Mrówki wylądowały w powiększonym kompakcie od Curtusa, z gniazdem korkowym. Po kilku tygodniach, poczwarka wylądowała na śmietniku, a mrówki nie wykazywały zbytniej ruchliwości.
Z początkiem października, połozyłam kompakt wewnątrz małego akwarium, które po rozszczelnieniu futryny stało na parapecie. Termometr wkazywał naturalne spadki temperatury, od 20 stopni az do 9-ciu, w dzień, 15 listopada, kiedy to powędrowały do lodówki.
Wyciągnęłam je jakoś pod koniec lutego, początkowo do akwarium, na parapet, a później na biurko.
Po pojawieniu się pierwszego pakietu jaj, postawiłam je na kablu grzewczym i obficie karmię...
Dziś mamy 30 marca, a stan kolonii to:
> Królowa Formica polyctena
> Robotnice Formica fusca ~30
> Poczwarki ~30
> Wielkie larwy ~30
> Małe i średnie larwy ~30
> Kilka małych pakietów jaj
$w33t f0ci3 z DzIo0bQiem
PYTANIA DO DZIENNIKA
.png)
