Witam

Powiem tak - formicarium/formicarium nie równe...
Przy założeniu, iż zapewnisz dużą arenę, dostatek papu i będziesz łączyła gatunki odbiegające od siebie nawzajem gabarytami - wsio powinno być ok. Nawet drobne, przypadkowe utarczki, nie powinny się przerodzić w coś groźniejszego - oczywiście, zakładam, że mowa o młodych koloniach, wzajemnie do siebie przyzwyczajanych od samego początku.
W tym wypadku, sąsiadem dla Formica fusca, spokojnie może zostać L.niger, L.flavus czy L.brunneus. W zależności od zastosowanych rozwiązań technicznych formicarium, można by się nawet pokusić o wprowadzenie pasożyta, jakim jest Solenopsis fugax.
Sam włąśnie kombinuję nad połączeniem na jednej arenie C.ligniperda z Formica fusca (Zyje tam sobie jeszcze D.quadripunctatus, ale on akurat w tym eksperymencie się nie liczy) - zobaczymy, co z tego wyjdzie, jak dotąd Formica fusca niszczyła każdą inną dużą mrówkę w sąsiedztwie... Jednak w tym wypadku, będzie miała do czynienia z równie sprytnym a wielokroć silniejszym sąsiadem
