Atak na własną królową, czyli Tetramorium w akcji.

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Awatar użytkownika
sebokozik
Posty: 28
Rejestracja: śr 02 lis, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

ndz 29 kwie, 2007

Niedawno upolowałem :wink: młodziutką kolonie Murawek (królowa plus 12 roboli). Tak się akurat złozyło, że królową i 2 robotnice przeniosłem do domu w jednym pudełku, a reszte wraz z paronastoma larwami, w innym. Zamierzałem przenieść je do nowego lokum, jednak jakoś nie miałem czasu :? Prawie dokładnie jedna dobę mrówy siedziały w w/w rozdzieleniu. Gdy przenosiłem je do docelowego formi, rozgorzała zacięta bitwa :wink: Robotnice siedzące dotąd osobno rzuciły się na te broniące królową. Jako że miały przewagę liczebna, szybko przepędziły swoje siostry i zaatakowały królową. Nie było to markowanie ataku, ale ewidentny wyraz agresji. Pare robo padło dość szybko (w końcu królowa jest sporo większa od nich), ale część nie kryła się ze swymi niecnymi zamiarami :wink:

Jakby na to nie patrzeć sytuacja była dość niecodzienna... Szczególnie biorąc pod uwagę krótki okres rozdzielenia kolonii. Co prawda Tetramorium znane są ze swojej agresywności i konfliktowosci, ale to już była lekka przesada :D
Spotkał się ktoś z taką bratobójczą (a raczej siostrobójczą) walką?
Ostatnio zmieniony pn 30 kwie, 2007 przez sebokozik, łącznie zmieniany 1 raz.
Messor barbarus, Formica fusca, Formica cunicularia, Formica rufibarbis, Lasius niger, Lasius neglectus, Lasius flavus, Manica rubida.
Awatar użytkownika
gn
Posty: 872
Rejestracja: sob 06 maja, 2006
Lokalizacja: Dobrogoszcz
Kontakt:

ndz 29 kwie, 2007

Czyżby mała mrówka = zapach szybko "wietrzeje"?
Może zapach kolonii tej mrówki to głównie zapach miejsca gniazdowania?

Można zrobić eksperyment: zebrać z jednego gniazda kilka mrówek i wypuszczać je co jakiś czas aby sprawdzić kiedy powracające nie zostaną rzpoznane jako swoje.

Niedawno obserwowałem Formica cunicularia (pierwomrówka podziemna) w trawie. Niemal każde spotkanie mrówki z mrówką było przejawem agresji (jednak od drugiej odskakiwała) i dopiero po chwili się rozpoznawały. Pierwszy odruch - agresja.

Obrazek
Ostatnio zmieniony pn 30 kwie, 2007 przez gn, łącznie zmieniany 1 raz.
http://formicopedia.org
Awatar użytkownika
sebokozik
Posty: 28
Rejestracja: śr 02 lis, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

pn 30 kwie, 2007

gn pisze:Może zapach kolonii tej mrówki to głównie zapach miejsca gniazdowania?
Ta opcja odpada, bo wraz z mrówkami wziąłem trochę ziemii i piasku z ich pierwotnego gniazda.

P.S. Fajne foto Formic.. A pomysł 'eksperymentu', jest tłusty :wink: z tym, że potrzebowałbym kolejną kolonie Murawek, bo te się już nie nadają :wink:
Messor barbarus, Formica fusca, Formica cunicularia, Formica rufibarbis, Lasius niger, Lasius neglectus, Lasius flavus, Manica rubida.
PIOTR
Posty: 1113
Rejestracja: pn 04 kwie, 2005
Lokalizacja: Oleśnica

pn 30 kwie, 2007

Gn - to nie jest F.cinerea :)
Mrówa którą dosyć dobrze widać, to spora i ładnie już wybarwiona F.cunicularia bądź mała jeszcze F.rufibarbis (obstawiam tę pierwszą).
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Awatar użytkownika
sebokozik
Posty: 28
Rejestracja: śr 02 lis, 2005
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

pn 30 kwie, 2007

Piotrze, skoro włączyłeś się do wątku :wink: to co myślisz o sytuacji z Tetramorium, którą opisywałem?
Messor barbarus, Formica fusca, Formica cunicularia, Formica rufibarbis, Lasius niger, Lasius neglectus, Lasius flavus, Manica rubida.
Awatar użytkownika
gn
Posty: 872
Rejestracja: sob 06 maja, 2006
Lokalizacja: Dobrogoszcz
Kontakt:

pn 30 kwie, 2007

PIOTR pisze:Gn - to nie jest F.cinerea :)
Ano tak! to jest pierwomrówka podziemna - Formica cunicularia!:D Już teraz wiem czemu one inaczej się zachowują od żwirowych.. ;)
http://formicopedia.org
PIOTR
Posty: 1113
Rejestracja: pn 04 kwie, 2005
Lokalizacja: Oleśnica

wt 01 maja, 2007

Sebokozik :)
Myślę tyle - albo trafiłeś młodą kolonię w bezpośrednim sąsiedztwie innej, już dużej (sam przez coś takiego kilka razy przeszedłem), albo pojemniki w których mrówy były transportowane/przetrzymywane w jakiś sposób wpłynęły na zapachy kolonii i powstał konflikt (również autopsja)- obecnie nie mam ochoty wyrokować, co w danym momencie robić (łatwo o porażkę przy każdym proponowanym rozwiązaniu).
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
ODPOWIEDZ