Myrmicinae- jak bardzo poliginiczne?
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
- socolovsky
- Posty: 390
- Rejestracja: sob 21 kwie, 2007
- Lokalizacja: Łódź
Ostatnio wybrałem się do lasu w celu zgarnięcia do hodowli niewielkiej kolonii Myrmica rubra (bądź pokrewnego gatunku). Nie było trudno, pod co drugim pieńkiem/kamieniem mieszkały mrówki, jak nie nigerki, to Myrmica. Niestety, mimo, że niektóre kolonie były już zacnych rozmiarów, ani razu nie zaobserwowałem obecnosći więcej niż jednej królowej w gnieździe tych ponoć bardzo poliginicznych mrówek
. Obserwowałem bardzo dokładnie, kładłem nawet podniesione pieńki/kamienie na sporym, białym kartonie, by żadna mrówka nie umknęła mej uwadze, jednak i to nie pomogło. Jaka jest według Was szansa natrafienia na kolonię poliginiczną, czy warto jeszcze szukać? I czy według Was można przeprowadzic efektywną i satysfakcjonującą hodowlę Myrmic z zaledwie 1 królową?
No to i tak dobrze. Ja za każdym razem jak znajduję gniazdo Myrmic to nie jestem w stanie znaleźć królowej. Jedna wielka pomarańczowo-czerwona masa mrówek. Czy tak trudno ją odróżnić?
To takie wtrącenie do tematu.
To takie wtrącenie do tematu.

Gór mi mało i trzeba mi więcej...
- socolovsky
- Posty: 390
- Rejestracja: sob 21 kwie, 2007
- Lokalizacja: Łódź
Początkowo też miałem z tym problemy, gdyż królowa bardzo przypomina robotnice (przynajmniej w zestawieniu z innymi gatunkami mrówek). Jest jednak nieco większa, ma szerszy tułów, okazalszy odwłok... Jakbyś zobaczył obok siebie królową i robotnicę, to z pewnością byś nie miał problemu, jednak wyłowienie tej jedynej z całego roju faktycznie może narobić trochę kłopotu 
Wy to macie w ogóle szczęście, że znajdujecie gniazda
ja mam tylko znalezione królowe luzem.. beze robotnic, beze larw beze niczego.
Dodałam jakieś mrówki, co uważałam za robotnice(kręciły sie wokoło), ale okazało sie że to chyyyyyyba jakiś gat. Themno/Leptothorax.. takie małe jak ni wiadomo co.. ale czarnawe(z ciemnym czerwonym tułowiem, co widać pod światłem i lupą) Ktoś wie co to za małe "cholerstwo"?? Strasznie rządli.. robotnicę flavus mi 'zdechły'
Dodałam jakieś mrówki, co uważałam za robotnice(kręciły sie wokoło), ale okazało sie że to chyyyyyyba jakiś gat. Themno/Leptothorax.. takie małe jak ni wiadomo co.. ale czarnawe(z ciemnym czerwonym tułowiem, co widać pod światłem i lupą) Ktoś wie co to za małe "cholerstwo"?? Strasznie rządli.. robotnicę flavus mi 'zdechły'
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
- socolovsky
- Posty: 390
- Rejestracja: sob 21 kwie, 2007
- Lokalizacja: Łódź
No to widzę, że jednak nie mam takiego pecha, jak myślałem
. Mimo to może jeszcze zapoluję na poliginiczne wścieklice...
A tak właściwie geb88, to gdzie szukasz ich gniazd? Z moich obserwacji wynika, że Myrmic w każdym, nawet podmiejskim średnio wilgotnym lesie, jest całe mnóstwo. Polecam zaglądanie pod wszystko, co leży na ziemi (moja kolonia zamieszkiwała na wolności przestrzeń wewnątrz zgiętej na pół ceraty), rozłupywanie próchniejących pieńków i zrywanie z nich kory. Wścieklice muszą gdzieś tam być:D
Ja bym się z nimi raczej nie bawił z samą królową, zakładanie koloni ponoć strasznie długo trwa, przynajmniej w warunkach naturalnych...ja mam tylko znalezione królowe luzem.. beze robotnic, beze larw beze niczego.
A tak właściwie geb88, to gdzie szukasz ich gniazd? Z moich obserwacji wynika, że Myrmic w każdym, nawet podmiejskim średnio wilgotnym lesie, jest całe mnóstwo. Polecam zaglądanie pod wszystko, co leży na ziemi (moja kolonia zamieszkiwała na wolności przestrzeń wewnątrz zgiętej na pół ceraty), rozłupywanie próchniejących pieńków i zrywanie z nich kory. Wścieklice muszą gdzieś tam być:D
Pieńki proponuję zostawić w spokoju i nie rozłupywać. Aby znaleźć wścieklice i nie niszczyć gniazd innych mrówek wystarczy podnosić deski, cegły, kamienie i inne śmieci leżące w przydrożnym rowie, na nieużytkach, obok dzikich leśnych wysypisk...
Tu są moje myrmice
Tu są moje myrmice
http://formicopedia.org
Wiem, że długo.. w dodatku te dwie, co mam i chciałam ze sobą połączyć, to chyba jednak inne gatunki (oprócz rubra jaki wtedy to może być?? : mniejsza o mm/2mm i inny pasek na odwłoku..szerszy). Chwilowo rozdzieliłam.. Szukam robotnic.. ale mój ogródek jest czysty.. żadnych oznak rubry (oprócz królowych i jednej robotnicy, którą.. I missed
)
Wszystkie głazy i kamulce przewalone, każde ździebko wzrastającej trawy przetrząsane, każda cegłówka luzem leżąca podniesiona, węgiel przekopany(tam chyba za sucho jednak.. tak jak w szklarni), płytkocegiełki chodnikowe nawet (parę) popodnoszone..jak nikt nie widział
No i co?? I nic! królowe skądś przyszły i dokądś poszły (do tic tac'ów), a gnaizda jak ni ma tak ni ma 
Wszystkie głazy i kamulce przewalone, każde ździebko wzrastającej trawy przetrząsane, każda cegłówka luzem leżąca podniesiona, węgiel przekopany(tam chyba za sucho jednak.. tak jak w szklarni), płytkocegiełki chodnikowe nawet (parę) popodnoszone..jak nikt nie widział
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
niiiii... to bardziej przypomina Flavus. Moje to myrmice.. jedna rubra.. a druga nie wiem 
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
.png)