Problem z formikarium?

Miejsce dla początkujących. Masz podstawowe pytania? - śmiało je zadawaj, każdy kiedyś zaczynał :)

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy, mod

Sid36
Posty: 11
Rejestracja: wt 14 maja, 2013

wt 14 maja, 2013

hej!
swego czasu hodowałem mrówki, niestety nie szło mi to po myśli.. :)
4 lata kupiłem formikarium z korkiem (typu L), na początku umieściłem tam królową formica cunicularia, z którą prawdopodobnie coś się działo bo do swojej śmierci złożyła zaledwie 5 jajek.. tak czy siak, po tym nieudanym starcie do tego samego formikarium wrzuciłem królową lasius niger, która była bardziej płodna niż poprzednica, ale też z niezbyt mi znanych powodów padła. trafiła tam między czasie jeszcze jedna królowa, ale scenariusz był podobny. od tamtego czasu zaprzestałem hodowli mrówek, natomiast teraz chcę do tego powrócić.
zastanawiam się, czy z moim formikarium wszystko jest okej..
zakładam, że w korku jest sporo bakterii które uniemożliwiają rozwój kolonii. nie czyściłem go od tamtych czasów, bo niezbyt wiem jak w ogóle ten korek wyczyścić, tak samo jak umieszczałem tam nowe królowe, robotnice same czyściły gniazda z poprzedników, ja w tym nie uczestniczyłem..
stąd kieruje pytanie - czy powinienem kupić nowe formikarium, czy jest opcja wyczyszczenia tego bym mógł w nim umieścić nową kolonie, czy problem leży gdzie indziej i mogę spokojnie używać formikaria które mam ?
z góry dzięki za podpowiedzi!
barciu
Posty: 444
Rejestracja: czw 10 sty, 2013
Lokalizacja: Kunkowa - mała wioska, w 70% porośnięta lasami i łąkami - mieszka tu ok 100 osób,

wt 14 maja, 2013

1. Wstaw fotki tego formikarium.
2. Musisz raczej wymienić korek.
GG: 51713465
patry090
Posty: 614
Rejestracja: ndz 25 kwie, 2010
Lokalizacja: łodzkie

wt 14 maja, 2013

Najprawdopodobniej coś robiłeś źle, albo korek był czymś skażony. Napisz od kogo kupowałeś formikarium. Korek albo dokładnie wyczyść (powinien się nadawać do użytku, jeśli nie było tam dużej koloni), albo najlepiej wymień na nowy.
Sid36
Posty: 11
Rejestracja: wt 14 maja, 2013

wt 14 maja, 2013

Rozumiem.
Zdjęcia wyślę jak tylko będę u siebie. Formikarium kupiłem na mrowkoyad.pl
Znajdę gdzieś na forum w jaki sposób mogę wyjąć i wyczyścić korek?
patry090
Posty: 614
Rejestracja: ndz 25 kwie, 2010
Lokalizacja: łodzkie

wt 14 maja, 2013

W takim razie, robiłeś coś źle, bo mrowkoyad korzysta z korka z pewnego źródła i wątpię, by akurat jeden wkład został czymś zanieczyszczony. Wyciągnąć możesz palcami, pomagając sobie nożem czy łyżką. Możesz też nabić korek na nóż i powinien ładnie wyjść (oczywiście nie rozwalaj wkładu tylko delikatnie wbij :mack:
Jeśli jest pokryty resztkami mrówek, pleśni czy grzybów to zeskrob to. Korek dodatkowo możesz wyparzyć. Za dużo z takim korkiem się nie zrobi (chemia odpada). Ale jeśli gniazdo jest bardzo zapaskudzone to najlepiej wymienić cały wkład.
Sid36
Posty: 11
Rejestracja: wt 14 maja, 2013

wt 14 maja, 2013

Rozumiem.
Super, mega za podpowiedzi, wyczyszczę korek i oby się tym razem udało.. :)
Mam jeszcze pytanie,
Niestety praca wypada mi w takich terminach, że o porach w których wydaje się, że mrówki powinienem nakarmić jest trochę niemożliwa ;) W jakich godzinach powinienem je karmić, jeżeli przykładowo jestem w stanie zapewnić im posiłek od godziny 11 do 3, bez popołudnia i nocy. Może pytanie wydawać się głupie, ale nie zdziwiłbym się, gdyby to był jeden z powodów wymarcia dotychczasowych mrówek.
patry090
Posty: 614
Rejestracja: ndz 25 kwie, 2010
Lokalizacja: łodzkie

wt 14 maja, 2013

Mrówkom jedzenie możesz podawać o dowolnej porze dnia. Ważne żeby jadły minimum co 2-3 dni. (Im częściej i więcej tym lepiej - nie przejedzą się)
Sid36
Posty: 11
Rejestracja: wt 14 maja, 2013

śr 15 maja, 2013

Właściwie karmiłem je codziennie, natomiast mieszanka szybko wysychała więc podawałem im nową rano i wieczorem, nie wiem zatem skąd ta umieralność..
Awatar użytkownika
BartTP
Posty: 410
Rejestracja: pt 03 mar, 2006
Lokalizacja: Szczecin

sob 18 maja, 2013

Na 99% jestem pewny, że nie nawadniałeś części gniazdowej. Mrówki WYBITNIE potrzebują wilgoci w gnieździe.
Sid36
Posty: 11
Rejestracja: wt 14 maja, 2013

pn 20 maja, 2013

Nawadniałem co 2-3 dni
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1968
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork

pn 20 maja, 2013

Czy zaobserwowałeś inne żyjątka w formikarium? (może takie małe białe wielkości główki od szpilki i mniejsze?) A może pokarm nie był czyszczony i zostawał, potem zarastał pleśnią? Może na formikarium świeciło słońce (przegrzanie lub stres, bo słońca nie lubią)? Może używasz w domu chemikaliów typu raid?
A może faktycznie trefny jest korek, o czym Radiss nie miał pojęcia?
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
nowaczek1986
Posty: 27
Rejestracja: wt 14 maja, 2013

pn 27 maja, 2013

co 2-3 dni nie za często? ile ml wlewałeś?
Sid36
Posty: 11
Rejestracja: wt 14 maja, 2013

ndz 02 cze, 2013

Przepraszam, nie miałem dostępu do internetu.
Właściwie tak, nie zaobserwowałem żadnych żyjątek w korku, ale teraz nasuwają mi się chyba dwie możliwe opcje:
1. własnie z pokarmem, wymieniałem pokarm 2 razy w ciągu dnia, ponieważ on zasychał - najczęściej podawałem im mieszankę. karmidełko myłem zawsze wodą, nie używałem żadnych płynów do czyszczenia. nie wiem czy robiłem dobrze, nie myjąc tego płynem do mycia na czyń, ale to, że podawanie pokarmu 2 razy w ciągu dnia okazuje się zbyt częste, a robiłem to z powodu wysychania nasuwa drugi pomysł:
2. w formikarium było za ciepło. Mój pokój jest ciasny, formikarium stało na biurku przy komputerze, obok była lampka, którą czasami włączałem. Jakby nie patrzeć, był on zazwyczaj oświetlony, może faktycznie światło/temperatura miała na to wpływ. Na szczęscie, mieszkam teraz gdzie indziej, więc ten problem mógłbym wyeliminować, jeśli okazałoby się, że z tego powodu one padały.
Nie używam chemikaliów typu Raid.
Wlewałem im tak 2/3 strzykawki wody, ile ona mogła mieć 3-5ml. Zazwyczaj góra korka była nawilżona, krople powoli spadały do reszty korka, i tak znów 2/3 formikarium było nawodnione, dół średnio - na samym dole królowa zrobiła sobie gniazdo gdzie składała jaja, robotnice zależnie jaja/larwy/poczwarki przenosiły na różne poziomy.
barciu
Posty: 444
Rejestracja: czw 10 sty, 2013
Lokalizacja: Kunkowa - mała wioska, w 70% porośnięta lasami i łąkami - mieszka tu ok 100 osób,

ndz 02 cze, 2013

Kup nowy korek, odpowiednio go przytnij, tamten wywal i wstaw nowy.
Tyle.
Możesz też przeczyścić szkło od wewnątrz.
GG: 51713465
Sid36
Posty: 11
Rejestracja: wt 14 maja, 2013

pn 03 cze, 2013

okej, a co z tym co napisałem wyżej? zwrócić na coś uwagę ?
barciu
Posty: 444
Rejestracja: czw 10 sty, 2013
Lokalizacja: Kunkowa - mała wioska, w 70% porośnięta lasami i łąkami - mieszka tu ok 100 osób,

pn 03 cze, 2013

hmmm? nie, tyle: wymień korek i przeczyść formi od wewnątrz. Zapytaj kogoś bardziej doświadczonego czy jest jakiś środek bakteriobójczy nie szkodliwy dla mrówek. Ja bym proponował spryskać to kwasem mrówkowym, a następnie wypłukać i wysuszyć.
( jeśli oczywiście masz możliwość kupienia lub pozyskania go ).
GG: 51713465
patry090
Posty: 614
Rejestracja: ndz 25 kwie, 2010
Lokalizacja: łodzkie

pn 03 cze, 2013

barciu pisze:hmmm? nie, tyle: wymień korek i przeczyść formi od wewnątrz. Zapytaj kogoś bardziej doświadczonego czy jest jakiś środek bakteriobójczy nie szkodliwy dla mrówek. Ja bym proponował spryskać to kwasem mrówkowym, a następnie wypłukać i wysuszyć.
( jeśli oczywiście masz możliwość kupienia lub pozyskania go ).
Pokój sobie spryskaj kwasem mrówkowym :roll:

Sid36, detergenty mogłyby zaszkodzić mrówkom. Za częste zmiany pokarmu mogą niepokoić mrówki, więc proponowałbym codzienną zmianę pokarmu, za każdym razem czyszcząc dokładnie karmidełko (lub je wymieniając, jeśli używasz np. folii aluminiowej), a co kilka dni dokładnie wyparzyć.
Co do temperatury, to najłatwiej ją zmierzyć. Nie powinna przekraczać 35*, co jest niebezpieczne dla mrówek. Do 30* spokojnie może dochodzić.
Gniazdo było pewnie zbyt wilgotne. Część korka musi być sucha, część musi być wilgotna. Mrówki same wybiorą optymalną wartość. Gniazdo musi mieć gradient wilgotności!
Sid36
Posty: 11
Rejestracja: wt 14 maja, 2013

wt 04 cze, 2013

No dobra, formikarium jest już w nowym miejscu, zamówiłem na dobry początek klasyczne L.Niger, do tego mam świeży piasek kwarcowy.
Jutro postaram się ogarnąć formi, z tego co uzgodniliśmy muszę wyczyścić/wymienić korek - spróbuję go wpierw dokładnie wyczyścić, tylko niezbyt wiem jak. Zapewne żadna chemia nie wchodzi w grę, zatem ciepłą wodą?
Podobnie z szybkami i wnętrzem formi, także ciepłą wodą? Używać jakichś chemikaliów?
Mam problem z wyciągnięciem korka, prawa strona rusza się bez problemów, lewa jakby przystała do szyby. Jak powinienem je wyjąć, by nie go nie zniszczyć?
Gdzie znajdę jakieś dobre wskazówki odnośnie nawadniania ? Potencjalnie wszystko robiłem zgodnie ze zapoznanymi wcześniej wskazówkami z for itp.
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1968
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork

wt 04 cze, 2013

heja,
tak mnie siem wydaje, że przesuszony korek (twardy taki jak skała) może się już nie nadawać. Tak wyglądało moje gniazdo Tetramorium po kilku tygodniach stania. Kruszy się łatwo, gdzieś gubi swoją sprężystość. Ja swój wkład korkowy wywaliłam, wydawało mi się, że jest nie do uratowania, zresztą się połamał przy wyciąganiu od licznych dziur zrobionych przez mrówki.
Zanim wpuścisz tam cokolwiek sprawdź czy faktycznie da się go jeszcze nawilżyć (tj czy wchłania jakoś wilgoć. Może faktycznie potrzebna będzie wymiana.

Szybę możesz umyć detergentem i przepłukać dużą ilością wody. Przyklejony korek, hm hm.. Spróbuj go delikatnie podważyć/odciąć (mając na oku to co napisałam powyżej) , albo zmiękczyć wodą?
A co do sposobów nawadniania- każde gniazdo i każdy korek ma swoje widzimisię, to wychodzi w praktyce. Najmniej szkód narobisz przy podsiąkaniu wody powoli od dołu, najwięcej gdy wpuszczasz wodę od góry. Świeży korek ma niższą nasiąkliwość, "uczy" się z czasem trzymać dobrze wodę - po kilku podlewaniach. Próbować i obserwować - część musi być wilgotna, część sucha + dobra wentylacja gniazda; teraz patrz gdzie siedzą mrówki i co potrzebują.
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Sid36
Posty: 11
Rejestracja: wt 14 maja, 2013

wt 04 cze, 2013

dzieki bardzo za podpowiedzi!
korek udało mi się wyciągnąć, chłonie wodę bez problemu. wymyłem go ciepłą wodą, podobnie jak całe formi.
Czekam na mrówki, mam nadzieję, że póki co zrobiłem swoje :)
Sid36
Posty: 11
Rejestracja: wt 14 maja, 2013

ndz 09 cze, 2013

Okej, mrówki są już w formikarium, momentalnie przeniosły się do gniazda.
Niezbyt tylko wiem, dlaczego nie ruszaja mieszanki. Przynajmniej na chwilę obecną, kiedy wpuściłem próbówkę na arenę, od razu postawiłem obok mieszankę jajka z miodem, przechodziły obojetnie, ona w końcu zastygła. Dziś wymieniłem na nową mieszankę, patrzę, że też niezbyt ją ruszają. Jedna, dwie przyszły na chwilkę i odeszły. Wrzuciłem kawałek kurczaka, zainteresowanie wzrosło. W takim wypadku nie jadły już w sumie nic od 2 dni odkąd wyszły z probówki, chyba że ruszą kurczaka którego niedawno co wrzuciłem. Jakaś rada? Co może być nie tak z mieszanką?
Awatar użytkownika
explay
Posty: 221
Rejestracja: pn 06 cze, 2011
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

ndz 09 cze, 2013

Z doświadczenia wiem, że wiele mrówek nie ruszy mieszanki, choćby miały zdechnąć z głodu (chyba, że ja robię taką ohydną :)) Najlepiej podawaj sam miód, i jako pokarm białkowy, najlepiej owocówki, a jeśli nie chce ci się łapać to załóż hodowlę mączników, jest naprawdę bezproblemowa.
Manica rubida, Myrmica sp., Temnothorax sp., Formica cunicularia, Camponotus herculeanus, Lasius umbratus
Moje gg: 47293807
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1968
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork

ndz 09 cze, 2013

Nic im się nie stanie, jak przez kilka dni nic nie zjedzą. Może mają pełne żołądki społeczne i im więcej nie trzeba :) Spójrz na robotnicę, ma rozdęty odwłok? - dla porównania zdjątko robotnicy przeżartej i nienajedzonej:
Obrazek
http://www.pestcontrolsupermarket.com/e ... e/ants.jpg
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
BartTP
Posty: 410
Rejestracja: pt 03 mar, 2006
Lokalizacja: Szczecin

ndz 09 cze, 2013

explay pisze:Z doświadczenia wiem, że wiele mrówek nie ruszy mieszanki, choćby miały zdechnąć z głodu (chyba, że ja robię taką ohydną :)) Najlepiej podawaj sam miód, i jako pokarm białkowy, najlepiej owocówki, a jeśli nie chce ci się łapać to załóż hodowlę mączników, jest naprawdę bezproblemowa.
A z moich doświadczeń wynika, że prakycznie wszystkie mrówki, z wyjątkiem Messorów (i pewnie innych żniwiarek), jedzą DOBRZE zrobioną miksturę BARDZO chętnie!
Sid36
Posty: 11
Rejestracja: wt 14 maja, 2013

ndz 09 cze, 2013

Wcześniej też nie widziałem problemów z jedzeniem mieszanki.
Zrobiłem ją tak jak bodaj trzeba: jajko, 1-1,5 łyżki miodu.
Jest gdzieś na forum konkretny odnośnik jak wyhodować mączniki ? Nie mogę się dopatrzeć..

EDIT:
w nocy zaobserwowałem, że przy mieszance kilka mrówek stoi, zatem chyba jest okej
ODPOWIEDZ