[lasius niger] Czemu jaja nie rozwijają się dalej?

To jest forum o mrówkach występujących w Polsce

Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy

Awatar użytkownika
killy9999
Posty: 503
Rejestracja: śr 28 maja, 2008
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

czw 16 paź, 2008

2 miesiące temu złapałem królowe różnych gatunków - Formica fusca, L.flavus i L.niger. Wszystkie złożyły jaja mniej więcej w tym samym czasie (ok. tydzień po złapaniu). U dwóch pierwszych gatunków mam już robotnice, tymczasem u L.niger nadal leży sterta jajek i nic poza tym, nawet larw. Królowa opiekuje się nimi (np. ostatnio rozdzieliła jedną stertę na dwie), ale nic z tego nie wynika póki co. Ktoś może mi wyjaśnić czemu?
Ostatnio zmieniony czw 01 sty, 1970 przez killy9999, łącznie zmieniany 1 raz.
[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
Awatar użytkownika
SmoodeR
Posty: 400
Rejestracja: ndz 27 sie, 2006
Lokalizacja: ok. Gliwic

czw 16 paź, 2008

Wez lupe i poszukaj czy nie masz w probowce jakis pasozytow ;) zdarzaja sie pasozyty, ktore zywia sie jajami...
Awatar użytkownika
Orn
Posty: 612
Rejestracja: pn 24 wrz, 2007
Lokalizacja: Gdynia

czw 16 paź, 2008

Najczęściej wynika to z tego, iż królowa nie została zaplemniona. Wie, że jajeczka są niezapłodnione i zjada je na bierząco, nim pojawią się z nich larwy trutni.
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1968
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork

czw 16 paź, 2008

Zanim Marlan napisze, że to stagnacja, ja powiem, że wpływ może mieć też i temperatura.
Przykładowo 2 lata temu miałam ok. 10 królowych L.niger wszystkie złożyły jaja, tylko parę wychowało pierwsze robotnice. Nadszedł w końcu okres kiedy trzeba palić w piecu i przy tym podniosła się temperatura bliżej grzejnika. Wszystkie królowe w przeciągu paru tygodni odchowały pierwsze robo :)
Czasem chodzi też o pożywienie, głównie dostęp do białka, o czym pewnie wiesz. ;)

Ale najprawdopodobniej jest tak, jak mówi Orn; nie zawadzi jednak sprawdzić ;)
Jak w przeciągu paru dogrzewanych dni nie pojawią się jakiekolwiek larwy, to na 100% z trgo nic nie będzie..
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
killy9999
Posty: 503
Rejestracja: śr 28 maja, 2008
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

czw 16 paź, 2008

Wydaje mi się, że Orn ma rację, tym bardziej że królowa jeszcze nie oderwała skrzydeł (co pozostałe zrobiły również po kilku dniach). No cóż, to chyba ją przezimuję i wypuszczę.
[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
Awatar użytkownika
geb88
Posty: 1968
Rejestracja: pt 20 paź, 2006
Lokalizacja: Warszawa, Malbork

czw 16 paź, 2008

Uuuuu... to na pewno nic z tego. nie ma w sumie nawet po co zimować. I tak z niej nic nie będzie nawet jak ją na wiosnę wypuścisz. Zanim samce się pojawią i tak padnie.
Możesz zrobić z niej danie..
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Awatar użytkownika
SmoodeR
Posty: 400
Rejestracja: ndz 27 sie, 2006
Lokalizacja: ok. Gliwic

czw 16 paź, 2008

killy9999 pisze: królowa jeszcze nie oderwała skrzydeł
od tego trzeba bylo zaczac pierwszego posta! i pewnie szybko otrzymalbys odpowiedz ;) szczerze mowiac nawet przez mysl mi nie przeszlo, ze rozmawiamy o skrzydlatej krolowej :p
Awatar użytkownika
Orn
Posty: 612
Rejestracja: pn 24 wrz, 2007
Lokalizacja: Gdynia

pt 17 paź, 2008

Jakby uważał, że powinien wspomnieć o skrzydełkach, to raczej sam rozwikłałby swoją zagadkę:).
Pamiętam, że kiedyś pierwsze pytanie od wyjadaczy to było "ma skrzydełka?" .Widać się znudziło:P.
Poprę tu Geb, i powiem, że królowa będzie świetnym kąskiem.
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

śr 22 paź, 2008

A jak nie masz zamiaru sie jej pozbywac to podbieraj jej jajka i podawaj innym :> jak nie odchowaja to zjedzą :)
rzepa żepa ziepa ziepa
Awatar użytkownika
killy9999
Posty: 503
Rejestracja: śr 28 maja, 2008
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

pt 24 paź, 2008

Albert pisze:A jak nie masz zamiaru sie jej pozbywac to podbieraj jej jajka i podawaj innym :> jak nie odchowaja to zjedzą
No właśnie tak robię, stwierdziłem że nie ma sensu uśmiercać fabryki pożywienia :D
[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
Awatar użytkownika
Scytal
Posty: 318
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Gliwice

pt 24 paź, 2008

Czy ja wiem czy to taka fabryka, żeby wyjąć (jajka), musisz włożyć (białko -np. owad) to nie prościej od razu mrówkom rzucać owada, zamiast nim karmić krolową i podbierać jej jajka?
Ostatnio zmieniony pt 24 paź, 2008 przez Scytal, łącznie zmieniany 1 raz.
ogon__
Posty: 846
Rejestracja: śr 11 lip, 2007
Lokalizacja: Kraków

pt 24 paź, 2008

Być może po przezimowaniu się "naprawi", czasem tak bywa. Ja bym ją na twoim miejscu wsadził na parę miesięcy do lodówki, to nic cię nie kosztuje.
Awatar użytkownika
Albert
Posty: 1129
Rejestracja: sob 13 maja, 2006
Lokalizacja: Radom/Warszawa SGGW

ndz 26 paź, 2008

Scytal.... a kury? nie prościej zjeść kure niz dawac ziarno i inszą pasze by mieć jajko?
rzepa żepa ziepa ziepa
Awatar użytkownika
Scytal
Posty: 318
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Gliwice

ndz 26 paź, 2008

tylko wiesz mieso != jajko != ziarno
nie jemy wszystkich kur, bo lubimy tez jajka, malo tego, na jajach wyjdziemy lepiej niz na miesie, bo oprocz ziarna kura przerobi na jajka to co sobie w ziemi znajdzie, wiec dajac malo ziarna mamy duzo jajek
zreszta caly przemysl opiera sie na tym, zeby na koncu miec wiecej niz sie mialo na poczatku albo miec to przetworzone w inny produkt

u mrówek w hodowli wyciagasz tyle ile dales, nie mozna dac malo owadow i uzyskac stosy jaj, bo mrowka ma tylko to co jej podasz, jezeli mrowcze jaja bylyby duzo lepszym jakosciowo bialkiem niz owad, to mialoby to sens, ale czy jest?
Awatar użytkownika
xXLukasXx
Posty: 238
Rejestracja: pn 07 lip, 2008
Lokalizacja: Jawor / Wrocław
Kontakt:

ndz 26 paź, 2008

Mi się zdaje, że jaja byłyby bardziej atrakcyjne dla mrówek niźli owady, myślę że w jajach więcej jest luźnych aminokwasów i prostych białek aniżeli większych jak u imago - zarodek musi przecież z czegoś syntezować własne białka, a nie wiem czy byłby w stanie samodzielnie rozłożyć jakieś większe... Innymi słowy białko w jajach jest już przerobione i uproszczone ;) Poza tym jaja zapewne zawierają w większym stężeniu substancje potrzebne do prawidłowego rozwoju jaj i larw, co stanowi kolejny + jako karmy dla innych jaj/larw. W konsekwencji wydaje mi się, że jaja są bardziej pożywne aniżeli zwykły owad ;)
W sumie skoro masz królową znoszącą niezapłodnione jaja, to możesz z czystym sumieniem sprawdzić doświadczalnie, jak bardzo preferują ten pokarm ;)
www.clonk.glt.pl
www.n00bskie-studio.xt.pl
www.gravitysim.glt.pl
serdecznie zapraszam :)

Moje mrówki:[i]Lasius niger, flavus, emarginatus[/i]
ODPOWIEDZ