Wieczorem dałem jeszcze raz ten miód co dawałem wcześniej oraz muszkę owocówkę.
Królowa podeszła, polizała ze 20-30 sekund miodek i poszła do robotnicy
Wydaje mi się że ją nakarmiła bo był kilkusekundowy kontakt "paszcza w paszczę"

Potem królowa wróciła do miodu i jadła jeszcze kilka minut.
Zjadła około połowę, więc może rzeczywiście nie jest głodna.
Muszkę owocówkę odłożyła na bok, więc może coś tam skubnęła
Sama robotnica nie wykazuje zainteresowania zwiedzaniem probówki czy miodem.
Spaceruje tylko przy samych larwach i poczwarkach koło wilgotnej waty