wiosna: królowa przeżyła i co dalej?

Jak karmić i zapewnić właściwe warunki mrówkom w formikarium.

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

fafik
Posty: 4
Rejestracja: śr 20 wrz, 2006
Lokalizacja: Warszawa

wt 17 kwie, 2007

Hej,
moje mrówy (hurtnice czarne) w formikarium typu "I' od jesieni chyba zrezygnowały z siebie (próbowałam wszystkiego). Mimo sensownej temperatury (20 st. C. +) nie jadły, nie wyłaziły z korytarza, w końcu zaczęły padać. W ciągu pół roku padły wszystkie robotnice, 6 sztuk, została tylko królowa, na której też już położyłam lagę, ale ponieważ przy podlewaniu, kiedy korek namakał w dolnej komorze, przemieszczała się w górę (więc żyła!), dałam jej hardkorową szansę: postanowiłam po 3 miesiącach bez robotnic wpuścić dzikie, odłowione w parku mrówy w nadzei, że ja zaczną obsługiwać. I tu niespodzianka:
kiedy pierwsza "dzika" wbiegła do korytarza w korku, spod królowej wybiegły trzy malutkie mrówy (na bank świeżo wyklute, dotychczas była tylko królowa i jaja, których sama nie umiała przenosić do suchych komór, więć myślałam, że i tak nic z nich nie bedzie. "Dzika" uciekła, odłowiłam ją i odniosłam do jej mrowiska pod domem.
Małych nie było wcześniej widać, są jeszcze pólprzezroczyste i miniaturowe, siedziały zwinięte w kulki pod królową, pewnie dlatego ich wcześniej nie zauważyłam.
Muchy, miód i żółtko daję codziennie przy samym wylocie korytarza, ale padalce ich nie jedzą. Wilgotność korka (komory suche, komory wilgotne) utrzymuję prawidłową. Po tej akcji 3 małe dalej siedzą zwiniete pod królową i czekaja nie wiem na co. Jedyna ich aktywność to noszenie jaj w górę, kiedy korek podmaka za bardzo w dolnej komorze. Zero zainteresowania żarciem. Nadal są małe i rachityczne, przypominają faraonki.
Jak je zachęcić do zainteresowania żarciem, że już o wycieczkach na arenę nie wspomnę? Może jednak zaaklimatyzować wypasioną, doświadzczoną "dziką", która je ośmieli?
Help!
PS. Próbowałam też różnych innych żarć: mięcha, jarzyn, owoców, i nic. Wolą spać pod królową, półprzezroczyste, anemiczne, chociaż do koryta mają 2,5 cm drogi. Nie jedzą, ale jaja w suchsze miejsca noszą sprawnie. O co im chodzi?[/quote]
Dominik
Posty: 376
Rejestracja: pt 26 sie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

wt 17 kwie, 2007

fafik pisze:Zero zainteresowania żarciem.
A jak myślisz, ile pożywienia potrzebują trzy malutkie robotnice, królowa i kilka larw? :wink:
Otóż bardzo malutko; jeśli zatem jedna robotnica przejdzie się po żarełko co kilka godzin, to i tak im wystarcza, a to z kolei bardzo łatwo może umknąć Twojej uwadze ;), możliwe zatem (a nawet jest to wysoce prawdopodobne), że są całkiem obżarte :wink: .
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
Awatar użytkownika
Rads0n
Posty: 30
Rejestracja: pt 22 gru, 2006

wt 17 kwie, 2007

Miałem identyczny problem tyle że u mnie właśnie niedawno padła i królowa ;/
ODPOWIEDZ