otwarte formikarium...

Jak karmić i zapewnić właściwe warunki mrówkom w formikarium.

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Kubi
Posty: 2
Rejestracja: wt 28 cze, 2005
Lokalizacja: Tychy

sob 17 wrz, 2005

Hmm no to tak, przychodze sobie dzisiaj do domku, odpalam kompa no i patrze a przykrywka z jednego mojego formi z lasiuskami leży sobie na parapeciku...

Hmm przykrywka lekka bo zrobiona z kawałka cieniutkiej sztywnej foli i dociążona płytą cd nie była trudną przeszkodą dla kota :P kot ciekawski musiał sie "połasic"o pokrywke no i spadła...

..Ide do kuchni ,cos łazi po ziemi :)... schylam sie patrze a tu mrówa :D, no nic wracam do kompa oglądam sobie biurko , parapet i zlokalizowałem jeszcze 5 sztuk (jeszcze ze 2 razy tel jest gdzies pochowanych w zakamarkach jak sądze)...

No i tak dla ciekawosci zostawiam formi otwarte od dzisiaj , 20 minut temu zaobserwowałem jak jedna robotnica wtargała po jednym boku formi trupka 2xwiekszego od siebie pająka, zrobił bym fotke ale akurat aparatu nie miałem :/

No nic podziele sie dalszymi spostrzeżeniami jutro rano , gdy mrówki oblezą juz cały pokój :P
Kubi
Posty: 2
Rejestracja: wt 28 cze, 2005
Lokalizacja: Tychy

sob 17 wrz, 2005

Dzisiaj rano nie zauważyłem nic nwego, mrówki łaziły po parapecie ale wracały spowrotem :), na dodatek wczoraj wstawiłem formicarium z 2 kolonia tez lasisów do tego pierwszego, nie widac jakichś zaciętych walk jedynie przy wejsciu do tego wiekszego formicarium jest zgraja robotnic które nawzajem sie strasza z otwartymi szczękami , mrówki są jakby nie ufne, zachowują sie jak spręzynki, skaczą i takie tiki mają :P

Trupka znalazłem jednego, wiec nie jestem pewien czy ten gatunek jest groźny dla obcych koloni tego samego gatunku.Zreszta to wyjdzie myśle za jakiś czas aż któras strona dojdzie do wniosku ze jest silniejsza (jedna kolonia ma 600 robo,a druga okóło 100)

Jak wywiążą sie jakieś walki to oczywiście napisze


Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Yelonek2
Posty: 96
Rejestracja: sob 31 mar, 2007
Lokalizacja: Pakość

pn 02 kwie, 2007

Mam taki pomysł, żeby w formikarium zrobić 2, a może nawet 4 gniazda. Chciałbym od razu włożyć królowe do gniazda i zobaczyć, którym uda się założyć kolonię.
Zakładam, że wszystkim.
Wtedy robotnice będą wychodzić na arenę i... ? Rzucą się do walki ? W zasadzie nie będą musiały konkurować o jedzenie, więc po co ? Nie wiem jakie są naturalne zachowania mrówek w takich przypadkach. Poczytam jeszcze dział Obserwacje, ale może ktoś udzieli mi odpowiedzi tutaj.
Awatar użytkownika
Mrówkolew
Posty: 1132
Rejestracja: pt 10 lut, 2006
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

pn 02 kwie, 2007

Na początek polecam pohodować pojedyńczą kolonię, dopiero później polecam hodowle łączone :)

Pozdrawiam!
Dominik
Posty: 376
Rejestracja: pt 26 sie, 2005
Lokalizacja: Gdynia

wt 03 kwie, 2007

Yelonek2 pisze:Mam taki pomysł, żeby w formikarium zrobić 2, a może nawet 4 gniazda. Chciałbym od razu włożyć królowe do gniazda i zobaczyć, którym uda się założyć kolonię.
Pomysł ciekawy, ale w takiej sytuacji prawdopodobnie najszybciej czerwiący się gatunek szybko wyeliminuje resztę. Ja już widziałem, gdy połowa z kolonii liczącej mniej niż 50 osobników zamiast zdobywania pokarmu zajęła się obleganiem innego gniazda (fakt, że te gatunki się, delikatnie mówiąc, nie lubiły).
Dużo też zależałoby by od doboru gatunków i odległościami między gniazdami.
Messor sp., C. ligniperda, F. sanguinea, F. fusca, L. flavus, L. niger, Myrmica sp., T. caespitum, łączona: M. rubra + L. niger.
ODPOWIEDZ