Wróciłem z tarczą
Mam dwie królowe L.fugilinosus (niedługo spróbuje zaadoptować im robo ich gatunku bo do umbratusów nie mam dostępu) i 6 królowych formic (dwukolorowych).
Dałbym zdjęcia ale brat zabrał aparat swój na wyjazd miesięczny.
Co ciekawe jak specjalnie wyruszałem po mrówy to znajdywałem 0 , wszystkie same na mnie wpadły. Jedną nawet mój tata mi przyniósł. Gdy spytałem, skąd wiedział że to królowa, odpowiedział wlazła do pomidorów i przyniósł mi ją dla jajec nie mając pojęcia że to jej królewska mość.
Jedną L.fugilinosus złapałem podczas obserwacji olbrzymiego kopca formic (chyba F.rufa) , była jakieś pół metra od kopca i sobie łaziła. Cud, że formice jej nie dopadły.
Tyle z relacji. Wstawie opis formic do identyfikacji bo nie wiem co to dokładnie. Chętnych do pomocy zapraszam.
Pozdro