Zapewne nic odkrywczego wam tu nie pokażę, ale może komuś przypadnie do gustu.
Posiadam na stanie królową D. quadipunctatus (od kamilko) z zaadaptowanymi znaleźnymi całymi 2 robotnicami 'zbieraczkami'. Królowa w probówce o przekroju 0,6 fi nie chciała się nieść pomimo dostępu do pożywienia. Postanowiłam zrobić im lepsze 4kąty.
Kilka dni temu przyszły do mnie 3 pudełeczka - ekspozytory do minerałów:
http://allegro.pl/pudeleczko-82x55x62mm ... 17918.html
wymiary ok. 8x5x6cm, tworzywo sztuczne.
Pudełko odwrócone do góry dnem, tworzy formikarium z pokrywką. Minusy są trojakie: bardzo łatwo zarysować, nieprzezroczysta w tym wypadku "pokrywka", potarte materiałem/papierem elektryzuje się przyciągając wszystkie śmieci (pył, resztki roślinne) do ścianek (przecierać zwilżonym).
I tak oto są 3 etapy tworzenia miniformikarium

Podłoże to piasek z gliną + syf ze startego mchu, suchej kory, gliniane kamyczki, oraz dekoracje. Wilgoć zapewnia ułożona na folii zwinięta w małą kulkę wata (co kilka dni dolać trochę wody). Gniazdo z suchej kory, doklejone kapkami sylikonu do bocznej ścianki. W razie co łatwo jest je oderwać. Od zewnątrz zakrywa je czerwona folia imitując dla mrówek ciemność/półmrok.
Efekt końcowy

'Kolonia' w gnieździe

Królowa na drugi dzień po podaniu pokarmu od razu złożyła 4 jajki widoczne na zdjęciu
Nie jest ani szczególnie wymyślne, ani piękne - za to tanie i na ten czas funkcjonalne.
.png)
