Rójki nadal pełną parą. Chwalcie się tutaj waszymi zdobyczami, sukcesami w adopcji lub wszelakimi dylematami.
Dzisiaj przeprowadziłem udaną adopcję królowej z trzydziestoma robotnicami fusca. Zrobiłem to tak:
Wrzuciłem do probówki jedną robotnice. Królowa zaczęła się z nią intensywnie gryźć. Oczywiście królowa wygrała i tym samym nasiąkła odpowiednim zapachem. Później tak ,,spreparowaną" królową wrzuciłem do probówki z pozostałymi robotnicami i mam dziś szczęśliwą kolonię
Pozdrawiam!
.png)
