Przedwczoraj złapałem około 15 królowych spacerujących po chodniku i dzisiaj zauważyłem, że dwie zaatakowało coś dziwnego. Jakby czerwona larwa przyczepiona u jednej do odwłoku oraz głowy.

Jestem niemal pewny, że obie Lasius Niger i podejrzewam jakiegoś pasożyta. Co powinienem zrobić?
Pozdrawiam
.png)