniazda F. cinerea wrzucisz kilkadziesiąt robotnic T. caespitum, nawet tych blisko sąsiadujących? Wg mnie silniejsza kolonia szybko pozbędzie się współlokatora.
Nie sądzę, aby udało Ci się utrzymać hodowlę z jednym gniazdem dla obu tych gatunków – jak myślisz, co się stanie w naturze, jeśli do gniazda F. cinerea wrzucisz kilkadziesiąt robotnic T. caespitum, nawet tych blisko sąsiadujących? Wg mnie silniejsza kolonia szybko pozbędzie się współlokatora.
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
.png)