[lasius niger] Czemu jaja nie rozwijają się dalej?
Moderatorzy: slodkie_ciacho, Moderatorzy
2 miesiące temu złapałem królowe różnych gatunków - Formica fusca, L.flavus i L.niger. Wszystkie złożyły jaja mniej więcej w tym samym czasie (ok. tydzień po złapaniu). U dwóch pierwszych gatunków mam już robotnice, tymczasem u L.niger nadal leży sterta jajek i nic poza tym, nawet larw. Królowa opiekuje się nimi (np. ostatnio rozdzieliła jedną stertę na dwie), ale nic z tego nie wynika póki co. Ktoś może mi wyjaśnić czemu?
Ostatnio zmieniony czw 01 sty, 1970 przez killy9999, łącznie zmieniany 1 raz.
[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
Zanim Marlan napisze, że to stagnacja, ja powiem, że wpływ może mieć też i temperatura.
Przykładowo 2 lata temu miałam ok. 10 królowych L.niger wszystkie złożyły jaja, tylko parę wychowało pierwsze robotnice. Nadszedł w końcu okres kiedy trzeba palić w piecu i przy tym podniosła się temperatura bliżej grzejnika. Wszystkie królowe w przeciągu paru tygodni odchowały pierwsze robo
Czasem chodzi też o pożywienie, głównie dostęp do białka, o czym pewnie wiesz.
Ale najprawdopodobniej jest tak, jak mówi Orn; nie zawadzi jednak sprawdzić
Jak w przeciągu paru dogrzewanych dni nie pojawią się jakiekolwiek larwy, to na 100% z trgo nic nie będzie..
Przykładowo 2 lata temu miałam ok. 10 królowych L.niger wszystkie złożyły jaja, tylko parę wychowało pierwsze robotnice. Nadszedł w końcu okres kiedy trzeba palić w piecu i przy tym podniosła się temperatura bliżej grzejnika. Wszystkie królowe w przeciągu paru tygodni odchowały pierwsze robo
Czasem chodzi też o pożywienie, głównie dostęp do białka, o czym pewnie wiesz.
Ale najprawdopodobniej jest tak, jak mówi Orn; nie zawadzi jednak sprawdzić
Jak w przeciągu paru dogrzewanych dni nie pojawią się jakiekolwiek larwy, to na 100% z trgo nic nie będzie..
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Wydaje mi się, że Orn ma rację, tym bardziej że królowa jeszcze nie oderwała skrzydeł (co pozostałe zrobiły również po kilku dniach). No cóż, to chyba ją przezimuję i wypuszczę.
[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
Uuuuu... to na pewno nic z tego. nie ma w sumie nawet po co zimować. I tak z niej nic nie będzie nawet jak ją na wiosnę wypuścisz. Zanim samce się pojawią i tak padnie.
Możesz zrobić z niej danie..
Możesz zrobić z niej danie..
Nie ma głupich pytań. Bywają tylko głupie odpowiedzi, więc pytaj śmiało :)
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
Newbie's Defender
O mnie |Blog o hodowli mrówek|Blog Temnothorax corticalis|Blog Leptothorax acervorum|Opowieść Camponotus herculeanus
od tego trzeba bylo zaczac pierwszego posta! i pewnie szybko otrzymalbys odpowiedzkilly9999 pisze: królowa jeszcze nie oderwała skrzydeł
Jakby uważał, że powinien wspomnieć o skrzydełkach, to raczej sam rozwikłałby swoją zagadkę:).
Pamiętam, że kiedyś pierwsze pytanie od wyjadaczy to było "ma skrzydełka?" .Widać się znudziło:P.
Poprę tu Geb, i powiem, że królowa będzie świetnym kąskiem.
Pamiętam, że kiedyś pierwsze pytanie od wyjadaczy to było "ma skrzydełka?" .Widać się znudziło:P.
Poprę tu Geb, i powiem, że królowa będzie świetnym kąskiem.
No właśnie tak robię, stwierdziłem że nie ma sensu uśmiercać fabryki pożywieniaAlbert pisze:A jak nie masz zamiaru sie jej pozbywac to podbieraj jej jajka i podawaj innym :> jak nie odchowaja to zjedzą
[url=http://rozplatajactecze.blogspot.com/]http://rozplatajactecze.blogspot.com/[/url] - Mój blog. Kilka słów o nauce
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
[url=http://www.last.fm/user/killy9999/?chartstyle=audioscrobbler][img]http://imagegen.last.fm/audioscrobbler/artists/killy9999.gif[/img][/url]
Czy ja wiem czy to taka fabryka, żeby wyjąć (jajka), musisz włożyć (białko -np. owad) to nie prościej od razu mrówkom rzucać owada, zamiast nim karmić krolową i podbierać jej jajka?
Ostatnio zmieniony pt 24 paź, 2008 przez Scytal, łącznie zmieniany 1 raz.
tylko wiesz mieso != jajko != ziarno
nie jemy wszystkich kur, bo lubimy tez jajka, malo tego, na jajach wyjdziemy lepiej niz na miesie, bo oprocz ziarna kura przerobi na jajka to co sobie w ziemi znajdzie, wiec dajac malo ziarna mamy duzo jajek
zreszta caly przemysl opiera sie na tym, zeby na koncu miec wiecej niz sie mialo na poczatku albo miec to przetworzone w inny produkt
u mrówek w hodowli wyciagasz tyle ile dales, nie mozna dac malo owadow i uzyskac stosy jaj, bo mrowka ma tylko to co jej podasz, jezeli mrowcze jaja bylyby duzo lepszym jakosciowo bialkiem niz owad, to mialoby to sens, ale czy jest?
nie jemy wszystkich kur, bo lubimy tez jajka, malo tego, na jajach wyjdziemy lepiej niz na miesie, bo oprocz ziarna kura przerobi na jajka to co sobie w ziemi znajdzie, wiec dajac malo ziarna mamy duzo jajek
zreszta caly przemysl opiera sie na tym, zeby na koncu miec wiecej niz sie mialo na poczatku albo miec to przetworzone w inny produkt
u mrówek w hodowli wyciagasz tyle ile dales, nie mozna dac malo owadow i uzyskac stosy jaj, bo mrowka ma tylko to co jej podasz, jezeli mrowcze jaja bylyby duzo lepszym jakosciowo bialkiem niz owad, to mialoby to sens, ale czy jest?
Mi się zdaje, że jaja byłyby bardziej atrakcyjne dla mrówek niźli owady, myślę że w jajach więcej jest luźnych aminokwasów i prostych białek aniżeli większych jak u imago - zarodek musi przecież z czegoś syntezować własne białka, a nie wiem czy byłby w stanie samodzielnie rozłożyć jakieś większe... Innymi słowy białko w jajach jest już przerobione i uproszczone
Poza tym jaja zapewne zawierają w większym stężeniu substancje potrzebne do prawidłowego rozwoju jaj i larw, co stanowi kolejny + jako karmy dla innych jaj/larw. W konsekwencji wydaje mi się, że jaja są bardziej pożywne aniżeli zwykły owad 
W sumie skoro masz królową znoszącą niezapłodnione jaja, to możesz z czystym sumieniem sprawdzić doświadczalnie, jak bardzo preferują ten pokarm
W sumie skoro masz królową znoszącą niezapłodnione jaja, to możesz z czystym sumieniem sprawdzić doświadczalnie, jak bardzo preferują ten pokarm
www.clonk.glt.pl
www.n00bskie-studio.xt.pl
www.gravitysim.glt.pl
serdecznie zapraszam :)
Moje mrówki:[i]Lasius niger, flavus, emarginatus[/i]
www.n00bskie-studio.xt.pl
www.gravitysim.glt.pl
serdecznie zapraszam :)
Moje mrówki:[i]Lasius niger, flavus, emarginatus[/i]
.png)