Strona 1 z 1

Moje pierwsze formicarium cd..

: pn 09 maja, 2005
autor: mariusz_s
A więc po ponownej przeprowadzce z pracy do domu. Mrówki podpisały ze mną pakt o nieagresji - znaczy one nie bedą probowaly forsować fosy a ja a to będę je dobrze karmił. Jak na razie współpraca przebiega zgodnie. Właśnie zauważyłem, że kolonia wzbogaciła się o 3 nowe robotnice. Na arenie za to pojawiły się okruchy korka - znak, że robotnice powiekszają komore. A więc kolonia powoli mi się rozrasta.

Moja wiedza na ich temat też rośnie powolutku, wraz ze wzrostem kolonii.
Dotychczas mrówki dzieliłem na czarne i czerwonoczarne oraz na małe i duże. Ewentualnie na gryzące lub nie.

Pierwsza moja nauka to to, że fosa musi być pełna, oraz że arena musi być wilgotna. Ale to powoli na wszystko przyjdzie czas :).

Re: Moje pierwsze formicarium cd..

: czw 12 maja, 2005
autor: Devil_
I Ty Mariusz dales sie w to wciagnac ? :D :D
Jaki masz gatunek tych mrof ? ;)
Pozdrawiam.

Re: Moje pierwsze formicarium cd..

: czw 12 maja, 2005
autor: Bartosz
witaj Tomku :D

Re: Moje pierwsze formicarium cd..

: czw 12 maja, 2005
autor: PIOTR
No cóż Devil... z obecnych na tym forumq bywalców czata terrarystycznego, to TY pierwszy mrówy w domciu męczyłeś :D:P:D
btw... jak Twoje drzewko ??:) U mnie Dolichoderus się już wyroił :D

Re: Moje pierwsze formicarium cd..

: czw 12 maja, 2005
autor: Devil_
Witaj Bartku ;)


Piotrze z mojego czterokropka zostalo jakies 50 robotnic, reszta utonela w fosie, wczoraj postanowilem przeniesc je do formicarium typu "R", moze to nie ich naturalny sposob "bytowania" w takim mieszkanku, ale gdybym tego nie zrobil to utonela by pewnie cala reszta. Narazie jest OK w "R"ce, jak bedzie dalej to sie wkrotce pewnie okaze.
Pozdrawiam ;)

Re: Moje pierwsze formicarium cd..

: pt 13 maja, 2005
autor: PIOTR
Hmm...
Zaniedbałeś albo karmienie, albo wilgotność w podłożu areny :P
Robotnice Dolichoderusa nie furażerują zbyt daleko, jeżeli mają dobrą karmę i wodę w pobliżu gniazda... Prawdopodobnie nie tyle szukały jedzenia, co po prostu wody - mech na arenie zawsze musi być dobrze namoczony :)
Gatunek ten co prawda zasiedla całkowicie suche konarki, jednak z powodu ich mocnego nagrzewania się od promieni słoneczych, wyjątkowo dużo pije.
Boję się, że w "R"ce wilgotność może przerosnąć ich możliwości adaptacyjne (nie są zbyt odporne na infekcje grzybicze i brak wentylacji :/ ). Obserwuj - w/g mnie jednak, robotnice "bez powodu" zaczną ginąć...
Powiem tylko, że jak narazie poza drzewkiem, zadne inne formicarium (a próbowali lepsi odemnie) nie sprawdziło się, jeżeli idzie o ten gatunek - zobaczymy co przyniesie przyszłość ;)

Re: Moje pierwsze formicarium cd..

: pt 13 maja, 2005
autor: mariusz_s
Devil_ pisze:Piotrze z mojego czterokropka zostalo jakies 50 robotnic, reszta utonela w fosie
Moje mrówki nawet nie próbuja forsować fosy.Jak na razie bynajmniej nie zaobserwowałem w fosie topielców.