Dziś przychodze z nastepujacym pytaniem do ekspertów - czy mieszać dwie kolonie i dublowac królowe?
Moje mrówki to messor barbarus
Garść genezy - na początku popełniłem dosć typowe błedy poczatkującego (przedwczesne wypuszczenie z próbówki do fornikarium, nie podawanie białka etc.) w efekcie czego nie dość że juz u samego poczatku królowa nie chciała rodzić to po jednym czy dwóch małych porodach po prostu przestała.
Starą kolonię przeniosłem z powrotem do próbówki, ale jak na razie bez efektu w postaci uspokojnienia i rozmnażania, za to mam wrazenie że same mróki sa wieksze i silniejsze, szczególnie żołnieże.
W międzyczasie zakupiłem druga kolonię, tym razem pozwalając jej posiedzieć w próbówce i sie adaptować. Królowa juz chyba dwukrotnie zniosła jajka i kolonia rośnie. Ale mrówki w tej koloni jak na moje oko sa mniejsze, no i nie wiedzieć czemu (pewnie to pytanie do sklepu zoologicznego) ale w koloni widzę jedynie królowa i robotnice (ewentualnie piastunki, trudno mi to jeszcze rozróznić), ale nie ma żołnieży.
Mrówki w obu probówkach siedza sobie już z miesiąc i po mału przymierzam się do przygotowania im fornikarium, oczywiście zaczne od nowych i od włozenia do forniakarium probówki, nic na siłe tym razem
Natomaist ptyanie, które sobie zadaje to co z druga kolonią? Czy wpuszczac ją w drugiej kolejności całą? Czy bez królowej? Czy może w ogóle to jest niedobry pomysł?
.png)