Jestem nowa na forum, więc nie wiem czy zakładanie nowego tematu jest odpowiednim krokiem, ale niestety w poprzednich tematach nie znalazłam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.
Od tygodnia jestem posiadaczką małej kolonii Żniwiarek (królowa plus ok 10-15 robotnic plus 2-3 major). Po przybyciu dałam im 3 dni odpoczynku po czym przeniosłam je do większej probówki z gotowymi już komorami. Przez różnice średnicy obu probówek (człowiek dopiero po fakcie zaczyna myśleć
Uff mam nadzieję że udało mi się wszystko w miarę jasno i przejrzyście opisać więc przechodzę do pytań:
1. Czy rozwiązanie z taśmą jest dobrym pomysłem? Czy lepiej obkleić część gniazdową czerwoną folią żeby móc kontrolować warunki? Niestety łączenie musi być zabezpieczone taśmą (zdolności manualno-inżynierskie to nie moja bajka plus mam obawę, że konstrukcja się ‚przerwie’) czy zmienić taśmę szarą na bezbarwną? Czy po prostu dać spokój i pozwolić mrówkom samym wybrać co wolą? Dodam że w ciągu dnia probówka zakryta jest skarpetą
2. Wiem wiem że to nie jest najlepszy pokarm ale Żniwiarki dostały podczas przenosin suchą stynkę zmieszaną z wodą. Na początku były bardzo zainteresowane i jadły, potem przeniosły pokarm do środkowej komory. Czy jest szansa że stynka spleśnieje? Czy jest jakaś magiczna sztuczka żeby ewentualnie wyjąć tą stynkę z probówki? Czy mimo tego że stynka została zmagazynowana i przeniesiona do innej komory dawać im nadal pokarm białkowy czy wystarczy im ten obecny?
3. Czy ilość wody dostarczanej dzięki tej komorze z piaskiem jest wystarczająca czy dołączyć do areny poidełko?
4. Będę wdzięczna za rady, dobre i złe słowa lub wskazówki co do dalszej hodowli
.png)