otwarte formikarium...
: sob 17 wrz, 2005
Hmm no to tak, przychodze sobie dzisiaj do domku, odpalam kompa no i patrze a przykrywka z jednego mojego formi z lasiuskami leży sobie na parapeciku...
Hmm przykrywka lekka bo zrobiona z kawałka cieniutkiej sztywnej foli i dociążona płytą cd nie była trudną przeszkodą dla kota :P kot ciekawski musiał sie "połasic"o pokrywke no i spadła...
..Ide do kuchni ,cos łazi po ziemi
... schylam sie patrze a tu mrówa
, no nic wracam do kompa oglądam sobie biurko , parapet i zlokalizowałem jeszcze 5 sztuk (jeszcze ze 2 razy tel jest gdzies pochowanych w zakamarkach jak sądze)...
No i tak dla ciekawosci zostawiam formi otwarte od dzisiaj , 20 minut temu zaobserwowałem jak jedna robotnica wtargała po jednym boku formi trupka 2xwiekszego od siebie pająka, zrobił bym fotke ale akurat aparatu nie miałem :/
No nic podziele sie dalszymi spostrzeżeniami jutro rano , gdy mrówki oblezą juz cały pokój :P
Hmm przykrywka lekka bo zrobiona z kawałka cieniutkiej sztywnej foli i dociążona płytą cd nie była trudną przeszkodą dla kota :P kot ciekawski musiał sie "połasic"o pokrywke no i spadła...
..Ide do kuchni ,cos łazi po ziemi
No i tak dla ciekawosci zostawiam formi otwarte od dzisiaj , 20 minut temu zaobserwowałem jak jedna robotnica wtargała po jednym boku formi trupka 2xwiekszego od siebie pająka, zrobił bym fotke ale akurat aparatu nie miałem :/
No nic podziele sie dalszymi spostrzeżeniami jutro rano , gdy mrówki oblezą juz cały pokój :P