Królowa
barwa brunatna
6mm długości
Podwójny pomostek
Złapana 2 maja
Dodałbym zdjęcie ale nie wiem jak
Z góry dziękuje za odpowiedzi
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
stylik (chyba)
Pisze mi że za duży plik. Można się z tobą przez e mail skontaktować?slodkie_ciacho pisze: sob 02 maja, 2020 Witam.
Pisząc posta klikasz poniżej "załączniki" a następnie "dodaj pliki".
1.png
Co do królowej to porównaj ze zdjęciami w necie pod hasłem "Myrmica".
Pozdrawiam
Poobcinaj go np w paincie lub wrzuć na jakiś serwer np zapodaj.net czy coś takiego...
Można ale lepiej żeby inni też widzieli
Barwa troche inna wyszłaslodkie_ciacho pisze: sob 02 maja, 2020Poobcinaj go np w paincie lub wrzuć na jakiś serwer np zapodaj.net czy coś takiego...Można ale lepiej żeby inni też widzieli![]()
A gdy pojawią się robotnice to dalej potrzebują arenki?
No tak ale królowa jest półklasztorna więc nie wiem czy bez areny nie będzie problemu że nie ma tego miejsca do szukania pożywieniaTidude pisze: ndz 03 maja, 2020 Na tym etapie kolonii nie potrzebujesz areny - jeśli masz wystarczająco miejsca w próbówce. Docelowo areny potrzebują wszystkie mrówki.
Miałem ten sam dylemat z tydzień temuKsięciunio pisze: ndz 03 maja, 2020No tak ale królowa jest półklasztorna więc nie wiem czy bez areny nie będzie problemu że nie ma tego miejsca do szukania pożywieniaTidude pisze: ndz 03 maja, 2020 Na tym etapie kolonii nie potrzebujesz areny - jeśli masz wystarczająco miejsca w próbówce. Docelowo areny potrzebują wszystkie mrówki.
No to masz ciekawą królowąslodkie_ciacho pisze: ndz 03 maja, 2020 Ja złapałem Myrmica 30.04, tylko dlatego że prawdopodobnie zostałaby rozdeptana/rozjechana na podwórku gdzie spory ruch. Po tym jak się przyjrzałem to dostrzegłem że nie ma jednego czółka, w domu jeszcze zauważyłem że nie ma jednej stopy.
Umieściłem w strzykawce 5ml, dałem mini kroplę miodku, złożyła jajo,
IMG_4957.JPG
dodałem jej przegrodę z korka, żeby się tak nie stresowała przy karmieniu, włożyłem kawałek mącznika w drugiej komorze ale nie zauważyłem żeby coś zjadła więc przegrodę wyjąłem następnego dnia-bingo! Zaczęła jeść...
IMG_4940.JPG
Obecnie wygląda to tak:
IMG_4975.JPG
Karmię raz dziennie, nie świecę ostrym światłem, obchodzę się jak z jajkiem żeby przypadkiem nie zestresować coby nie zjadła jaj których ma już 4
IMG_4960.JPG
Cóż ten film miałby przedstawiać? Samotną królową siedzącą sobie na wacie...
Ja tam nie wiem. Wydaje się że najbardziej "naturalne" byłoby wrzucić probówkę na arenę.Tlaloc pisze: ndz 03 maja, 2020
Miałem ten sam dylemat z tydzień temu
Na początku dałem za dużą arenę i królowa bardzo mało siedziała w probówce
Zmieniałem na malutką arenę gdzie ledwie mieści się probówka na skos
Po kilku dniach królowa się przyzwyczaiła i siedzi głownie w probówce
Chyba najlepsza opcja to bardzo mała arena
Moja Q dopiero w mikro gnieździe poprawnie się rozwijała.olaf pisze: pn 04 maja, 2020Ja tam nie wiem. Wydaje się że najbardziej "naturalne" byłoby wrzucić probówkę na arenę.Tlaloc pisze: ndz 03 maja, 2020
Miałem ten sam dylemat z tydzień temu
Na początku dałem za dużą arenę i królowa bardzo mało siedziała w probówce
Zmieniałem na malutką arenę gdzie ledwie mieści się probówka na skos
Po kilku dniach królowa się przyzwyczaiła i siedzi głownie w probówce
Chyba najlepsza opcja to bardzo mała arena
Mi się to nigdy nie sprawdziło. Teoretycznie najmniejszy stres, ale moje królowe tak potraktowane zawsze łaziły bez ładu składu.
Tak jakby doszły do wniosku że poszukają lepszego miejsca niż próbówka.
Mikro-areny niby jakoś działają, ale najlepiej sprawdzają mi się zwykłe klasyczne probówki.
Wyciąganie korka z waty wychodzi mi dużo subtelniej niż ściąganie/zakładanie wieczka mikro areny podczas karmienia
Ale nawet poklasztorna przejdzie se te 2 cm w próbówce na polowanie i nie będzie grymasić z tego powodu.
W sensie całej społeczności. Gatunki zwykle się nie tolerują a obce gatunkowo potomstwo idzie na obiad lub na smietnik.
Czyli np myrmica mógłbym karmić poczwarkami lasius?olaf pisze: wt 05 maja, 2020W sensie całej społeczności. Gatunki zwykle się nie tolerują a obce gatunkowo potomstwo idzie na obiad lub na smietnik.
Ale autor wcale nie ma na myśli adopcji Lasius do Myrmica
Właściwie to tak...