Niedawno upolowałem

młodziutką kolonie Murawek (królowa plus 12 roboli). Tak się akurat złozyło, że królową i 2 robotnice przeniosłem do domu w jednym pudełku, a reszte wraz z paronastoma larwami, w innym. Zamierzałem przenieść je do nowego lokum, jednak jakoś nie miałem czasu

Prawie dokładnie jedna dobę mrówy siedziały w w/w rozdzieleniu. Gdy przenosiłem je do docelowego formi, rozgorzała zacięta bitwa

Robotnice siedzące dotąd osobno rzuciły się na te broniące królową. Jako że miały przewagę liczebna, szybko przepędziły swoje siostry i zaatakowały królową. Nie było to markowanie ataku, ale ewidentny wyraz agresji. Pare robo padło dość szybko (w końcu królowa jest sporo większa od nich), ale część nie kryła się ze swymi niecnymi zamiarami
Jakby na to nie patrzeć sytuacja była dość niecodzienna... Szczególnie biorąc pod uwagę krótki okres rozdzielenia kolonii. Co prawda Tetramorium znane są ze swojej agresywności i konfliktowosci, ale to już była lekka przesada
Spotkał się ktoś z taką bratobójczą (a raczej siostrobójczą) walką?
Messor barbarus, Formica fusca, Formica cunicularia, Formica rufibarbis, Lasius niger, Lasius neglectus, Lasius flavus, Manica rubida.