Mrówki uciekły
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
Mam problem. Otóż wyparowała mi woda i m,rówki zwiały... Co robić?
PM
Mówiąc szczerze to może już być po ptokach. Jednak jest pewna szansa na odnalezienie uciekinierów. Pomyśl gdzie w pokoju masz miejsca cieplejsze niż formicarium, pobserwuj doniczki z kwiatkami na parapecie. Najczęściej pod parapetami mamy grzejniki wiec taka doniczka jest dla mrówek idelnym miejscem.
"Doświadczenie przychodzi z wiekiem, szkoda tylko, że czasami jest to wieko od trumny..."
Jeśli jest to większa kolonia, to można jakiś miodek w paru miejscach wyłożyć - może się skuszą, a wtedy już po nitce do kłębka 
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
Ok, a jeśli ich nie znajdę to co? Jest możliość, że mi się rozmnożą i rozprzestrzenią? Brrr, nie chcę myśleć jak się budzę w nocy i widzę mrówki na poduszce
.
PM
Eeeeeeee... A kto Ci powiedział, że się obudzisz ?? :P
Nie słyszałeś o tym, że mrówki we śnie, zabijają tysiącami (pojedyńczo nie groźnych i nie odczuwalnych) użądleń a następnie wyżerają trupowi oczy i przysadkę mózgową ?? :P
dodane po 3min. konsultacji z królową kartonówek :
No oki... nie będę demonizował... - powiedz raczej o jaki gatunek chodzi ??:>
Nie słyszałeś o tym, że mrówki we śnie, zabijają tysiącami (pojedyńczo nie groźnych i nie odczuwalnych) użądleń a następnie wyżerają trupowi oczy i przysadkę mózgową ?? :P
dodane po 3min. konsultacji z królową kartonówek :
No oki... nie będę demonizował... - powiedz raczej o jaki gatunek chodzi ??:>
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
No wiesz PIOTR w przypadku Manicy Rubidy to ja bym i miodek i muszki im na dłuugim kiju podawał
. Tam wystarczy, że urzre jedna i będzie wesoło, (a co dopiero we śnie cała kolonia):D. W przypadku popularnych polskich gatunków nic poza wkurzającymi patrolami pojedynczych robotnic się nie stanie (wkurzającymi ponieważ przy jednej mrówie patrolującej okolice ciężko namierzyć całą uciekłą kolonię).
"Doświadczenie przychodzi z wiekiem, szkoda tylko, że czasami jest to wieko od trumny..."
No dooooobra... qrde... dooooobra ;P
To już pofantazjować nie wolno ?? :P
Okiokioki - powiem tak - tę kolonię nadal jeszcze jest szansa namierzyć, jednak będzie to trudne. Nie wiem nadal o jakim gatunku mowa, jednak podejrzewam iż o L.niger, a te skubańce (pominąwszy momenty, gdy potężne ilości wiosennych law w gnieździe, wymuszają stałe i olbrzymie zapotrzebowanie na białko) furażerują zwykle pojedyńczo. No... przegłodzona kolonia, równie rzuci się na papu zbiorowo - pytanie brzmi - z jakim gatunkiem mamy do czynienia i jakie warunki mrówy miały dotąd ? Czy wyprowadziły się z formicarium, z powodu suszy, temperatury, niepokojenia, głodu ? - dojdźmy do tego
Myślę, że narazie wszelkie gdybanie można sobie odpuścić, na rzecz zbierania danych
To już pofantazjować nie wolno ?? :P
Okiokioki - powiem tak - tę kolonię nadal jeszcze jest szansa namierzyć, jednak będzie to trudne. Nie wiem nadal o jakim gatunku mowa, jednak podejrzewam iż o L.niger, a te skubańce (pominąwszy momenty, gdy potężne ilości wiosennych law w gnieździe, wymuszają stałe i olbrzymie zapotrzebowanie na białko) furażerują zwykle pojedyńczo. No... przegłodzona kolonia, równie rzuci się na papu zbiorowo - pytanie brzmi - z jakim gatunkiem mamy do czynienia i jakie warunki mrówy miały dotąd ? Czy wyprowadziły się z formicarium, z powodu suszy, temperatury, niepokojenia, głodu ? - dojdźmy do tego
Myślę, że narazie wszelkie gdybanie można sobie odpuścić, na rzecz zbierania danych
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
To mrówki L. Niger. Z jakiego powodu się wyprowadziły? Hmmm... niepokojone nie były u mnie w domu... Temperatura? Stały na parapecie. Susza? Woda wyparowała to i uciekły
Głód? Dawałem mieszankę żółtka i miodu, a czy jadły to już ich sprawa 
PM
"SUSZA" nie dotyczyła kwestii fosy 
Raczej chodziło mi o wilgotność gniazda - brak fosy, jeszcze nie determinuje ucieczek a najwyżej furażerkę po mieszkaniu pojedyńczych robotnic w poszukiwaniu "czegoś"
Tym czymś może być żarcie, lepsze do zasiedlenia miejsce czy patrolowanie w sprawach bezpieczeństwa. Kolonia mająca do dyspozycji gniazdo z odpowiednią wilgotnością, temperaturą i stały dostęp do świerzej karmy, nie wyprowadza się sama z siebie ( u mnie przynajmniej się to dotąd nie zdażyło) - musiały zaistnieć po temu powody - sam ich musisz poszukać. Osobiście stawiam na przesuszenie komór gniazda.
Jeżeli mam rację, wystarczy namierzyć kolonię i na trasie wędrówek robotnic, ustawić nawilżone gniazdo (oczywiście z nadal suchą fosą) z łakomym kąskiem (np.miodek) na karmniku - mrówki powinny na powrót się tam wprowadzić, gdyż nadal całość przesiąknięta jest ich zapachem, teren znajomy i jeżeli tylko warunki w starym gnieździe powrócą do normy, będzie ono dla nich sporo lepszym domkiem, niż szczelina w boazerii
Raczej chodziło mi o wilgotność gniazda - brak fosy, jeszcze nie determinuje ucieczek a najwyżej furażerkę po mieszkaniu pojedyńczych robotnic w poszukiwaniu "czegoś"
Tym czymś może być żarcie, lepsze do zasiedlenia miejsce czy patrolowanie w sprawach bezpieczeństwa. Kolonia mająca do dyspozycji gniazdo z odpowiednią wilgotnością, temperaturą i stały dostęp do świerzej karmy, nie wyprowadza się sama z siebie ( u mnie przynajmniej się to dotąd nie zdażyło) - musiały zaistnieć po temu powody - sam ich musisz poszukać. Osobiście stawiam na przesuszenie komór gniazda.
Jeżeli mam rację, wystarczy namierzyć kolonię i na trasie wędrówek robotnic, ustawić nawilżone gniazdo (oczywiście z nadal suchą fosą) z łakomym kąskiem (np.miodek) na karmniku - mrówki powinny na powrót się tam wprowadzić, gdyż nadal całość przesiąknięta jest ich zapachem, teren znajomy i jeżeli tylko warunki w starym gnieździe powrócą do normy, będzie ono dla nich sporo lepszym domkiem, niż szczelina w boazerii
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Pablord, duża jest ta kolonia? Widziałeś od czasu eksodusu
jakąś robotnicę?
Masz jakieś łatwodostępne źródła wody w mieszkaniu w zasięgu mrówek?
Jeśli nie, to wystawiłbym jakieś poidełka.
L. nigerka jest dość odporna, ale bez wody i miejsca, w którym mogłaby sobie zapewnić odpowiednią wilgotniość, kolonia może nie przetrwać.
Masz jakieś łatwodostępne źródła wody w mieszkaniu w zasięgu mrówek?
Jeśli nie, to wystawiłbym jakieś poidełka.
L. nigerka jest dość odporna, ale bez wody i miejsca, w którym mogłaby sobie zapewnić odpowiednią wilgotniość, kolonia może nie przetrwać.
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
.png)