Proporcje pokarmu zależą od gatunku. Dla chowu domowego najlepsze są dwa warianty:
- pospolita "mieszanka", czyli: miód, żółtko, trochę wody i najlepiej jeśli doda się sproszkowany kawałek tabletki z witaminami. To mieszasz i do strzykawki. Trzymasz w lodówce.
Ta mieszanka to symulacja spadzi, którą pożywiają się mrówki. Dajmy na to Lasius niger hoduje sezonowo mszyce.
- tam były węglowodany, a jeśli mrówka jest gatunkiem, który dużo poluje na owady to trzeba zapewnić dietę białkową. I tu zakres jest szeroki. Im większy sklep wędkarski tym lepiej. Ja osobiście łapię to co do domu wleci. Moja królowa F. sanguinea z niewolnicami F. fusca bardzo chętnie rozbiera nie proszonych gości na części pierwsze, zjada, karmi larwy, królową lub przechowuje.
Jak już się zdecydujesz na gatunek to spytaj się o pokarm. Bo jeden gatunek woli 100% mieszanki, drugi 90% białka i 10% mieszanki... a trzeci po 50%.
W zimę( to też zależy od gatunku ) przeważnie lepiej mrówki hibernować na kilka tygodni. Jeśli formicarium będzie małe, to wstawiasz np. do lodówki na temp. mniej niż 10*C a jeśli to jest wielkie to na strych, do piwnicy... ja wkładam obok okna w piwnicy.
Trzeba zapewnić mrówkom odpowiednią wilgotność, ale to już przy robieniu formicarium.
Myślę, że to będzie jakiś gatunek prosty w hodowli, a te mrówki są plastyczne jeśli chodzi o środowisko i nie są wybredne jeśli chodzi o pokarm.
Proponuję poczytać jakiś przykładowe
blogi mrówek
O hibernacji
Formica fusca czy
Manica rubida
Tutaj znajdziesz dokładny przepis na mieszankę.
I na koniec
jak często karmić.
W końcu się formicopedia na coś przyda.