robak1991 pisze:czy jesli uskrzydlone mrowki (samce i samice) zaczną masowo wychodzic z mrowiska to trzeba poczekac az skończą ten lot godowy? czy mozna je po prostu zlapac do jakiegos akwarium, poczekac az sie zaplodnią i wtedy wyposcic nadwyrzke a potrzebne zabrac? bo ja sie boje ze tych królowych juz zaplodnionych to albo nie rozpoznam albo nie znajde... (oczywiscie hodowac ich w akwarium nie bede tylko to mialo by byc jako takie miejsce do zaplodnienia, potem bym krolowe przeniosl do probowek)
W sumie to nie wiem czy ktoś z tu piszących próbował takiego sposobu pozyskiwania królowych (mnie się to kojaży ze sztucznym zapłodnieniem).
Ja raczej preferuje samodzielne zbieranie królowych po rójce, z już obgryzionymi skrzydłami. Mam wtedy pewność ze zostały zapłodnione.
robak1991 pisze:aha i jeszcze jedno pytanie: czy mrowki zyjące w sprochnialych pniach drzew mogą zyc w formikarium z poziomym miejscem na gniazdo?
Zaś co do mrówek żyjących w spruchniałych pniach drzew - wszystko zależy od gatunku mrówek. W przypadku Myrmic poziome gniazdo się sprwadzi, zaś w przypadku Leptothoraxa, Camponotusa czy Dolihoderusa to już te preferują gniazda pionowe.
"Doświadczenie przychodzi z wiekiem, szkoda tylko, że czasami jest to wieko od trumny..."