Moja kartonówka miała PH...
Mniejsza o to, w jaki sposób do tego doszło, ale niechcący spryskałem swoje mrówki roztworem iwermektyny, przeznaczonym do zwalczania kleszczy i roztoczy u jaszczurek... niestety nie tylko kartonówki zginęły w ten sposób... cóż... trzeba będzie popracować nad zdublowaniem tak wspaniale ułożonej przez Krzyśka kolonii
W każdym razie w piątek Devil dał mi znać, że dookoła drzewa z kolonią L.fuliginosus, kręci się mnóstwo skrzydlatych osobników. Po dotarciu do firmy sprawdziłem - skrzydlate samce zaiwaniały wraz z robotnicami w górę i dół pnia. Dzisiaj do samców dołączyły młode skrzydlate królowe.
Tak sobie myślę, że jutro trzeba będzie się przejść w teren i zdobyć sporo Lasius umbratus - mam nadzieję, że brak łażących skrzydlatych osobników kartonówki, będzie dla mnie znakiem, iż należy złapać za lupę i ruszyć na czworakach w trawę po rójkowe królowe a wtedy mocne skupiska L.umbratus okażą się niezbędne
.png)