Siema, jestem nowy na forum. Oto mój dziennik hodowlany.
Swoją królową L. niger złapałem 20 lipca. Wróciłem dopiero z wakacji, więc minęła mnie rójka, ale udało mi się wypatrzeć 1 zagubioną królową. Była trochę wygłodzona, więc od razu dałem jej trochę miodu. Po 2 dniach, królowa nadal nie zniosła żadnych jajeczek, więc podrzuciłem jej trochę poczwarek

, które znalazłem pod kamieniem na ogródku. Dałem jej ich ok. 20

. Po ok. 3 dniach miałem już 10 mrówczych robotnic. W międzyczasie zacząłem też robić frormikarium gipsowe

. Wczoraj zacząłem przeprowadzkę z probówki, choć na arenie leżała już od kilku dni. Przeprowadzka poszła szybko za sprawą lampki, którą skierowałem na probówkę i po godzinie wszystkie mrówki były w gnieździe. Wieczorem tego samego dnia zauważyłem, że królowa siedzi w wężyku łączącym gniazdo z areną

bałem się że wraca na arenę. Jednak dzisiaj rano z powrotem jest w gnieździe. Dzisiaj dałem im komara, jednak nie wychodzą na arenę. Większość mrówek siedzi przy królowej i poczwarkach, a niektóre wynoszą piasek i zasypują nim przejście na arenę. Pewnie niedługo wyjdą. Muszą sobie wszystko w gniazdku uporządkować.
Jeżeli chcecie jakieś fotki

piszcie pod tym postem.
Pozdrawiam..