Połtorej tygodnia temu przyszły moje pierwsze mrówki: formica cinerea. Królowa i 7 robotnic. Nadal mieszkają w probówce którą położyłam na arenie. Królowa chodzi po probówce robotnice czasami wychodzą. Karmie je słodkim (miód, cukier, melesa trzcinowa) i białkiem (suszone robaki, żółtko). Trochę jedzą ale raczej nie wiele (ale ja się nie znam

więc nie ma pewności). Innymy porzywieniem się w ogole nie zainteresowały. Temperatura ok. 22 stopni.
W czym problem? mam te siedem robotnic i koniec. Żadnych jaj czy larw. Królowa czasami podwija odwłok i go "gryzie". Może zjada jaja?
Ma ktoś pomysł co robię źle? Jak je przekonać do powiększenia rodziny?
PS. Przepraszam za ortografie ale pod ręką nie mam żadnego programu który by mi ją sprawdził.