Ciekaw jestem czy znajdziecie wytłumaczenie tego zachowania? Więc tak: Karmie mrówy ,wstawiając im muszelke z kroplą mieszanki. Robo gdy znajdzie karmnik, idzie po "ekipe" i przychodzi koło 25 robo. Na razie nic nienormalnego, ale zaczyna się gdy skończą jeść. Część robo łapie inne robo żuwaczkami tuż pod głową i unoszą nad siebie, podczas gdy złapana robo zwija się w kulke. I tak w parach wracają do gniazda i dopiero cm od królowej odczepiają się i rozchodzą się po gnieżdzie.
Nie powiem, ciekawie to wygląda, nawet troche zabawnie ale jestem ciekaw co to ma na celu.
Pozdrawiam
Ciekawe zachowanie M.rubra
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
Nie znam tego zachowania(może ktoś już o tym czytał), ale może chodzi o to, że robotnice które są niesione do królowej spaliły jak najmniej kalorii i przekazały jak najwięcej królowej?
chyba nie, licząc te dwie robo to całośc to tyle samo "spalą" - idąc osobna (normalnie "zużycie") czy razem (jedna nic nie spala a druga b.dużo). A poza tym to nie karmią one koniecznie królowej tylko rozchodzą się w swoją strone, gdy dotrą do królowej.
Może musze przestać palić zioło w tym pokoju?
Szkoda, że nie mam aparatu... zrobiłbym fote. Uśmialibyście się.
Może musze przestać palić zioło w tym pokoju?
Szkoda, że nie mam aparatu... zrobiłbym fote. Uśmialibyście się.
pozdro
czyli na wolności jak robo m.rubra spotka inną z innej kolonii to ją bierze siła do siebie??? czy tylko w przypadku ,gdy kolonia się rozdzieli np. po kopnięciu pieńka z nią przez kogoś?
Właśnie zauważyłem, że noszą się tak nawet gdy dwie losowe robo spotkają się gdzieś na arenie. Większa zawsze "podnosi".
Właśnie zauważyłem, że noszą się tak nawet gdy dwie losowe robo spotkają się gdzieś na arenie. Większa zawsze "podnosi".
Ja tak miałam z Temnothorax/Leptothorax
tzn. nie od "żarcia" tylko gdziekolwiek i niosła jedna drugą do królowej. A ijeszcze nie zwijały sie w kulkę (te noszone), tylko płazem na grzbiecie drugiej leżały

Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Ja ostatnio przenosiłem Camponotusy do większego formi w dość drastyczny sposób, bo po prostu "wysypałem" mrówki i ich dobytek z mniejszego formikarium na arenę nowego (śpieszyło mi się
). Królową własnoręcznie włożyłem do nowego gniazda znajdującego się na arenie, a gdy pierwsza robotnica wlazła do gniazda i spotkała królową, po chwili wyszła i zaczęła łapać inne robotnice i zanosiła skulone siostry do środka
A najlepsze w tym wszystkim jest to, że owym "poganiaczem" była chyba najmniejsza robotnica w stadzie 
Semper Fi!
Widziałem bardzo podobne zachowanie u innego gatunku a mianowicie Homo sapiens. Osobniki te również gromadzą się w celu wspólnego biesiadowania po którym często następuje odnoszenie zmęczonych biesiadników do gniazd.
U mrówek widziałem ( podobnie jak Tommygun ) przenoszenie robotnic przez inne podczas przeprowadzki do nowego formi. Z tą różnicą, że aktywnych robotnic było ok. 5.
U mrówek widziałem ( podobnie jak Tommygun ) przenoszenie robotnic przez inne podczas przeprowadzki do nowego formi. Z tą różnicą, że aktywnych robotnic było ok. 5.
Standard. Robią tak wszystkie gatunki, oprócz tych prymitywniejszych (Myrmica, Manica itp.) chociaż u tych też można to sporadycznie zaobserwować.
.png)