Strona 1 z 1

formica fusca

: śr 16 lis, 2005
autor: ala
Witam
formica fusca, którą otrzymałam od Curtusa, dotarła do mnie cała i zdrowa.
Chciałabym się dowiedzieć, czy na zasadach parabiozy mogę trzymać więcej niż jeden gatunek mrówek w tym samym formikarium?
Pozdrawiam Alicja

Re: formica fusca

: czw 17 lis, 2005
autor: PIOTR
Witam :)
Powiem tak - formicarium/formicarium nie równe...
Przy założeniu, iż zapewnisz dużą arenę, dostatek papu i będziesz łączyła gatunki odbiegające od siebie nawzajem gabarytami - wsio powinno być ok. Nawet drobne, przypadkowe utarczki, nie powinny się przerodzić w coś groźniejszego - oczywiście, zakładam, że mowa o młodych koloniach, wzajemnie do siebie przyzwyczajanych od samego początku.
W tym wypadku, sąsiadem dla Formica fusca, spokojnie może zostać L.niger, L.flavus czy L.brunneus. W zależności od zastosowanych rozwiązań technicznych formicarium, można by się nawet pokusić o wprowadzenie pasożyta, jakim jest Solenopsis fugax.
Sam włąśnie kombinuję nad połączeniem na jednej arenie C.ligniperda z Formica fusca (Zyje tam sobie jeszcze D.quadripunctatus, ale on akurat w tym eksperymencie się nie liczy) - zobaczymy, co z tego wyjdzie, jak dotąd Formica fusca niszczyła każdą inną dużą mrówkę w sąsiedztwie... Jednak w tym wypadku, będzie miała do czynienia z równie sprytnym a wielokroć silniejszym sąsiadem ;)

Re: formica fusca

: czw 17 lis, 2005
autor: DAAMOOK
Ale Piotrze zauwaz ze Formica fusca nie jest tak mala oraz ze zwykle jest dosc liczna.
W porownaniu do camponotusow to jednak fusca przegrywa rywalizacje w prawie na kazdym polu oprocz liczebnosci. I wlasnie poprzez nia moze dolsc do zjedzenia campo. :?
Nie bedzie to problemem???

Re: formica fusca

: czw 17 lis, 2005
autor: deZOO
Kiedyś miałem F.rufibarbis na jednej arenie z L.niger. Tu jest fotka tego wybiegu ---> http://formicarium.pl/galeria/displayim ... m=48&pos=3
Obie kolonie były jeszcze młode. U rufibarbis było około 50 robotnic a u nigerka około 70-80. Na sporej arenie zrobiłem dwa "karmniki' każdy w pobliżu wyjścia z gniazda obu z gatunków. Na początku wszystko było ok ale po jakimś czasie lasiusy zaczęły bardziej penetrować teren, w przeciwieństwie do formic które wychoidziły tylko na chwilę i to najwyżej po trzy jednocześnie. Efekt był taki ze lasius całkowicie zdominował wybieg i nawet chętniej pobierał pokarm z karmnika ustawionego przy gnieżdzie formic. Często dochodziło tam do pojedyńczych walk. Czasami nigerki wypuszczały się na wyprawy wojenne:) i wpadały po kilka do wnętrza gniadza formic, oczywiście kończyły jako pokarm:) ale straty po stronie fornic też nie były małe. W przysłości planuje powtórzyć ten eksperyment tylko musze zmodyfikować troche wybieg:)

Re: formica fusca

: czw 17 lis, 2005
autor: PIOTR
Daamook :)
Formica fusca tworzy nieliczne kolonie (kilkaset robotnic - w wyjątkowych przypadkach przekraczające 1500, ale wtedy to już najczęściej mowa o poliginicznych koloniach, które lada moment zaczną "pączkować") sąsiadujące niejednokrotnie w naturze z C.ligniperda, której gniazda swobodnie mogą przekraczać te 3000 robotnic (słyszałem nawet o 10 000, ale tu, to już bym był sceptykiem).
DeZOO :)
Ograniczony wybieg, to zawsze inne warunki, niż naturalne, dlatego też zawsze zaznaczam, iż łączenie czy to mrówek, czy innych zwierzaków w "grupy biotopowe", nie zawsze zakończy się sukcesem - trzeba obserwować. Ze swojej strony muszę przyznać, że w przypadku swoich "kompaktowych" formicariów, jak narazie tylko w przypadku C.ligniperda vs Dolichoderus czy Leptothoax, nie obserwuję konfliktów - chociaż pewien jestem, że w razie niedoborów białkowych, maluchy posłużą Campo. jako karma ;)

formica fusca

: czw 17 lis, 2005
autor: ala
Dziękuję za odpowiedż, ale chcę sprecyzować- chodziło mi o gatunek, który by żył z formicą fuscą na zasadach symbiozy, a nie zaledwo tolerancji
Pozdrawiam Alicja

Re: formica fusca

: czw 17 lis, 2005
autor: PIOTR
Alicjo :)
Tak to już jest w świecie mrów (przynajmniej naszych), że wyjątkowo ciężko o symbiozę - można mówić albo o pasożytnictwie, albo właśnie o wzajemnym tolerowaniu się plemion.
Na pewno Solenopsis fugax nie będzie próbowała atakować Formica fusca - ona sobie po prostu "przycupnie" tuż przy jej gnieździe i będąc praktycznie niezauważalną, będzie podkradać jaja i larwy - to "najspokojniejsza" chyba z możliwości połączenia dwu różnych plemion w jednym formicarium. Wszelkie inne próby, będą miały zaledwie 50% szans powodzenia - wiele zależy od przypadku.

Re: formica fusca

: czw 17 lis, 2005
autor: CRIMSON
Takiej;
http://republika.pl/locutus_borg_/
/w dziale pasożytnictwo społeczne/
parabiozy pewnie nie osiągnie przy pomocy rodzimych gatunków.Sam jestem ciekaw.