Jeśli chodzi o brak substancji mineralnych to miałem nawet pomysł na nawóz, ale tak jakoś zaprzestalem eksperymentów i właśnie sobie o nim przypomnialem.
Jeśli chodzi o siatkę to na allegro są takie w dziale modelarstwo.
roslina w formi
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy, mod
Dziennik moich gmachówek: viewtopic.php?f=38&t=5376
ale małe kawałeczki - 10x10, a mi potrzeba tak w jednym kawałku trochę więcej (ze 40x25)
nawóz może być, a niektórzy pisali nawet że jest, szkodliwy. Zrób parę testów jak już
nawóz może być, a niektórzy pisali nawet że jest, szkodliwy. Zrób parę testów jak już
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Idąc tropem waty - jakby w wacie umieścić kulkę torfową, taką jak stosuje się do roślin akwariowych?
Albo mała doniczka (nie widziałem wymiarów formi) z ziemią i na ziemi wyłożyć watę żeby mrówki nie właziły. Tylko watę często trzeba by wymieniać
Jeśli po kimś powtórzyłem to nie krzyczeć, nie sprawdzałem tematów z roślinkami w formi
Albo mała doniczka (nie widziałem wymiarów formi) z ziemią i na ziemi wyłożyć watę żeby mrówki nie właziły. Tylko watę często trzeba by wymieniać
Jeśli po kimś powtórzyłem to nie krzyczeć, nie sprawdzałem tematów z roślinkami w formi
W sumie to możliwe, że byłoby. Ciekawe też jak z innymi nawozami do akwarium
Ja aktualnie testuje swój nawóz homemade 
Dziennik moich gmachówek: viewtopic.php?f=38&t=5376
Czytając te wszystkie przebiegłe plany, mam wrażenie, że zachowujecie się jak dzieci co to chciałyby mieć ciastko i zjeść ciastko.
A najprostszym sposobem jest posiadanie dwóch kolonii - jednej, osiedlonej w doniczce z roślinką na której żerują mszyce - i drugiej, w typowym formikarium. Ewentualnie trzeba się zdecydować co nas bardziej kręci: obserwowanie życia kolonii w gnieździe, czy też wypas mszyc.
I na końcu - łatwiej odgrodzić mrówki od ziemi, niż zasadzić roślinkę w korku (szczególnie, że roślina musi być w dobrej kondycji, skoro mają na niej siedzieć mszyce).
I na końcu - łatwiej odgrodzić mrówki od ziemi, niż zasadzić roślinkę w korku (szczególnie, że roślina musi być w dobrej kondycji, skoro mają na niej siedzieć mszyce).
Proszę nie znęcaj się nad kaktusemOmnius pisze:Ja mam zamiar kaktusa umieścić u siebie, wiele do szczęścia nie potrzebują:-)
Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem.
Jak zapewnisz mu bezpośrednie światło słoneczne w ilości co najmniej 8 godzin, to powinien być zdrowy, ale jak planujesz paść na nim mszyce i trzymać go w ciemnym forkimarium, to raczej nie wróżę mu długiej przyszłości. 
Zdobyć przyjaźń kota nie jest rzeczą łatwą. Nie lokuje on swych uczuć nierozważnie: może zostać waszym przyjacielem, jeśli jesteście tego godni, ale nigdy waszym niewolnikiem.
Szczerze..nawet gdyby kaktus padł nie byłoby mi go szkoda, nigdy ich nie lubiłem:-), a wygląda to tak: http://youtu.be/ehX70IGl3Tc
.png)