Piszemy opowiadanie

Mrówki to nie wszystko! Na inne tematy też można pogadać ;)

Moderator: Moderatorzy

PIOTR
Posty: 1113
Rejestracja: pn 04 kwie, 2005
Lokalizacja: Oleśnica

ndz 24 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trędów
Pozdrawiam :)
Piotr Frąszczak [url=http://curtus.pl]CURTUS[/url]
Awatar użytkownika
Jeremi
Posty: 1014
Rejestracja: pt 12 sty, 2007
Kontakt:

ndz 24 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

pn 25 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki
rzepa żepa ziepa ziepa
Dominik
Posty: 376
Rejestracja: pt 26 sie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

pn 25 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K.
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
Awatar użytkownika
Ghandi
Posty: 388
Rejestracja: pt 01 cze, 2007
Lokalizacja: Pyskowice
Kontakt:

pn 25 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo skotkać
[url=http://gmachowka.blogspot.com/]CampoBlog[/url] :ant: [b]NEWS: 17cze09[/b]
[url=http://zniwiarka.blogspot.com/]MessorBlog[/url] :ant: [b]NEWS: 24cze09[/b]
www.jarosz.art.pl :pstryk:
http://plfoto.com/99542/autor.html :pstryk:
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

pn 25 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców.
rzepa żepa ziepa ziepa
Awatar użytkownika
Ghandi
Posty: 388
Rejestracja: pt 01 cze, 2007
Lokalizacja: Pyskowice
Kontakt:

pn 25 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach.
[url=http://gmachowka.blogspot.com/]CampoBlog[/url] :ant: [b]NEWS: 17cze09[/b]
[url=http://zniwiarka.blogspot.com/]MessorBlog[/url] :ant: [b]NEWS: 24cze09[/b]
www.jarosz.art.pl :pstryk:
http://plfoto.com/99542/autor.html :pstryk:
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

pn 25 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią

<przepraszam ze przekroczyłem limit..>
rzepa żepa ziepa ziepa
Dominik
Posty: 376
Rejestracja: pt 26 sie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

pn 25 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówki,
:wink:
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

pn 25 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówki, wzrost ceny alkoholu
rzepa żepa ziepa ziepa
Awatar użytkownika
cygnus
Posty: 33
Rejestracja: ndz 25 mar, 2007
Lokalizacja: Olsztyn

pn 25 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówki, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

pn 25 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówki, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo do katastrof lotniczych
rzepa żepa ziepa ziepa
Awatar użytkownika
Jeremi
Posty: 1014
Rejestracja: pt 12 sty, 2007
Kontakt:

pn 25 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówki, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo do katastrof lotniczych, z których bardzo się ucieszyły zakłady pogrzebowe
Awatar użytkownika
Mrówkolew
Posty: 1132
Rejestracja: pt 10 lut, 2006
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

pn 25 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówek, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo do katastrof lotniczych, z których bardzo się ucieszyły zakłady pogrzebowe i oczywiście mrówki, gdyż...
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

pn 25 cze, 2007

Wysłany: Pon Cze 25, 2007 4:22 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówek, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo do katastrof lotniczych, z których bardzo się ucieszyły zakłady pogrzebowe i oczywiście mrówki, gdyż... białka Ci tam dostatek.

Boryna
rzepa żepa ziepa ziepa
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1968
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork

wt 26 cze, 2007

yła sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówek, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo do katastrof lotniczych, z których bardzo się ucieszyły zakłady pogrzebowe i oczywiście mrówki, gdyż... białka Ci tam dostatek.

Boryna i jego formikarium z
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

wt 26 cze, 2007

yła sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówek, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo do katastrof lotniczych, z których bardzo się ucieszyły zakłady pogrzebowe i oczywiście mrówki, gdyż... białka Ci tam dostatek.

Boryna i jego formikarium z Mrówkami Jagnowymi, poszli
rzepa żepa ziepa ziepa
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1968
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork

wt 26 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówek, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo do katastrof lotniczych, z których bardzo się ucieszyły zakłady pogrzebowe i oczywiście mrówki, gdyż... białka Ci tam dostatek.

Boryna i jego formikarium z Mrówkami Jagnowymi, poszli za wzrostem cen
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
M@teusz
Posty: 537
Rejestracja: pn 28 sie, 2006

wt 26 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówek, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo do katastrof lotniczych, z których bardzo się ucieszyły zakłady pogrzebowe i oczywiście mrówki, gdyż... białka Ci tam dostatek.

Boryna i jego formikarium z Mrówkami Jagnowymi, poszli za wzrostem cen w poszukiwaniu białka.
Obrazek
Gór mi mało i trzeba mi więcej...
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

wt 26 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówek, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo do katastrof lotniczych, z których bardzo się ucieszyły zakłady pogrzebowe i oczywiście mrówki, gdyż... białka Ci tam dostatek.

Boryna i jego formikarium z Mrówkami Jagnowymi, poszli za wzrostem cen w poszukiwaniu białka. Jednakże zły Gomuł
rzepa żepa ziepa ziepa
Awatar użytkownika
Mrówkolew
Posty: 1132
Rejestracja: pt 10 lut, 2006
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

wt 26 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówek, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo do katastrof lotniczych, z których bardzo się ucieszyły zakłady pogrzebowe i oczywiście mrówki, gdyż... białka Ci tam dostatek.

Boryna i jego formikarium z Mrówkami Jagnowymi, poszli za wzrostem cen w poszukiwaniu białka. Jednakże zły Gomuł, zjadł wszystko, więc
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

wt 26 cze, 2007

Wysłany: Wto Cze 26, 2007 2:57 pm Temat postu:

--------------------------------------------------------------------------------

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówek, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo do katastrof lotniczych, z których bardzo się ucieszyły zakłady pogrzebowe i oczywiście mrówki, gdyż... białka Ci tam dostatek.

Boryna i jego formikarium z Mrówkami Jagnowymi, poszli za wzrostem cen w poszukiwaniu białka. Jednakże zły Gomuł, zjadł wszystko, więc zjedli córke, Gomułke,
rzepa żepa ziepa ziepa
Awatar użytkownika
M@teusz
Posty: 537
Rejestracja: pn 28 sie, 2006

wt 26 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówek, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo do katastrof lotniczych, z których bardzo się ucieszyły zakłady pogrzebowe i oczywiście mrówki, gdyż... białka Ci tam dostatek.

Boryna i jego formikarium z Mrówkami Jagnowymi, poszli za wzrostem cen w poszukiwaniu białka. Jednakże zły Gomuł, zjadł wszystko, więc zjadł córke, Gomułke, dostał nudności po czym
Obrazek
Gór mi mało i trzeba mi więcej...
Awatar użytkownika
Rudzielec
Posty: 104
Rejestracja: pn 02 paź, 2006
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

wt 26 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówek, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo do katastrof lotniczych, z których bardzo się ucieszyły zakłady pogrzebowe i oczywiście mrówki, gdyż... białka Ci tam dostatek.

Boryna i jego formikarium z Mrówkami Jagnowymi, poszli za wzrostem cen w poszukiwaniu białka. Jednakże zły Gomuł, zjadł wszystko, więc zjedli córke, Gomułke, jego psa i
<a
href="http://www.skarbonka.net/pages/index.php?refid=naxmall"><img
src="http://piech.pestar.com.pl/banery/baner3.gif"
border="0" alt="Skarbonka.net"></a>
Tommygun
Posty: 235
Rejestracja: ndz 05 mar, 2006
Lokalizacja: Krosno

wt 26 cze, 2007

Była sobie mrówka z gatunku Formica... Poszła na polowanie, dziecko ją rozdeptało i koniec bajeczki. Lecz nagle cud ! Dodeptał ją but - była już trup. Lecz cóż to?! Zmartwychwstał Kościuszko, hej! Mrówka poruszyła odnóżem! I nagle wstała, spojrzała na świat - pożarł ją ptak - użarła w język i została połknięta lecz w żołądku strzyknęła potężnie kwasem i ptak pierdnął. Miotnęło w piasek, który rozdrażnił mrówki - ruszyły do szturmu. Były to rudnice. Zalał je deszcz, ale bardzo duży. Wielki deszcz ustal ...i nastała susza... Polskę opuściły mrówki i przeniosły się na Antarktydę, bo gn zaprosił je do budowania nanosamolotów by kolonizować Antromede. Jednak na Marsie zbudowano market Stonka przez marsomrówki niedawno wyzwolone spod jarzma straszliwego marsokreta, który ten marsokret był ślepy jak Myrmica rubra nocą. Ale jednak straszne marsomrówki wpadły do jego kopca i zostały brutalnie zmasakrowane piłą łańcuchową, poniekąd pożyczoną z pobliskiej szkoły podstawowej na Marsie.

Roman Goertysch zapowiedział, że mundurków na Marsie nie będzie pomimo obowiązujących trendów.Za to nakłoni Pana Andrijego Peppera do wyjazdu do Afryki do Anety K. gdzie łatwo spotkać podnych twarzo-opaleńców o bujnych czuprynach. Tam białego dziecka mu nie wmówią.

Wracając do mrówek, wzrost ceny alkoholu przyczynił się bardzo do katastrof lotniczych, z których bardzo się ucieszyły zakłady pogrzebowe i oczywiście mrówki, gdyż... białka Ci tam dostatek.

Boryna i jego formikarium z Mrówkami Jagnowymi, poszli za wzrostem cen w poszukiwaniu białka. Jednakże zły Gomuł, zjadł wszystko, więc zjedli córke, Gomułke, jego psa i ...znów nastała susza...
Semper Fi!
ODPOWIEDZ