swiatlo
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
-
sokolceltic
- Posty: 81
- Rejestracja: pt 18 sie, 2006
- Lokalizacja: Leicester, UK
powiedzcie mi gdzie trzymacie swoje formi, czy ma do nich przez caly czas dostep siatlo? moje mrowki zyja sobie w formi ktore trzymam na biurku i przez caly czas zalepiaja piaskiem szybe wzdluz tuneli co skutecznie uniemozliwia mi obserwacje, macie jakis pomysl dlaczego?
Niestety to urok piaskowych czy ziemnych formicarii. Podejrzewam, że mowa o Messorku - nic na to nie poradzisz a i czerwona folia niewiele da - taki już ich zwyczaj...
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Ja trzymam messorki w poziomym formikarium ziemnym. Większość komór i korytarzy jest z góry widoczna, jednak nowe korytarze też są przykryte warstewką ziemi :/.
Ze światłem to jest tak, jeśli będą miały do niego dostęp (nawet do niewielkich ilości) to będą próbować „chować” korytarze, jeśli jednak zaciemnisz gniazdo, to w momencie zdjęcia osłony spanikują i w formicarium powstanie popłoch. Wg mnie ta pierwsza opcja jest dużo lepsza.
Swoją droga, ziemne formicaria polecałbym osobom, które mają więcej kolonii i całe życie gniazda mogą poobserwować w inny formi. Z kolei w takim ziemnym formikarium mrówki cały czas cos poprawiają, noszą sobie piaseczek itd. – też miło popatrzeć
.
Ze światłem to jest tak, jeśli będą miały do niego dostęp (nawet do niewielkich ilości) to będą próbować „chować” korytarze, jeśli jednak zaciemnisz gniazdo, to w momencie zdjęcia osłony spanikują i w formicarium powstanie popłoch. Wg mnie ta pierwsza opcja jest dużo lepsza.
Swoją droga, ziemne formicaria polecałbym osobom, które mają więcej kolonii i całe życie gniazda mogą poobserwować w inny formi. Z kolei w takim ziemnym formikarium mrówki cały czas cos poprawiają, noszą sobie piaseczek itd. – też miło popatrzeć
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
-
sokolceltic
- Posty: 81
- Rejestracja: pt 18 sie, 2006
- Lokalizacja: Leicester, UK
hm...czyli jednak musze zostawic sprawe jej wlasnemu biegowi...a szkoda...jednak w przyszlosci moze sprawdzi sie "nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo" pozdrawiam 
.png)