zainteresowałem się od niedawna mrówkami i zamierzam rozpocząć hodowlę w sposób klasztorny. będą to nigerki. czekam tylko na rójkę. kilka pytań mnie nurtuje i byłbym wdzięczny za wszelką pomoc
zacznie się rójka...młode, skrzydlate królowe zaczną wylatywać by zostać zapłodnione. z tego co czytałem to i samce mają skrzydła. jak rozróżnię samca od samicy, zakładając, że obydwie mrówki będą miały po jednym skrzydle ? zapłodnione królowe po powrocie na ziemię z zamiarem założenia koloni, bądź przystąpienia do innej znajdę w pobliżu innych mrowisk (np. koło tych co pomiędzy kostkami na chodnikach są), czy może całkiem osamotnione ? łapać kilka i każdą w osobnej probówce, czy np. 2-3 do jednej ? bo jak złapie jedną, a ta mi padnie to lipa :/ po jakim czasie zapłodniona królowa odrywa skrzydła ? gdy złapie mrówę z dwoma skrzydłami i będę trzymał w probówce to gdy zapłodniona to oderwie skrzydła, a gdy nie jest zapłodniona to skrzydła będzie miała do tej pory, dopóki nie zostanie zapłodniona ? chodzi głównie po jakim czasie odrywane są skrzydła po zapłodnieniu...bo jak np. po kilku h albo po dniu, to wtedy mogę złapać królową z dwoma skrzydlami, przetrzymac na ten czas i jak nie oderwie to wypuścić, jak dobrze rozumuję...nom i chyba ostatnie jak na ten temat pytanie...jak już będę miał zapłodnioną królową w probówce z wodą i korkiem, zatkaną watą, to trzymać tą probówkę normalnie w jasnym miejscu, czy schować do ciemności ? czy do ciemnego miejsca probówkę umieścić wtedy, jak będą jajeczka rawy itp. ? i kiedy z tego ciemnego miejsca je wyjąć ? jak długo tą królową tam trzymać ?
to tyle z mojej strony...mam nadzieję, że pytania są zrozumiałe hyh...starałem się by nie były zbyt skąplikowane...jeszcze raz z góry dziękuję za odpowiedzi...i prosiłbym w miare możliwości o odp. na każde z moich pytań, bo niedługo rójka, a ja taki spięty, bo boję się, że mi coś nie wyjdzie :/
pozdrawiam !
.png)