Mrówkami zainteresowałem się przy okazji zrywania chodnika, a że eusocjalne są mi znane to nie mogłem się napatrzeć
Zacząłem czytać, złapałem temnothoraxy, ale one są nudne...
To zacząłem chodzić z pudełkiem po tictacach i dziś po kilku tygodniach sama wpakowała mi się pod nogi jakaś Formica.
Gdyby ktoś potrzebował porady z pszczelarstwa służę pomocą. A i pisuję artykuły dla motocykle 125.pl w tym temacie też mogę pomóc.
Pozdrawiam serdecznie mrówczarzy!
.png)